Jump to content

co sie moglo stać wr 250


santi
 Share

Recommended Posts

Jechałem dzisiaj yamahą wr 250 .W pewnym momencie zaczął głośno pracować po chwili zblokował się silnik i dupa.Silnik regularnie przechodzil przeglądy w serwisie yamahy.

Link to comment
Share on other sites

Jakie to były głośne odgłosy pracy? możliwości jest wiele, przeskoczył rozrzad, wysiadł korbowód itd. Musisz bardziej sprecyzowac co się diało bo z informacji podanych przez ciebie niewiele można wywnioskowac.

Link to comment
Share on other sites

Odgłos był głośny ,początkowo myślałem ,że sie wydech rozszczelnił.To był metaliczny klekot ,jakby coś glośno stukalo.Pojawił się gwałtownie.Zatrzymałem się ,silnik popracował na luzie może z 3 minuty w trakcie których osluchiwałem motor .Gdy wcisnąłem jedynkę przejechałem może z 5 metrów i wtedy zblokował się silnik.

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej mnie wkurza fakt, że silnik miał przejechane 3 h od przeglądu i wymiany zaworu wydechowego.Nawet boje się pomyśleć ile to mnie będzie kosztować.

Link to comment
Share on other sites

odstawiłem go dziś do warsztatu yamahy.Powiedzieli mi ,że u poprzedniego właściciela pękł jeden kieliszek i była uszkodzona głowica i że ponoć ją naprawili a nie wymienili ale nie dawali na to gwarancji.Twierdzą ,że być może będzie głowica do wymiany (jeszcze go nie rozbierali).Szkoda tylko ,że mówią to teraz gdy się silnik posypał i to po 2 h jazdy i wtopionym 1000 zł.

Link to comment
Share on other sites

W motocyklu było zrobionych kilka rzeczy ,ale z silnikowych tylko wymiana 1 zaworu wydechowego ,regulacja zaworow i wymiana filtru i oleju.Najbardziej sie boje ,że będą mnie namawiać na wymianę głowicy a ja sie na tym nie znam i nie wiem czy ta wymiana będzie uzasadniona czy nie.Koszt jak wiadomo jest duży i ja im oględnie mówiąc nie ufam.Poprzedni wlaściciel zostawił u nich łącznie ok 5000zl w przeciągu roku (mam faktury) ze skutkiem zresztą marnym.

Link to comment
Share on other sites

i wtopionym 1000 zł.

W xj600 diversion goscowi wymieniem tłoki ,cylindry z głowica ,uszczelnienia, w tym ustawianie luzu zaworowego "od zera" (dostałem głowice bez płytek) , mycie silnika , złozenie moto do kupy 600zeta skasowałem (robocizna) :crossy: pie**ole , kończe działalnosc charytatywna.

Kochany pamiętniczku , właśnie spadł śnieg . I dlatego postanowiłem sobie kupić nowy motocykl :D

Link to comment
Share on other sites

rozebrali mi sinik w serwisie.Pękniety tłok ,rozwalony cylinder i wygięty jeden środkowy zawór ssący.Na głowicy widać ślady uderzenia w okolicy dwóch sąsiednich zaworów ssących ale pobierznie wyglądają na całe.Pierwotnie wg nich posypał się tłok .Namawiali mnie na wymianę całej głowicy ale się nie zgodziłem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...