kivi Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Mało o mnie wiesz...Kiedyś bardziej teraz troszkę mniej. Dokładnie to nie jest proste wrócić do takiego sportu... W ogóle nic nie wiem, powiem wiecej nie chce wiedzieć:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adel Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Piórko go nie lubi, bo nie jest komercyjną marionetką ze sztucznym uśmiechem jak jej idol. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest robert73 Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Piórko go nie lubi, bo nie jest komercyjną marionetką ze sztucznym uśmiechem jak jej idol.Mowisz o 46? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest małaMi Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Na F1 już raczej bym nie liczył. Poza tym Schumacher wrócił po przerwie i jak sobie radził każdy widział.sami specjaliści, on chyba był starszy a wiec ......... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
ernestZL Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Piórko go nie lubi, bo nie jest komercyjną marionetką ze sztucznym uśmiechem jak jej idol. następny ekspert... Quote Od wojny, głodu, TVN-u i Platformy, zachowaj nas Panie! Link to comment Share on other sites More sharing options...
wójens Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 Najlepsi są Ci któży myśla, że Kubica wróci do F1... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest małaMi Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 (edited) Najlepsi są Ci któży myśla, że Kubica wróci do F1...a po co ma wracać :dry: .może małysz wróci do skoków :) . Edited October 27, 2013 by małaMi Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wójens Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 a po co ma wracać :dry: .może małysz wróci do skoków :) . A co ma do tego Małysz? On przynajmniej dużo osiągnął, a Kubica tak naprawdę nic. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest małaMi Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 (edited) A co ma do tego Małysz? On przynajmniej dużo osiągnął, a Kubica tak naprawdę nic.no na 28 lat to chyba więcej od ciebie :dry: .spokojnie mamy nowego selekcjonera to dopiero będzie cud, czepiacie się chłopaka który wytrwałością i talentem(plus szczęście) mógłby obdzielić połowę forumowiczów.może wtedy by nie było tyle trupów na jednośladach. Edited October 27, 2013 by małaMi Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Vector Posted October 27, 2013 Share Posted October 27, 2013 A co ma do tego Małysz? On przynajmniej dużo osiągnął, a Kubica tak naprawdę nic.Spróbuj w takim bądź razie osiągnąć więcej niż on ;) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dudinozor Posted October 28, 2013 Share Posted October 28, 2013 Najlepsi są Ci któży myśla, że Kubica wróci do F1..."...Cieszę się, ale jeszcze długa droga przede mną, mam na myśli powrót do formy. Rajdy pomagają mi w powrocie do single seaterów, to żadna tajemnica..." To jest wypowiedz Roberta z wczoraj, a kiedyś powiedział, że jedyny single seat jaki go interesuje to bolid F1. Śmieszą mnie stwierdzenia takie jak twoje wójens, bo chyba masz jakieś informacje o których sam Robert nie wie. Może faktycznie być tak, że nie wróci, ale póki co walczy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kivi Posted October 28, 2013 Share Posted October 28, 2013 Najlepsi są Ci któży myśla, że Kubica wróci do F1...Najlepsi jednak są analfabeci. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szuberto Posted October 28, 2013 Share Posted October 28, 2013 Przytoczę słowa dziennikarza, Cezarego Gutowskiego, które dosyć dobrze odzwierciedlają moje przemyślenia na temat Roberta: "Sukces kierowcy, triumf człowiekaNie wiem, jak ubrać w słowa to, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach. Mógłbym powiedzieć, że Robert nie zrobił nic dla mnie zaskakującego. Ponownie udowodnił, że jest po prostu geniuszem kierownicy - prawdopodobnie najlepszym kierowcą świata. Ale to za mało, aby oddać fenomen tego człowieka.Zawodnikiem wybitnym był już, gdy dostawał się do Formuły 1. Gdy wypadał z toru w Kanadzie 2007 i wygrywał to samo Grand Prix w sezonie 