maxiSuzi Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 Witam. Jakie jest wasze zdanie na temat przebiegu w motocyklu? Od jakiej granicy można przyjąć ze z takim przebiegiem motocykla nie kupowac? Sam posiadam od niedawna Suzuki Gsr 600 z 2008r przebiegiem niecałe 30000tys przebiegu? Czy to jest juz duzo czy spokojnie można jezdzic jeszcze np do 50 a moze 70tys?Motocykl serwisowany ,szanowany nie katowany, Dzieki z góry za odp bardziej doświadczonych motocyklistów. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piasek80 Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 (edited) Stare konstrukcje, bazujące jeszcze w głębokich latach `80tych bez problemu rolują licznik. Trwałość jednostek w motocyklu zależy niemal wyłącznie od charakteru eksploatacji. Jak ktoś jeździł jak "człowiek", turystyka itp, zroluje go i 2x i nadal będzie wszystko ok. Debil który pierwsze 3 biegi zmienia jak odcina się czkawką przypomni pewnie i 30 tyś km nie ujrzy na blacie bez remontu głównego. Częściej jednak maszyna dożyje... ale woźnica już nie bardzo. Moja obecna XJ ma 78 tyś na blacie i nic jej nie dolega. Poprzednia miała 98 i też działała, Virówka 535 45 kiedy ją sprzedawałem w tym 20 mojego i też poza olejem z filtrami silnika nie dotykałem. Edited June 25, 2021 by Piasek80 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
maxiSuzi Posted June 25, 2021 Author Share Posted June 25, 2021 Czyli wszystko zależy od eksploatacji w sumie,wiadomo jaka jest mentalność ludzi,czym mniej nalatane tym lepiej, ale nie zawsze to najmniej świadczy o jakości ,dlatego tak pytam,jakich przebiegów mozna sie obawiać Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kiler Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 całkiem niedawno jeździłem BMką GS 1150 miała na liczniku 450 tys i kompletnie nie było tego czuć kumpel ma VFR 750 z przebiegiem 180 tys i lata nią po całej europie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jeszua Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 3 hours ago, maxiSuzi said: Jakie jest wasze zdanie na temat przebiegu w motocyklu? cóż, w większości przypadków przebieg pojazdu, zwłaszcza w Polsce, jest wynikiem wyłącznie rynkowego zapotrzebowania. prawie wszystkie motocykle w ogłoszeniach mają po 30kkm, bo jak mają więcej to trudno sprzedać naiwnym, którzy zakładają że ta cyferka ma coś wspólnego z prawdą albo ze stanem motocykla... jsz Quote „Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.” [R. Kapuściński] Link to comment Share on other sites More sharing options...
maxiSuzi Posted June 25, 2021 Author Share Posted June 25, 2021 A jak opinie o gsr 600? Jakies porady?Silnik ,skrzynia trwałe? Jak awaryjność? Jakie przebiegi wytrzymują nawet przy normalnej jeździe?Ktoś jeździ albo ma taką wiedzę i się podzieli? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qadrat Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 9 minut temu, maxiSuzi napisał: A jak opinie o gsr 600? Jakies porady?Silnik ,skrzynia trwałe? Jak awaryjność? Jakie przebiegi wytrzymują nawet przy normalnej jeździe?Ktoś jeździ albo ma taką wiedzę i się podzieli? Nie mam takiego sprzętu ale przy odpowiednim serwisowaniu (olej i filtry na czas, regularna regulacja zaworów i inne czynności serwisowe przewidziane przez producenta) i normalnym traktowaniu (nie pałować na zimno, nie przepalać zimą, nie jeździć w bardzo niskim zakresie obrotów) spokojnie nawinie te 120 - 150 tys. km. Skoro kiedyś mój stary Bandit 600 przy sprzedaży miał nakręcone 109 tys. km i nie wykazywał jakichś szczególnych oznak zużycia to taki GSR powinien bez problemu go przebić 🙂 W zeszłym roku sprzedałem R1150GS który miał oryginalny przebieg 210 tys. km, byłem drugim właścicielem. Zero problemów ale akurat te stare boxery BMW to inna liga silników. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jeszua Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 22 minutes ago, maxiSuzi said: Ktoś jeździ albo ma taką wiedzę i się podzieli? a coś jest złego w poprzednich radach i opiniach? jsz Quote „Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.” [R. Kapuściński] Link to comment Share on other sites More sharing options...
