Gość senekkorzenna Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 przepraszam że kogoś urażę ale to pecz bo niektórzy mieli już nadzieję na nerkę lub serce.zgadzam się z tymi osobami że to wielki sztukmistrz,taka wązka droga a on między samochodami manewrował jak w slalomie specjalnym.a swoją drogą jak jemu udało się trafić w ten samochód? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Stifler Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 Wszyscy są tacy mądrzy i już wszystkie rozumy pozjadali.. Jak byście nie widzieli pickup zmienił pas a zaraz po tym nastepne auto zmieniło pas więc motocyklista omijając jedną przeszkode wpadł na drugą.. ja wiem, że "wy" byście sobie poradzili ale nie każdy jest taki geniusz... Nie popieram ani nie neguje tego co gość zrobił bo nikt nie jest święty ale zanim coś powiecie zastanówcie się jak wy jeździcie i czy nie popełnicie błędów moi "święci" koledzy... Oczywiście to nie było do wszystkich, którzy się tu wypowiedzieli.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arni Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 (edytowane) Wyłozenie moto moze ew. pomoc w przypadku enduro gdzie wryje sie w ziemie wszytsko co wystaje, ale na asfalcie......lepiej hamowac do samego konca. Edytowane 2 Grudnia 2007 przez Arni GS Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adwent Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 .a swoją drogą jak jemu udało się trafić w ten samochód?to przecież widać. samochód w który przywalił zjechał w prawo ale nie całkiem- nie zjeżdżając do końca zahamował i stanął - motocyklista liczył na to że puszka zmieni pas a on przemknie po linii między dwiema pasami/puszkami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RaY Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 (edytowane) Droga nowa zabawka, umiejętności riksiarza, odpowiednie ubranie - taki standard z za oceanu :icon_mrgreen: :notworthy: Sami zawodowcy a nie widza co za kurtke ma. ICONA mega firma + jeansy, tez tak śmigam latem. Kurtka + jeansy.... Wyłozenie moto moze ew. pomoc w przypadku enduro gdzie wryje sie w ziemie wszytsko co wystaje, ale na asfalcie......lepiej hamowac do samego konca. Jeszcze lepiej. w zyciu nie hamowac.... albo polorzyc moto i szlif albo omijac przeszkode. Jak chcez hamowac to widze, ze masz mega pojecie o jeździe motocyklem....Rower bys zatrzymal ale nie prawie 200 KG maszyne.... Edytowane 2 Grudnia 2007 przez RaY Cytuj Motocykle to nie wszystko, ale bez nich wszystko jest niczym... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maxt Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 No, ja zazdroszczę dróg i pogody. Resztę bym rozwiązał inaczej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tmi Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 5. Jak się wywracać ?W przypadku gleby tzw parkingowej,zawsze przy wywrotce starajmy się uciekać nogą z pod motocykla - najgorsze co może się stać to utknć pod nimJeżeli trafimy na skrzyżowanie i widzimy że nie wychamujemy należy zablokować tylne koło i położyć maszyne -tak jak na rowerze. Starajmy sięsunąć po asfalcie jak najdalej od motocykla. Taki szlif jest dużo bezpieczniejszy niż trafienie przednim kołem w bagażnik jakiegoś samochodu.Dalsze sposoby wywracania się omówię przy okazji omawiania uślizgówHehehe. To jest zajebiste, naprawde.Niech mi ten koleś pokaże (nie, ja nie chce aby mi mówił lub pisał, tylko niech pokaże) w jaki sposób starać się, sunąć jak najdalej od motocykla po asfalcie? widział ktoś kiedyś jakieś kursy tego manewru?, gdzie tego uczą?. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adam M. Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 Jeszcze lepiej. w zyciu nie hamowac.... albo polorzyc moto i szlif albo omijac przeszkode. Jak chcez hamowac to widze, ze masz mega pojecie o jeździe motocyklem....Rower bys zatrzymal ale nie prawie 200 KG maszyne.... Nie pisz takich bzdur bo czytac hadko. ZAWSZE nalezy przede wszystkim hamowac, bo bedac na kolach masz nie tylko o wiele wiekszy wspolczynnik przyczepnosci niz lecac na czesciach plastikowych / metalowych po asfalcie ( nie wierzysz to sobie sprawdz ), poza tym masz jeszcze mozliwosc kontrolowania swego toru jazdy. Lecac po szosie z szybkoscia 60 lm/h nie masz zadnej kontroli nad niczym + mozesz trafic pod samochod / motocykl wlasny, ten w ktory probujesz nie przywalic + w cos jadacego z przeciwka.Mozliwosci jest sporo.Hamujesz do konca, albo do momentu gdy gdy probujesz ominac przeszkode stosujac przeciwskret, czy stosujac jakiekolwiek inne wyjscie z sytuacji np wyparzenie w pole. Adam M. