Jump to content

Recommended Posts

Wiem, spojarzłem, jednak przedział jest od 8 tys. (za takie w bardzo słabym stanie technicznym) do 15 tys. i więcej. Dlatego nie wiem czy do tych 10 tys. znajdę coś w rozsądnym stanie.

 

A pytanie z trochę innej beczki - czy ktoś z Was wybiera się może na zlot IX Burnout Party w Starym Oleśnie na Anpolu (28-30 czerwiec)? Planuję się tam wybrać z kolegą, pooglądać maszyny i pomyślałem, że może kogoś z Was tam spotkam ;)

 

 

EDIT: Utworzyłem temat w złym miejscu, czy takie przenosiny to rutynowe działanie? :)

Edited by Lech1991

Share this post


Link to post
Share on other sites

...Wszędzie, gdzie tylko czytałem, polecano na początek coś około 50-70, a tutaj nagle proponują mi 95.

 

Bo w przyszłości planuję kupić supersport 800-1000+ccm i chcę od razu przyzwyczajać się pod konkretny typ motocykla i sylwetkę jazdy ;)

 

Zprawdz najpierw KTO Ci to proponuje -> 22 letni mlokos ktory gowno wie !

 

niema SS o pojemnosci 800 ccm.

 

każdy ma swój rozum, myślę, że fazer Cie nie porwie, bo rakieta to nie jest,

 

jesli taka pozycja Ci odpowiada ja bym Ci polecił Suzuki SV650

 

Rozum nie zastepuje psychomotoryki, jezeli wogole wiesz co to slowo znaczy ! Skad wiesz, ze go nie porwie ? Mi przedwczoraj 125 - ka sponiewierala kursanta, tak, ze 3 minuty byl nieprzytomny i wyladowal w szpitalu gdzie pozostanie jeszcze kilka dni, a chlop mial ponad 40 lat , PJ kat. B i CE - wiec nie P i e r d o l cokolwiek w temacie o ktorym niemasz pojecia !

 

SV napewno nie jast godna polkecenia na pierwszy motocykl, co najwyzej po zdlawieniu do 34 KM

 

PS - A co uważacie na temat Suzuki GSX 650?

 

W pelnej mocy napewno nie jest to motocykl dla swiezaka.

 

Chcesz zaoszczedzic kosztow kup cos sciagnietego, lub sam sciagnij z Niemiec cos co jest zdlawione do 34 KM.

 

Bedziesz mial szanse wejscia w motocyklowe zycie i bezstresowa nauke.

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ks-rider: A mógłbym Cię prosić o wypowiedzieć na temat tych maszynach, które wymieniłem na początku mojej dyskusji? Są warte uwagi dla początkującego? Dla przypomnienia, chodzi o: Kawasaki ER-6f, Honda CBF 600s oraz Yamaha XJ6 Diversion F.

 

Przypominam również, że szukam motocykla trochę mocniejszego, niż taki, który powinienem brać pod uwagę w "normalnych" warunkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

przestan ks-rider sie wywyzszac nad innymi, i mi tu pierdzielic jakies wskazowki co mam robic, a czego nie.

 

Na prawde niewiele osób teraz startuje z pierwszym moto klasy typu gs500. Uwierz mi, ze znam kilka przypadkow znajomych, ktorzy na poczatek kupili sobie fazera, bandita czy inne sprzety z tej polki i nic NIC sie nie dzieje. Siejesz chlopakowi zbedna panike. Widzisz Twoj kursant lat 40 mial taki przypadek no coz stalo sie po prostu moim zdaniem pech (albo moze slaby instruktor ;) ? ) a z drugiej strony medalu moze byc np. moj kolega na 1wsze moto pier**lnal sobie od razu bandita 1250 (nie pochwalam tego) ale co z tego, ze wyrywa, chlop ma swoj rozum wie, ze nie mozna odkrecac jak sie nie umie i tak jezdzi uczac sie juz 2 sezon nawet bez parkingowki. NIe chce sie tu panoszyc i zgrywac cwaniaka, ale na prawde Odradzanie na 1 sprzet poczciwej 600tki klasy bandit/fazer/cbf to jest smieszne dla mnie :<


Pozdrowienia z Kołobrzegu, europejskie miasto, ceny niemieckie pogoda angielska :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ks-rider: A mógłbym Cię prosić o wypowiedzieć na temat tych maszynach, które wymieniłem na początku mojej dyskusji? Są warte uwagi dla początkującego? Dla przypomnienia, chodzi o: Kawasaki ER-6f, Honda CBF 600s oraz Yamaha XJ6 Diversion F.

