HD1940 Posted August 19, 2008 Share Posted August 19, 2008 Aby rozruszać ten najbardziej skostniały dział forum, zapodaję następujący temat. Oryginalna prądnica w WL-kach to urządzenie trzy szczotkowe o archaicznej formie regulacji napięcia za pomocą akumulatora i trzeciej szczotki właśnie. Jego cechą jest to, że w przypadku częściowego rozładowania akumulatora jazda jest problematyczna, silnik przerywa, gubi zapłony i nie działa jak należy. Przy akumulatorze rozładowanym lub gdy jego brak, silnika się nie uruchomi. Jedyną zaletą oryginalnej prądnicy i układu ładowania jest prostota. Po wielu latach jazdy doszedłem do wniosku, że jednak rozwiązania z prądnicą 2 szczotkową i regulatorem zewnętrznym mają znaczną przewagą, bo po odpaleniu silnika jazda możliwa jest nawet bez akumulatora co w Harleyu jest niemożliwe. I tu rodzi się moje pytanie. Czy ktoś spraktykował usunięcie 3 szczotki, podłączenie regulatora mechanicznego lub elektronicznego i takie zmodyfikowanie elektryki, by działało to tak jak np w M-72 lub BMW. Sam mam pewne przemyślenia, ale tylko teoretyczne. proszę więc o pomoc praktyków. Dzielcie się swą wiedzą! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
qurim Posted August 29, 2008 Share Posted August 29, 2008 Ooo. Spory odzew widzę. :icon_mrgreen: Ciekawi mnie ten temat ale tu niczego się nie dowiemy. Może Adam M. będzie coś wiedział? PozdroHD. PS. Można obejrzeć jakieś foto Twej WL-ki? pzdr. Quote MotorcycleStorehouse Dealer. Wszystko do Twojego amerykańskiego motocykla! Kiedy umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu aby cały świat mógł pocałować mnie w dupę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted August 30, 2008 Author Share Posted August 30, 2008 Ooo. Spory odzew widzę. :buttrock: Ciekawi mnie ten temat ale tu niczego się nie dowiemy. Może Adam M. będzie coś wiedział? PozdroHD. PS. Można obejrzeć jakieś foto Twej WL-ki? pzdr. Parę fotek można zobaczyć tu: http://www.motoretro.org.pl/pojazdy.php?id=25 Co do odzewu to nie spodziewałem się tłumu podpowiadaczy ale taki brak reakcji świadczy, że jednak wielu Harleye ma ale nie wielu je remontuje. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
qurim Posted August 31, 2008 Share Posted August 31, 2008 Parę fotek można zobaczyć tu: http://www.motoretro.org.pl/pojazdy.php?id=25 wielu Harleye ma ale nie wielu je remontuje.Święte słowa. :bigrazz: Moje Electra ma dopiero 20 więc za młoda na restaurowanie, chociaż bedą ją poważnie ulepszał w przyszłym roku.Z zabytkowymy HD mam tyle wspólnego co spotkam je na zlotach, poczytam o nich w książkach itp :icon_razz: Ale nie ukrywam że marzy mi się grzebanina w WL-ce, na allegro silnik czasem są ale nie wiem czy 3k pln za piec do remontu to dobra cena. Czy na bajzlach da się kupić graty do Flata? Rama? Skrzynia? PS. Czy wiesz że istniał wojskowy 3-kołowiec na bazie Knucklehead`a? Niedawno to wytropiłem, podobno z 17-18 sztuk wyprodukowanych zostały tylko 2, z tego 1 w muzeum w USA a drugi należy do Williego G.Model 41TA. :wink: Niewiele miał wspólnego z innymi HD, podobno większość części była specyficzna dla tego modelu. http://www.wheelsthroughtime.com/?option=c...id=73&Itemid=74 pzdr. Quote MotorcycleStorehouse Dealer. Wszystko do Twojego amerykańskiego motocykla! Kiedy umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu aby cały świat mógł pocałować mnie w dupę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam M. Posted August 31, 2008 Share Posted August 31, 2008 W zimie bede pomagal koledze w odbudowie modelu WL z 38r i miedzy innymi bede wowczas przerabial problem pradnicy 3 szczotkowej i ew przerobke na pradnice z regulatorem.O rezultatach napisze.Wlasnych doswiadczen z pradnica 3 szczotkowa nie mam duzo, mialem taka w Arielu 4F 600, i zadne ustawienia nie dzialaly, albo dawala za malo swiatla, albo za duzo ( przy wysokich obrotach przepalala zarowki ). Dluga z nia nie walczylem, bo padl iskrownik bedacy podstawa tego zespolu i wsadzilem tam patent Boscha z NSU - dol z oska do zaplonu bateryjnego + swietna pradnica 60W z regulatorem na niej montowanym, ktory podszedl wymiarami prawie idealnie. Odtad skonczyly sie problemy proadowo oswietleniowe. Adam M. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
