Jump to content

HD1940

Moderatorzy
  • Content Count

    1,423
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

2 Followers

About HD1940

  • Rank
    MOTONITA - leżący na baku
  • Birthday 03/10/1967

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Białystok

Osobiste

  • Motocykl
    BMW R80RT, G&R AX2
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.motoretro.org.pl/

Recent Profile Visitors

1,246 profile views
  1. Dobry dostęp do części jest do motocykli Harley Davidson, zwłaszcza WLA. Ponadto Zundapp KS750 lub KS600, trochę gorzej z powojennymi modelami BMW (tu głównie sklepy specjalistyczne na zachodzie). Do innych marek niemieckich też można dostać trochę gratów, ale nie w Polsce. Jakie kwoty wchodzą w grę w tych przypadkach? Poszukaj w ogłoszeniach, ale generalnie na start 5-10 razy większe niż zakładasz. Jak pisałem tanie sprzęty nie są lokatą i nie opłaca się do nich robić części. Chyba, że masz szklaną kulę i przewidzisz, że np. Jawa 350 lub MZ 150 będzie za 20 lat tyle warta co BMW Sachara. Takie jednoślady da się kupić niedrogo ale na razie to można je odnawiać hobbystycznie. Zarobić raczej się nie da.
  2. Jak to się mówi "albo rybki albo pipki". Jak chcesz tani, z dostępem do części to raczej nie będzie to lokata pieniędzy. Jak ma to mieć wartość to musi mieć cechy, które teraz są doceniane. Te zaś jak piszesz kłócą się z twoją koncepcją. Przy odbudowie zabytkowych motocykli, w większości przypadków, dobry dostęp do części jest dla pojazdów wartościowych lub stosunkowo nowych. Te tanie naprawia się wsadzając detale mniej zużyte lub produkowane w Chinach (motocykle WSK i z demoludów). A do ruskich motocykli niestety podaż części jest niewielki, a jakość raczej słaba. Dla tego proponowałem ci japońce. Moim zdaniem teraz zaintetesowanie klientów kieruje się w stronę klasyków z tat 60-80. Tam szukaj czegoś co odpowiada twoim możliwościom remontowym i finansowym.
  3. Długoletnie doświadczenie w branży. Jak byś obejrzał kilka egzemplarzy na żywo też byś zauważył w czym tkwi sedno sprawy. Te są nie przemalowywane: https://www.olx.pl/d/oferta/ural-m-62-dniepr-k-750-motobazar-prl-pl-rosyjskie-boksery-CID5-IDGDpdK.html#f489cbb7b0 , https://www.olx.pl/d/oferta/ural-m-62-dniepr-k-750-m-72-motobazar-prl-pl-rosyjskie-boksery-CID5-IDJQL2P.html#f489cbb7b0
  4. Teraz liczy się oryginalność a nie błyszczący wygląd. Ural z oryginalnym, nawet nieco uszkodzonym lakierem ma większą wartość kolekcjonerską niż odpicowany po malowaniu. Takie są trendy światowe wśród ludzi znających się na rzeczy. A odnośnie ogłoszenia z linku - ten był już malowany. Trafiają się w lepszym stanie, z oryginalnymi kalkomaniami.
  5. Do robienia - dosyć łatwy, ale żeby nie zaglądać co chwila trzeba władować trochę kasy. Jako lokata kapitału - zapomnij. Ten egzemplarz ma sporo przeszczepów z późniejszego Dniepra, ale jak chcesz mieć ruchola do kręcenia się w koło komina to styknie. Do odbudowy rocznikowej trochę się naszukasz z podzespołami, których w czasach pandemii nie jest łatwo zdobyć. Radzę zainteresować się Uralem M62, koniecznie z fabrycznym lakierem. Takie się często ostatnio trafiają na portalach. Broń boże nie odnawiaj lakieru, co najwyżej zakonserwuj. Zrób mechanikę, a będziesz miał motocykl sprawny i o rosnącej wartości. Niestety z budżetem możesz się nie wyrobić, ale takie są ceny pojazdów poszukiwanych lub o rosnącej wartości. Niestety czasy Cheap Bikes już się skończyły. To co jest tanie niekoniecznie wzbudza i będzie wzbudzało zainteresowanie, więc aspekt lokaty kapitału jest mocno niepewny.
  6. MZ lub Jawa. A na poważnie to kup jakiegoś małego japońca, np. Honda CB 250 lub Yamaha XJ550. Cena będzie w twoim budżecie, części są a najprawdopodobniej w ogóle nie będziesz musiał nic robić tylko jeździć. No może kosmetyka lakieru, bo jednak po kilkudziesięciu latach rdza i słońce swoje mogą zrobić. Nie polecam czegokolwiek " rozłożyć go na części pierwsze i odrestaurować" bo jak " Nigdy czegoś takiego nie robiłem" to zostaniesz z kupką gratów. Do takich zabiegów to trzeba mieć wiedzę, miejsce, narzędzia i dużo cierpliwości. A zaproponowane jednoślady można w Niemczech czy na zachodzie kupić do max. 2000 Eur i będą to całkowicie sprawne pojazdy. Ponieważ sam jeżdżę BMW R80 RT to poleciłbym ci jakiś model z lat 70-80 ale raczej nie zmieścisz się w budżecie i nie są to "proste w budowie" maszyny.
  7. Takie historie udowodniają, że świat jest bardzo mały i to nie ze względu na internet. Motocykle przyciągają ludzi, którzy jakoś otarli się o ciekawe historie jednośladów.
  8. Musisz dać zdjęcie tej swojej ramy albo lepiej wytłumaczyć w czym rzecz. Tak enigmatyczne stwierdzenie jak "Przejrzałem wiele zdjęć które są umieszczone w internecie, i nie spotkałem drugiej takiej samej ramy w tym modelu" nie pozwala zorientować się o co chodzi.
  9. Linkę można zrobić samemu wykorzystując pancerze i wkłady rowerowe lub przerabiając jakąś inna motocyklową. To umiejętność kiedyś była niezbędna dla właściciela zabytkowego motocykla. Sam element przesuwny do manetki to już trudniejsza sprawa. Nie dla tego, że to jakaś kosmiczna technologia ale dla tego, że trzeba znaleźć warsztat mechaniczny, któremu będzie się chciało bawić w takie rzeczy. Nie zdziwię się, gdy okaże się, że szybciej kupisz drugą manetkę niż znajdziesz wykonawcę repliki.
  10. Efekt pracy wiejskiego tunera. Ten obrzyn to ani enduro, ani zabytek czy klasyk. Myślę, że za te pieniądze kupi się coś bardziej kompletnego. Szkoda kasy na etapy przejściowe dla samego "grzebania". Jak materiał do tego jest słaby to szybko przychodzi zniechęcenie brakiem efektów. Moim zdaniem nie jest to motocykl warty zainteresowania. Swoją drogą nie rozumiem cen na te wielkoseryjnie klepane jednoślady. Przecież tego modelu zrobiono setki tysięcy sztuk, a mimo to chętni na nie bulą jak za złoto.
  11. Nie chcę być złym prorokiem, ale droga na którą wchodzisz moim zdaniem zaprowadzi Ciebie na manowce. Przy silnikach zasilanych wieloma gaźnikami ustawienie składu mieszanki przy pomocy sondy lambda spowoduje brak synchroniczności pracy poszczególnych cylindrów i całego silnika. Nie czarujmy się, ale nawet w najlepszym stanie gaźniki nigdy nie dają identycznej dawki paliwa. To wynika z ich konstrukcji. Dla tego właśnie w samochodach zastąpiono gaźnik wtryskiem jedno a następnie wielopunktowym. O ile przy zasilaniu silnika wielocylindrowego jednym gaźnikiem do pewnego stopnia dawało się jakoś go wyregulować by spełniało się normy spalania, to przy wielu gaźnikach będzie to raczej niemożliwe. No ale nikt nikomu nie zabroni robić co uważa z własnym pojazdem. Życzę powodzenia w "walce" chociaż ja uważam, że motocykl wystarczy naprawić i wyregulować by cieszyć się z jazdy.
  12. HD1940