 

Przypominam również, że szukam motocykla trochę mocniejszego, niż taki, który powinienem brać pod uwagę w "normalnych" warunkach.

 

W moim kregu zainteresowan ograniczyl bym ten wybor do dwuch maszyn, CBF 600 i XJ 6 F, z czego wybral bym ta ostatnia, bo moto jest naprawde fajne. Ma co Prawda gorsze brzemienie niz CBF 600 ale za to jest zdecydowanie lepszym motocyklem.

 

Chcesz miec mocniejszy motocykl, hmmmm, to tak jak mowilem, kup zdlawiony do 34 KM pojezdzij sezon, dwa a potem oddlaw i masz sprzet na nastepne 2 sezony.

 

ER6 lezy mi najmniej ( a troche sie nim najezdzilem ) podobnie jak Gladius, ktory ma co Prawda lepsze rozlozenie mas. Problem miedzy tymi dwoma ostatnimi to, to, ze w tym ktorym jezdze cos moze byc nie tak, bo dziwnie sie nim jezdzi.

 

przestan ks-rider sie wywyzszac nad innymi, i mi tu pierdzielic jakies wskazowki co mam robic, a czego nie.

 

Na prawde niewiele osób teraz startuje z pierwszym moto klasy typu gs500. Uwierz mi, ze znam kilka przypadkow znajomych, ktorzy na poczatek kupili sobie fazera, bandita czy inne sprzety z tej polki i nic NIC sie nie dzieje. Siejesz chlopakowi zbedna panike. a z drugiej strony medalu moze byc np. moj kolega na 1wsze moto pier**lnal sobie od razu bandita 1250 (nie pochwalam tego) ale co z tego, ze wyrywa, chlop ma swoj rozum wie, ze nie mozna odkrecac jak sie nie umie i tak jezdzi uczac sie juz 2 sezon nawet bez parkingowki. NIe chce sie tu panoszyc i zgrywac cwaniaka, ale na prawde Odradzanie na 1 sprzet poczciwej 600tki klasy bandit/fazer/cbf to jest smieszne dla mnie :<

 

Widzisz Twoj kursant lat 40 mial taki przypadek (albo moze slaby instruktor ;) ? )

 

Jezeli uwazasz, ze doswiadczenie jest wywyzszaniem sie, to wogole nie mamy o czym rozmawiac.

 

I co z tego, ze niewiele osob startuje od klasy 500 ? Mam rozumiec, ze sa bardziej rozgarnieci ? ( Nie sa, bo z roku na rok pokolenie jest glupsze i mniej rozgarniete - zwlaszcza jezeli chodzi o psychomotoryke mowa o tej mpotoryzacyjnej a nie o tej informatycznej / komputerowej - bo zu Ida do przodu ).

 

Maja mniejsze problemy ze zrozumieniem zadad ruchu drogowego, psychomotoryki itd, itp. Puki co nic sie nie dzieje, no faktycznie, noze zasrali juz kilka par kaleson i zdazyli sie troche ogarnac. Pytanie wiec, czy jezdza czy turlaja sie z punktu A do B ?

 

Pitolisz jak potluczony. Co z tego, ze ktos kupil 1250 ? Mam znajomego ktorego sym tez kupil, i w pierwszym tygodniu juz go zezlomowal. Zasada jest prosta, masz maly sprzet, latwiej sie uczysz bo stress ( w jakiejkolwiek postaci ) nie blokuje podswiadomosci ( o swiadomosci nawet nie wspomne )

 

Perelka na koniec

 

Jak sie niema argumentu, to w pierwszej kolejnosci zarzuca sie stronie przeciwnej niekompetencje.