maxiSuzi Posted June 25, 2021 Author Share Posted June 25, 2021 55 minut temu, Qadrat napisał: Nie mam takiego sprzętu ale przy odpowiednim serwisowaniu (olej i filtry na czas, regularna regulacja zaworów i inne czynności serwisowe przewidziane przez producenta) i normalnym traktowaniu (nie pałować na zimno, nie przepalać zimą, nie jeździć w bardzo niskim zakresie obrotów) spokojnie nawinie te 120 - 150 tys. km. Skoro kiedyś mój stary Bandit 600 przy sprzedaży miał nakręcone 109 tys. km i nie wykazywał jakichś szczególnych oznak zużycia to taki GSR powinien bez problemu go przebić 🙂 W zeszłym roku sprzedałem R1150GS który miał oryginalny przebieg 210 tys. km, byłem drugim właścicielem. Zero problemów ale akurat te stare boxery BMW to inna liga silników. Dzięki za rade👍 czyli lepiej zima nie przepalać? też o tym czytałem i tyle opini co motocykli 😆 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piasek80 Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 Nieliczni pewnie pamiętają Magazyn AUTO emitowany lata temu na 2ce: prowadzący Iwaszkiewicz i Mielniczuk: pamiętam stwierdzenie że jeden "zimny" rozruch powoduje takie zużycie silnika jak przejechanie 700km z max dopuszczalną prędkością. Jeżeli przyjmiemy że nasze wiekowe maszyny są zalane olejami w najlepszym wypadku 10W-xx (moja 20W-50) no to by się zgadzało że jakieś zimowe przepalania w garażu więcej krzywdy jak korzyści przynieść tylko mogą. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kiler Posted June 25, 2021 Share Posted June 25, 2021 (edited) tylko ze w czasach które masz na myśli w naszym kraju jak i w całej europie wschodniej silniki były zalewane po prostu olejem silnikowym . Mało który spełniał jakąkolwiek normę a jakieś gęstości typu 5W czy 50W to owszem były ale co najwyżej w pewexie 😉 Edited June 25, 2021 by kiler Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kiler Posted June 26, 2021 Share Posted June 26, 2021 normy były 🙂 Tylko ze do wyboru miałeś do dwusuwów aż dwa oleje (lux i mixol) a do 4 suwów selectol i coś tam jeszcze czego nazwy nie pamiętam . A oznaczenia ileś tam W na ileś miały się do realiów jak rum ro rumaku Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Qadrat Posted June 26, 2021 Share Posted June 26, 2021 12 godzin temu, kiler napisał: tylko ze w czasach które masz na myśli w naszym kraju jak i w całej europie wschodniej silniki były zalewane po prostu olejem silnikowym . Mało który spełniał jakąkolwiek normę a jakieś gęstości typu 5W czy 50W to owszem były ale co najwyżej w pewexie 😉 Pewnie masz na myśli oleje Selektol? One jak najbardziej miały specyfikację SAE ale u nas się tak utarło, że Selektol to Selektol. W zielonych puszkach były 20W40 do Dużych Fiatów, Maluchów i innych demoludów, niebieska puszka 10W30 do "aut zachodnich" (dziadek lał taki to W123), były też takie metalowe żółte banieczki z uchwytem i tam był 20W30 ale nie pamiętam do czego. Prawie każdy kupował zieloną puszkę bo się najbardziej nadawał do fur z PRL. Jak wchodziłeś od sklepu i prosiłeś o litr Selektolu to sprzedawca domyślnie podawał zielony 20W40 🙂 Pewnie były też inne ale akurat te pamiętam co u mojego dziadka widywałem. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kiler Posted June 26, 2021 Share Posted June 26, 2021 oczywiście ze jakaś specyfikacja na opakowaniu była ale ....... wtedy drzwi czy błotniki np do dużego fiata z tej samej linii produkcyjnej potrafiły różnić się wymiarami więc i taki drobiazg jak olej nie spełniający praktycznie żadnej specyfikacji też nikogo nie szokował Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.