2008. Gdy podbijał włoski i światowy karting. Był nim, gdy wracając po wypadku, w trakcie sezonu 2003 wygrał swój pierwszy wyścig Formuły 3 i w 2004 roku, gdy też w F3 przeżywał jeden z najtrudniejszych momentów w swojej wyścigowej karierze. Gdy w 2005 roku zdobywał mistrzostwo World Series by Renault i gdy w sezonie 2007 jedyny raz w karierze nie udało mu się stanąć na podium w żadnym z wyścigów kategorii, w której startował.Mimo to, tegorocznych wyników - serii zwycięstw, tytułu i awansu do fabrycznej ekipy WRC - nie mogliśmy oczekiwać. Nie w pierwszym sezonie, nie w nowej dyscyplinie, nie na najtrudniejszych odcinkach specjalnych mistrzostw świata. Nie w zupełnie nowym dla siebie samochodzie i - przede wszystkim - z nadal poważnymi ograniczeniami fizycznymi.To, jak wyjątkowy jest Robert, wiedziałem od bardzo dawna, ale tego sukcesu - pierwszego w historii polskich sportów samochodowych mistrzostwa świata dla naszego kierowcy - nie można skwitować krótkim zdaniem: "zawsze był genialny". To za mało. Okoliczności nadają temu sukcesowi zupełnie inny kontekst. Od najważniejszej walki w całej karierze - tej o życie, po tamtym strasznym wypadku - do mistrzostwa świata w pierwszym sezonie startów na trasach WRC, to była bardzo długa i wyjątkowo ciężka droga.Dlatego największym osiągnięciem Roberta nie jest sukces wybitnego kierowcy, lecz triumf wybitnego człowieka. Człowieka, który po upadku z najwyższej wysokości, na sam dół podźwignął się, stanął na własne nogi, wsiadł do samochodu i znów zaczął robić to, do czego został stworzony. Wbrew wątpliwościom wielu innych, wbrew przeciwnościom, wbrew ograniczeniom rozpoczął od nowa wspinaczkę na szczyt.A to nie było jego ostatnie słowo.Nie wiem, jak skończy się ta historia. Możemy snuć najpiękniejsze plany, oceniać, typować, przewidywać - z dużą dozą prawdopodobieństwa, że po tym sukcesie nadejdą kolejne, jeszcze większe. Wszystkie te dywagacje może jednak zweryfikować ta okrutna życiowa prawidłowość. Nikt nie wie, co przyniesie jutro.Dlatego wciąż pełen nadziei, że jutro przyniesie wszystko, co najlepsze i wszystko to, co Robertowi się należy, przede wszystkim cieszę się tym, co jest dziś. Drodzy czytelnicy - mamy pierwszego w historii rajdowego mistrza świata!Otwórzmy szampany i kielichy wznieśmy...Brawo Robert, brawo Maciek!Dziękujemy Wam za te wszystkie wspaniałe chwile.JESTEŚCIE NAJLEPSI!Wasze zdrowie!PSA jutro - do roboty, bo Walia czeka ;D" Quote Gutta cavat lapidem, non vi, sed saepe cadendo... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Posted October 28, 2013 Share Posted October 28, 2013 Nie po takich wypadkach wracali :)Jak Niki Znajdzie się sponsor, to i Kubica wróci na tor Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wójens Posted October 28, 2013 Share Posted October 28, 2013 (edited) no na 28 lat to chyba więcej od ciebie :dry: .spokojnie mamy nowego selekcjonera to dopiero będzie cud, czepiacie się chłopaka który wytrwałością i talentem(plus szczęście) mógłby obdzielić połowę forumowiczów.może wtedy by nie było tyle trupów na jednośladach.Nie tyle szczęście co kosmiczne wymogi bezpieczeństwa sprawiły, że Kubica po tych wypadkach, jest w ogóle wstanie funkcjonować i dalej jeździć. Masz jednak racje, gdyby 3/4 ścigantów jeździło po torach, to tak trupów byłoby o wiele mniej. Najlepsi jednak są analfabeci. Weź się doinformuj, co znaczy słowo analfabeta. "...Cieszę się, ale jeszcze długa droga przede mną, mam na myśli powrót do formy. Rajdy pomagają mi w powrocie do single seaterów, to żadna tajemnica..." To jest wypowiedz Roberta z wczoraj, a kiedyś powiedział, że jedyny single seat jaki go interesuje to bolid F1. Śmieszą mnie stwierdzenia takie jak twoje wójens, bo chyba masz jakieś informacje o których sam Robert nie wie. Może faktycznie być tak, że nie wróci, ale póki co walczy. I niech walczy, sam mu życze jak najlepiej - w końcu to Polak.Poprostu oceniam, że jego szanse na powrót są niewielkie. Ale nie jestem wybitnym specjalistą w tej sprawie i być może się myle.Tyle, że ja sam na to, że Kubica wróci do f1 złotówki bym nie postawił i tyle. Edited October 28, 2013 by wójens Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.