 

Zrob wiec misiu uprawniejnia, zacznij szkolic a pozniej wypowiadaj sie na temat kompetencji czy tez niekompetencji, bo na razie to jeszcze matce za mleko nie oddales.

 

Tak jak powiedziales, po prostu Pech - tyle, ze ten moze przytrafic sie kazdemu

 

P.S. strach sie bac, jak za 5 lat wejdzie moda na zaczynanie od 1300 ccm :icon_mrgreen:

 

:crossy:

Edited by ks-rider

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź.

Generalnie chodzi mi o to, by motocykle te nie były za mocne dla nowicjusza. Jeśli, według Ciebie, są OK, to nie ma sensu bawić się w ich dodatkowe dławienie 'dla zasady'. Owszem, gdybym tak zrobił to miałbym możliwość podnieść sobie w przyszłości poprzeczkę bez konieczności zakupu innej maszyny, ale w tym wypadku wydaje się to być już zbędne.

No chyba, że dobrym pomysłem byłby np. zakup Yamahy FZS 600 Fazer, zdławić ją do 45-50KM, a za sezon lub dwa zrzucić kaganiec i tym samym mieć 2x mocniejszą maszynę bez dodatkowego wkładu finansowego. Czy takie rozwiązenie ma sens i jest w ogóle - technicznie - możliwe? (nie znam się kompletnie na blokadach, dławieniach i tych sprawach)

 

Nie rozumiem tylko końcówki Twojej wypowiedzi:

ER6 lezy mi najmniej ( a troche sie nim najezdzilem ) podobnie jak Gladius, ktory ma co Prawda lepsze rozlozenie mas. Problem miedzy tymi dwoma ostatnimi to, to, ze w tym ktorym jezdze cos moze byc nie tak, bo dziwnie sie nim jezdzi.

 

Ale przecież, według Twojego profilu, jeżdzisz Hondą MTX 50, która jest motocyklem typu enduro, więc dlaczego piszesz "(...) ze w tym ktorym jezdze cos moze byc nie tak, bo dziwnie sie nim jezdzi." ? No chyba że masz jeszcze 2gą maszynę, którą jest Gladius ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli, według Ciebie, są OK, to nie ma sensu bawić się w ich dodatkowe dławienie 'dla zasady'. ...ale w tym wypadku wydaje się to być już zbędne.

 

Nie rozumiem tylko końcówki Twojej wypowiedzi:

 

Ale przecież, według Twojego profilu, jeżdzisz Hondą MTX 50, która jest motocyklem typu enduro, więc dlaczego piszesz "(...) ze w tym ktorym jezdze cos moze byc nie tak, bo dziwnie sie nim jezdzi." ? No chyba że masz jeszcze 2gą maszynę, którą jest Gladius ;)

 

Czytaj ze zrozumieniem. Jezeli juz w dwoch postach na tym Forum wypowiadam sie abys kupil zdlawiony to napewno w trzecim nie wypowiem sie, ze lepsza opcja bedzie niedlawiony.

 

No wlasnie wydaje Ci sie ( ze niezdlawiony bedzie lepsza wersja ).

 

To co mam w profilu to inna bajka, to czym jezdze to tez inna bajka. Aby jezdzic w niektorych wypadkach nie trzeba miec wlasnej maszyny z czym obecnie b. dobrze mi sie zyje a mimo tego mam lilka do wyboru. wystarczy spytac szefa ktory nigdy nie odmawia.

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja pierdziele ks-rider rzygac mi sie chce ja czytam Twoje posty w tym temacie - szczegolnie te linijki o mojej mamie i nie splaconym mleku....

 

bron boze, nie wytykam Ci nie kompetencji nie wiem jak jezdzisz. Ale jak czytam Twoje posty w tym temacie to serio mi sie chce smiac.... Beztresowa jazda na zdlawionym moto ? co za paranoja, ja bym sie bardziej zestresowal na 1wszej lepszej polatance ze znajomymi, dla mnie to tak jakby jazda w pampersie. Moze lepiej jak kolega Lech sobie kupi jakiegos rometa125 i bedzie po sprawie? Na prawde dziwi mnie i wrecz przeraza mnie Twoj tok myslenia.... Widac niemcownia zrobila swoje.