ANDY Posted October 15, 2008 Share Posted October 15, 2008 Bez problemowo. Wyjmujesz tę trzecią szczotkę. stosujesz regulator np od Junaka i po sprawie.Przerobiłem ten temat przy Lukasie. Miałem o tyle problem że prądnica była od 2 -u cylindrowego silnika i kręciła się w odwrotną stronę niż potrzebowałem. W tej sytuacji trzecia szczotka nie miała racji bytu. Dodam że, to działało. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam M. Posted March 17, 2009 Share Posted March 17, 2009 Doszedlem do tematu pradnicy HD WL i okazuje sie ze 3 szczotka uruchamia dodatkowe uzwojenie, uzywane w momencie wiekszego obciazenia instalacji moto ( swiatla + ladowanie aku ). Pozbywajac sie jej pozbywasz sie rowniez tego uzwojenia. Trzeba by tak przekonstruowac pradnice aby oba uzwojenia pracowaly caly czas, i dopiero wyjscie z nich obu szloby do regulatora. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted May 31, 2012 Author Share Posted May 31, 2012 Po prawie 4 latach od założenia wątku zakończyłem pomyślnie przeróbkę prądnicy w WL-ce. Tak jak pisze Adam M. prądnica składa się z 2 uzwojeń. Mają one inne oporności, więc albo trzeba pozbyć się jednego z nich, co jest bezsensowne, albo trzeba dokonać głębszej modyfikacji. Poszedłem włąśnie tą drogą. Rozpoznałem, że modyfikacja prądnicy na 12 V (dostępna w sklepach internetowych) polega na założeniu na nabiegunniki 2 połączonych szeregowo cewek. Aby zachować napięcie 6 V (bo zbyt drogo wyszło by dokupienie 12 V osprzętu, typu cewka, klakson, żarówki, akumulator) postanowiłem zastosować 2 oryginalne cewki prądowe. Jedną dokupiłem i zamontowałem w miejsce cewki regulacyjnej (normalnie ta łączy się z trzecią szczotką). Obie cewki zostały połączone szeregowo, gdzie jeden koniec uzwojeń łączy się ze szczotką plusową (śruba R na prądnicy), a drugi z zaczepem do regulatora napięcia (S). Schemat połączeń jest identyczny jak w prądnicy Bosch lub K750 http://www.kolyaska.pl/k750s.jpg . Po drodze musiałem przewinąć wirnik, bo okazało się, że miał przebicie na masę. Po złożeniu prądnicy w całość sprawdziłem, czy działa jak silnik (jeśli tak, to jak mówi stara zasada elektryków, będzie działać jako prądnica), i działała, ale obracała się w przeciwną stronę niż trzeba. Wystarczyło jednak zamienić miejscami podłączenia cewek i obroty były już właściwe. Do kompletu zastosowałem regulator napięcia z firmy Cyklo, który dał się zabudować w tym samym miejscu, co oryginalny wyłącznik zwrotny. Jedyna różnica, to wyższy (dorobiony własnoręcznie) dekielek - pokrywka. Jak ktoś nie wie to nawet nie zauważy tego szczegółu. No i dzisiaj wbudowałem prądnicę do silnika, podłączyłem regulator i wreszcie mam normalne ładowanie. Akumulator nie jest już nierównomiernie obciążany, można przy jego niedoładowaniu normalnie jechać (bo przy pracującym silniku prądnica sama się wzbudza i nawet odłączenie akumulatora pozwala kontynuować podróż) a napięcie ma wartości gwarantujące prawidłową eksploatację. Rokowania są więc dobre, a testy w czasie jazd pokarzą jak te moje przeróbki będą się sprawdzać w praktyce. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
oskahd Posted May 5, 2013 Share Posted May 5, 2013 Po prawie 4 latach od założenia wątku zakończyłem pomyślnie przeróbkę prądnicy w WL-ce. Tak jak pisze Adam M. prądnica składa się z 2 uzwojeń. Mają one inne oporności, więc albo trzeba pozbyć się jednego z nich, co jest bezsensowne, albo trzeba dokonać głębszej modyfikacji. Poszedłem włąśnie tą drogą. Rozpoznałem, że modyfikacja prądnicy na 12 V (dostępna w sklepach internetowych) polega na założeniu na nabiegunniki 2 połączonych szeregowo cewek. Aby zachować napięcie 6 V (bo zbyt drogo wyszło by dokupienie 12 V osprzętu, typu cewka, klakson, żarówki, akumulator) postanowiłem zastosować 2 oryginalne cewki prądowe. Jedną dokupiłem i zamontowałem w miejsce cewki regulacyjnej (normalnie ta łączy się z trzecią szczotką). Obie cewki zostały połączone szeregowo, gdzie jeden koniec uzwojeń łączy się ze szczotką plusową (śruba R na prądnicy), a drugi z zaczepem do regulatora napięcia (S). Schemat połączeń jest identyczny jak w prądnicy Bosch lub K750 http://www.kolyaska.pl/k750s.jpg . Po drodze musiałem przewinąć wirnik, bo okazało się, że miał przebicie na masę. Po złożeniu prądnicy w całość sprawdziłem, czy działa jak silnik (jeśli tak, to jak mówi stara zasada elektryków, będzie działać jako prądnica), i działała, ale obracała się w przeciwną stronę niż trzeba. Wystarczyło jednak zamienić miejscami podłączenia cewek i obroty były już właściwe. Do kompletu zastosowałem regulator napięcia z firmy Cyklo, który dał się zabudować w tym samym miejscu, co oryginalny wyłącznik zwrotny. Jedyna różnica, to wyższy (dorobiony własnoręcznie) dekielek - pokrywka. Jak ktoś nie wie to nawet nie zauważy tego szczegółu. No i dzisiaj wbudowałem prądnicę do silnika, podłączyłem regulator i wreszcie mam normalne ładowanie. Akumulator nie jest już nierównomiernie obciążany, można przy jego niedoładowaniu normalnie jechać (bo przy pracującym silniku prądnica sama się wzbudza i nawet odłączenie akumulatora pozwala kontynuować podróż) a napięcie ma wartości gwarantujące prawidłową eksploatację. Rokowania są więc dobre, a testy w czasie jazd pokarzą jak te moje przeróbki będą się sprawdzać w praktyce.Ciekaw jestem jak działa przeróbka? Sam jestem właścicielem wuelki i jak do tej pory nie narzekałem na oryginalny, nie restaurowany 32E..... no ale przyszedł czas kiedy odmówił posłuszeństwa....pomyślałem więc że może przy okazji remontu zrobię podobną konwersję. Czy to rozwiązanie o którym pisałeś ma same plusy? czy byćmoże też są jakieś ujemne strony ? Czy regulator CYKLO to standardowy sprzedawany przez nich czy może robiłeś coś pod kątem swojej prądnicy?...jak oceniasz teraz moc prądnicy? czy jest wystarczająca dla standartowego 35/35 W oświetlenia ? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted May 6, 2013 Author Share Posted May 6, 2013 Prądnica działa prawidłowo, dając na włączonych światłach napięcie min. 7,2 V, a to wystarcza do normalnej, niestresowej jazdy. Czy moc jest wystarczająca - trudno powiedzieć, ale pierwsze doświadczenia wskazują, że tak. Ujemnych aspektów, poza zmianą oryginalnych detali nie widzę. Ale regler ma większe gabaryty niż stary, więc musiałem zrobić nową podstawę i obudowę. Wygląda jak właściwy, ale ten kto zna WLę rozpozna, że to przeróbka. Mi to jednak nie przeszkadza. Liczy się efekt prawidłowego ładowania i nie obawiania się o skończenie napięcia w akumulatorze w połowie drogi. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
oskahd Posted May 6, 2013 Share Posted May 6, 2013 Wielkie dzieki za szybką odpowiedż :-) właśnie jestem po 300 km trasie z kulejącym ładowaniem (oczywiście bez świateł) . Pądnicę o ile po wymyciu (dostał mi się olej do środka) nie wróci do starej kondycji pewnie przerobię tak jak Ty korzystając z ewentualnych wskazówkek. Okazuje się że alternatywą jest też założenie przerobionej prądnicy z Trabanta (dostałem taką w stanie rozkręconym od Kolegi, Który w swoim Panheadzie wymienił elektrykę na 12V) , a że w garażu znalazła się też inna 6V prądnica od trampka to pewnie coś się uda z tego sklecić ....200 Watt to robi wrażenie ;-) . Dla mnie wuelka to w tym momencie podstawa do jezdżenia, w garażu składa się bobber na ironheadzie ale jak widzę nie zdązę przed końcem sezonu ;-). Pozdrawiam Jacek (OSKAHD) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam M. Posted May 7, 2013 Share Posted May 7, 2013 Gratulacje HD :). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted May 7, 2013 Author Share Posted May 7, 2013 Dzięki. Ameryki nie odkryłem, bo kiedyś większość przywożonych ze wschodu WL-ek miało poprzerabiane na układ 2 szczotkowy prądnice. Teraz użytkownicy wolą oryginalny układ 3 szczotkowy, który do "kręcenia się w koło komina" wystarczy, ale jeśli chce się ruszyć dalej to najczęściej jest dylemat: jazda bez świateł albo postoje na doładowanie akumulatora. Ja wolałem trochę pokombinować i mieć sprawny agregat. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
oskahd Posted May 7, 2013 Share Posted May 7, 2013 Oczywiście masz rację, albo orginał albo komfort bezstresowej jazdy. Ajak może być komfort z oryginalnie wyglądającą z zewnątrz prądnicą - to trzeba ten kierunek wykorzystać. :-) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.