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nowak Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 Nie wiem czy piszesz o tym heblu już w złożenu czy jak jeszcze moto masz proste ale jak w złożeniu to hebel= mogiła. Jak wpadasz w zakręt i wiesz że przesadziłeś to dobrym odruchem jest pogłębienie zakrętu po przez przeciwskręt i większe położenie motocykla żeby wykożystać 100 % przyczepności bo nigdy nie jedziesz na 100 % możliwości opon na publicznej drodze więc zawsze jest jakiś zapas a co idzie za większym położeniem moto trzeba lekko dodawać gazu ponieważ w większym złożeniu zmniejszy nam się średnica śladu stykającego z nawierzchnią i moto zwolni automatycznie. jak najbardziej pisze o mocnym zlozeniu, za duza predkoscia wejscia i konczacym sie asfalcie. Nie jestem jeszcze takim mega mistrzem, ale co nie co juz sie nauczylem i kiedy dochodze do max. zlozenia jak tylko potrafie i widze ze sie nie mieszcze to jak najbardziej wciskam hebel W PELNYM ZLOZENIU i zaciesniam zakret. sytuacja ta ma tez miejsce przy wyprzedzaniu na torze po zewnetrznej... niestety zawsze sie udaje wyprzedzic i ktos nam zamknie droge przed nosem. polecam pojechac na tor i pocwiczyc hamowanie w zakrecie :icon_question: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
enZo Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 (edytowane) Na torze pewnie się to sprawdza bo ciągle masz zakręty i masz całą powierzchnię opon rosgrzaną i opony trzymaja na maxa więc pewnie da się hamować w pełnym złożeniu. Nie wiem nie próbowałem. Ale na drodze publicznej gdzie żadko używa się bocznych obszarów opon taki coś napewno zakończy się mogiłą. Dzięki za info, jak tylko będe miał okazję znaleść się na torze to wypróbuje ale na początku z duża dozoą niepewnośći. Kurtaka może i firmowa ale wygląda jak jakiś Hipjopowy lamus i powiewa jak sztandar więc nie sądze żeby się dobrze w tym jeździło. Ja tam zawsze latam w kombi nawet jak upał, jak by gość w dzinsach zobaczył jaki kolor mają jego kości udowe i kolana to by szybko już w dzinach na moto nie wyskoczył. Edytowane 2 Grudnia 2007 przez enZo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nowak Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 (edytowane) " ride it like you stole it " i opony sie pozamykaja poza torem :icon_biggrin: * uwaga dotyczy zamknietej drogi i profesjonalnego race driver'a :icon_question: PS: jak jezdzisz po miescie, to sprawdz sobie opony po 15minutach i zobacz czy sie rozgrzaly tylko na srodku czy po bokach tez.... :icon_question: Edytowane 2 Grudnia 2007 przez nowak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bratek Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 nie no chłopy, jakaś jałowa dyskusja się rozwinęła, i jeszcze zaraz dojdzie do rękoczynów. przecież od dawna wiadomo, że zablokowanie kół/koła to najgorsze co można zrobić - dlatego montuje się ABS w niemal wszelkich pojazdach mechanicznych (teraz własnie czekam na rower z ABSem) i jest w tym dużo racji. Poza hamowaniem na lodzie, to ABS pomaga, nie ma dyskusji, a jakie znaczenie ma czy koleś miał położyć moto czy przy****ć w bagażnik samochodu?? ważne, że nic mu się nie stało a dla nas ma to być nauczka, że nawet na wspaniałych autostradach zachodnich sąsiadów (bądź tych zza oceanu) trzeba uważać nawet jak się w nosie grzebie bo licho nie śpi i nie wiadomo kiedy nam psikusa zrobi i będziemy sami musieli dokonać waboru czy walić w tył auta czy kłaść moto. Myślę, że 99,9% z nas przyj***ie w bagażnik samochodu bo nawet nie zdąży pomyśleć i zareagować, a ten 0,1% położy moto i wtedy porównamy co było lepsze (kto przeżyje lub wyjdzie z mniejszymi obrażeniami) !!!! a wszystkim życzę wspaniałych czarnych szos z milionem zakrętów, wspaniałą równą nawierzchnią i brakiem: samochodów, słupów, drzew, barierek zaraz przy drodze, itp. AMEN Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
squod Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 Na torze pewnie się to sprawdza bo ciągle masz zakręty i masz całą powierzchnię opon rosgrzaną i opony trzymaja na maxa więc pewnie da się hamować w pełnym złożeniu. Nie wiem nie próbowałem. Ale na drodze publicznej gdzie żadko używa się bocznych obszarów opon taki coś napewno zakończy się mogiłą. No rzadko ale czasem moze uratowac to tylek, jak przestrzelisz zakret to z automatu wciskasz klamke i tu prostowanko i moze byc jeszcze gorzej. Tego automatu trzeba sie pozbyc - tor jest doskonaly do tego by poznac mozliwosci jakie sie ma w zlozeniu :icon_rolleyes: i przedewszystkim co to zlozenie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
enZo Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 No rzadko ale czasem moze uratowac to tylek, jak przestrzelisz zakret to z automatu wciskasz klamke i tu prostowanko i moze byc jeszcze gorzej. Tego automatu trzeba sie pozbyc - tor jest doskonaly do tego by poznac mozliwosci jakie sie ma w zlozeniu :icon_rolleyes: i przedewszystkim co to zlozenie Swięta racja, dlatego zamierzam pojechać na Poznań w sezonie 2008 tylko mam kilometrów trochę i szarpnie to po kieszeni ostro, ale póki co potrenuję na gokardowym do którego mam nie daleko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
squod Opublikowano 2 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2007 Swięta racja, dlatego zamierzam pojechać na Poznań w sezonie 2008 tylko mam kilometrów trochę i szarpnie to po kieszeni ostro, ale póki co potrenuję na gokardowym do którego mam nie daleko. :icon_rolleyes: wszyscy powinni polatac na torze Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.