 

I na prawde nie jestem za tym, zeby sie wybierac z motyka na ksiezc, zawsze jestem zdania ze trzeba mierzyc sily na zamiary, ale skoro Twoim zdaniem fazer600 albo bandzior to jest zly i zbyt mocny sprzet na 1 moto to... moze czas szkolic w nauce jazdy dla kobiet ?


Pozdrowienia z Kołobrzegu, europejskie miasto, ceny niemieckie pogoda angielska :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. ... rzygac mi sie chce...

 

2. Beztresowa jazda na zdlawionym moto ? co za paranoja,

 

3. ja bym sie bardziej zestresowal na 1wszej lepszej polatance ze znajomymi, dla mnie to tak jakby jazda w pampersie.

 

4. Na prawde dziwi mnie i wrecz przeraza mnie Twoj tok myslenia.... Widac niemcownia zrobila swoje.

 

5. I na prawde nie jestem za tym, zeby sie wybierac z motyka na ksiezc, zawsze jestem zdania ze trzeba mierzyc sily na zamiary, ale skoro Twoim zdaniem fazer600 albo bandzior to jest zly i zbyt mocny sprzet na 1 moto to...

 

6. moze czas szkolic w nauce jazdy dla kobiet ?

 

1. Zabrania Ci ktos ? Dwaj, do woli !

 

2. Taaaaa, no risk, no fun :icon_mrgreen: Przezyjesz troche, to moze zrozumiesz.

 

3. po pierwsze swiadczy, ze nie raadzisz sobie z wlasnym EGO, a dwa, ze masz do dupy towarzystwo ktore zapomnialo jak to wol cieleciem byl.

 

4. Nie, no Polacy zawsze najmundrzejsi, tyle, ze najbardziej po szkodzie :icon_mrgreen: Niemcy tacy mundrzy nie sa, tale, ze nie gryza rzodkiewek od spodu bo cierpieli na ulanska fantazje.

 

5. Dokladnie tak jak piszesz, zmierzyli sily na zamiary a po tygodniu stwierzili, ze ogarniaja i na pierwszym winklu poszli albo w botanike, drzewo czy inny filar mostu...

 

6. Wstyd by Ci pozniej bylo, jak by Cie taka Laska po egzaminie na kazdym winklu objezdzala.

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem. Ale, jak już pisałem, nie znam się kompletnie na dławieniu motocykla, stąd też mam kilka pytań:

1. Czy każdy motocykl można zdławić?
2. Czy można określić do ilu KM zdławimy? (dużo osób pisze właśnie, tak jak Ty, o 34KM, nie wiem jednak dlaczego - to jakaś norma, czy o co chodzi?)

3. Ile taki zabieg kosztuje? (bo zakładam, że dla nowicjusza nie ma opcji zrobić tego samemu, stąd trzeba udać się do mechanika)

4. Czy sensowne jest zakładanie kagańca na 600 Fazera, by potem mieć co (stopniowo, jeśli się można) odblokowywać?

 

To co mam w profilu to inna bajka, to czym jezdze to tez inna bajka. Aby jezdzic w niektorych wypadkach nie trzeba miec wlasnej maszyny z czym obecnie b. dobrze mi sie zyje a mimo tego mam lilka do wyboru. wystarczy spytac szefa ktory nigdy nie odmawia.

Tego już nie mogłem wiedzieć, kieruję się danymi z forum, wybacz ;)
No i powinieneś postawić duże piwo szefowi, bo to musi być w porządku koleś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Czy każdy motocykl można zdławić?

2. Czy można określić do ilu KM zdławimy? (dużo osób pisze właśnie, tak jak Ty, o 34KM, nie wiem jednak dlaczego - to jakaś norma, czy o co chodzi?)

3. Ile taki zabieg kosztuje? (bo zakładam, że dla nowicjusza nie ma opcji zrobić tego samemu, stąd trzeba udać się do mechanika)

4. Czy sensowne jest zakładanie kagańca na 600 Fazera, by potem mieć co (stopniowo, jeśli się można) odblokowywać?

 

5. Tego już nie mogłem wiedzieć, kieruję się danymi z forum, wybacz ;)

6. No i powinieneś postawić duże piwo szefowi, bo to musi być w porządku koleś :)

 

1. Zdlawic mozesz kazda maszyne ( pytanie tylko ile masz lat, bo w profilu nie zamiesciles. Jezeli masz ponizej 24 to musisz i tak zdlawic i tu pozostaje pytanie czy w/g starego systemu do 25 kW ( sporo motocykli mozna sciagnac z Niemiec majacych juz ta blokade ) lub w/g nowych przepisow do 35 kW.

 

2. Na zachodzie byl przepis, ze mlodzi mogli do 25 kW. EU wprowadzila nowy przepis i obecnie jest do 35 kW czy to lepiej, nie wiem, bo dalej szkole na 25 kW, ktore moim zdaniem jest na poczatek zupelnie wystarczajace.

 

3. w Niemczech caly proceder to 250,- €

 

4. Nie sensowne, a bardzo sensowne.

 

5. Nie ma sprawy, nie kazdy wie :icon_mrgreen:

 

6. Wiesz jaka jest roznica miedzy wibratorem a szefem ? :icon_mrgreen:

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

1. Zdlawic mozesz kazda maszyne ( pytanie tylko ile masz lat, bo w profilu nie zamiesciles. Jezeli masz ponizej 24 to musisz i tak zdlawic i tu pozostaje pytanie czy w/g starego systemu do 25 kW ( sporo motocykli mozna sciagnac z Niemiec majacych juz ta blokade ) lub w/g nowych przepisow do 35 kW.

 

2. Na zachodzie byl przepis, ze mlodzi mogli do 25 kW. EU wprowadzila nowy przepis i obecnie jest do 35 kW

 

3. w Niemczech caly proceder to 250,- €

 

4. Nie sensowne, a bardzo sensowne.

 

6. Wiesz jaka jest roznica miedzy wibratorem a szefem ? :icon_mrgreen:

 

:crossy:

 

1. Mam 22 lata (rocznikowo już w sumie 23), ale prawo jazdy zdawałem rok temu, jeszcze według starych zasad, czyli brak jakichkolwiek ograniczeń wiekowych odnośnie pojemności i ilości KM na kilkogram wagi motocykla.

 

2. Jak wyżej (chyba że trafię na już zdławioną z zachodu, ale 25kW to jednak trochę mało, prawie jak na kursie)

 

3. A jak w Polsce? Bo chyba nie ma różnicy gdzie się to zrobi, prawda? Ew. kwestia opłacalności, czy robić to na miejscu w Niemczech, czy po ew. sprowadzeniu maszyny.

 

4. To musiałbym się rozglądać również za taką opcją, dzięki za doradzenie.

 

6. Wibrator nigdy nie będzie prawdziwym ch**em? :D

Edited by Lech1991

Share this post


Link to post
Share on other sites

... ale 25kW to jednak trochę mało, prawie jak na kursie)

 

Wydaje Ci sie, masz do dyspozycji zupelnie inny Moment obrotowy. Moja mloda smigala na kursie Yamaha ( 34 KM ) ina swiatlach robila kazde Auto. Przy 130 km/h jest jadnak odcinka, tyle, ze to w zupelnosci wystarcza. W gorach czy na trasie tez niema problemu. Technika robi swoje. Nie masz techniki, i moca nie nadrobisz.

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli chodzi o fazerka to jako tako sie nadaje, sam od takiego zaczynalem.No,ale prawda jest taka,ze najlepiej zaczynac od malych pojemnosci, na leciutkich moto latwiej jest sie nauczyc.I nie za bardzo jest sens moim zdaniem sie o to klocic.No,ale ja mimo wszystko popelnilbym ten sam, co dla nie ktorych "blad".Fazer to przykladowo nie zx6r(tutaj tez proponowany),oddawanie mocy jest calkiem inne.

Edited by wójens

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magluje te tematy i magluje i wciąż nie mogę się zdecydować...

 

Będzie to pierwsze moto i zostały dla mnie 2 typy:

GS500F i ER6F

 

Sądzicie, że lepiej jest jednak kupić tę 500tkę i pojeździć na niej sezon, pouczyć się, zrobić trochę km... I potem próbować ją sprzedać i szukać wyższej pojemności. Czy przy własnej rozwadze, wziąć od razu ER6F i mieć go na dłużej niż jeden sezon? Czy między tymi motocyklami będzie duża różnica w przyśpieszaniu i opanowywaniu ich?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za słabo maglujesz. GS500 był opisywany z każdej strony i każdego punktu widzenia. ER6F nawet nie dawno był porównywany do XJ6F chyba na stronie motormanii. Po za tym nigdy nie wierz w rzeczy typu "olej w głowie" czy "własna rozwaga", bo człowiek zawsze gdy poczuje moc to mu sodów do łba strzela.

GS500 tanie i łatwe w odsprzedaży. Brać, jeździć, sprzedać i decydować co teraz albo zostawić sobie i cieszyć się tanią eksploatacją.

ER6 raczej już konkret i sprzęt docelowy, bo czasami potrafi zastąpić turystyka. Na miasto bardziej niż wystarczający.

 

Nie bardzo jest się nad czym rozwodzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bierz er6f, do nauki sie nadaje a gs Ci sie znudzi szybkoi bedzie wiecej zachodu niz to warte


Pozdrowienia z Kołobrzegu, europejskie miasto, ceny niemieckie pogoda angielska :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

Wczoraj odebrałem prawko na A1 i zamierzam kupić enduro lub turystycznego do 5000 zł. Zależy mi przede wszystkim na przyjemnej jeździe po asfalcie i drogach gruntowych. Myślałem nad Yamahą 125 sr :)

post-90083-0-60714900-1496236735.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

fajny, ale za piątkę to chyba z nerką.


kto mnie wyciągnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam Hondę xr125 2006 śmiało mogę polecić przy mojej wadze czyli 100kg bez problemu wyciągam 100 km/h niskie spalanie i uniwersalność polatasz po asfalcie szutrach wałach itd za 5000 powinieneś znaleźć w fajnym stanie

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, proszę was doświadczeni koledzy o pomoc w wyborze pierwszego motoru, uparłem się na nakeda

Jeździłem 2 lata na yamaha TZR 125, niedawno skończyłem kurs na pełne A i zastanawiam się pomiędzy

Mam 174cm wzrostu 75kg, będę jeździł głownie miasto, dojazdy do pracy ale i żeby trochę trasy dało się nim pojechać.

 

 

Suzuki GSR 750 ( ten mi najbardziej wizualnie pasuje ale słyszalem ze straszny kloc

Suzuki Gladius 650

Suzuki SV 650

Yamaha MT07

lub może jakieś wasze propozycje

 

który z nich będzie najbardziej ekonomiczny,zwrotny, prosty w eksploatacji, najmniej awaryjny.

 

Bardzo dziękuje za pomoc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, proszę was doświadczeni koledzy o pomoc w wyborze pierwszego motoru, uparłem się na nakeda

Jeździłem 2 lata na yamaha TZR 125, niedawno skończyłem kurs na pełne A i zastanawiam się pomiędzy

Mam 174cm wzrostu 75kg, będę jeździł głownie miasto, dojazdy do pracy ale i żeby trochę trasy dało się nim pojechać.

 

 

Suzuki GSR 750 ( ten mi najbardziej wizualnie pasuje ale słyszalem ze straszny kloc

Suzuki Gladius 650

Suzuki SV 650

Yamaha MT07

lub może jakieś wasze propozycje

 

który z nich będzie najbardziej ekonomiczny,zwrotny, prosty w eksploatacji, najmniej awaryjny.

 

Bardzo dziękuje za pomoc

 

Ja bym celował w gladiusa albo mt....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie ok ale najmniejszy jest Gladius i MT,mój typ to SV potem GSR.Szukaj godnego kupna egzemplarza z tej czwórki ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...