    Norton 500

    NSU są może nie trudne ale upierdliwe. Też robię teraz 251 OSL kolegi i już mam szczerze dosyć tej konstrukcji. Aby wyregulować i sprawdzić sprzęgło to trzeba odkręcić lewy podnóżek, zdemontować dźwignię hamulca, odkręcić kilkanaście wkrętów, zdjąć kapę. Potem regulacja naciągu sprężyn, bo to co fabryka podaje niekoniecznie ma zastosowanie przy tarczach, czy to zregenerowanych, czy to używanych. Żeby zrobić jazdę próbną wszystko trzeba poskręcać. I tak kilka razy. Do tego nożna zmiana biegów, która w żaden sposób swoimi gabarytami i układem nie jest dostosowana do sensownego skonfigurowania z podnóżkiem, przez co zmiana przełożeń jest niewygodna. No i te wszystkie łańcuchy, które trzeba naciągać lub luzować po kolei. No i największa wada odziedziczona po Nortonie czyli angielski układ dźwigni. Powiem tak. Nie bez powodu inżynierowie radzieccy skopiowali wyroby BMW czy DKW. Tam regulacja sprzęgła ogranicza się do nakrętki i śrubokręta. Brak jest łańcuchów pracujących na półsucho w niby szczelnych osłonach. Jak były nowe to może i działały, teraz niekoniecznie. No ale trzeba uczciwie dodać, że konstrukcja NSU siedzi o dekadę wcześniej niż R71 czy NZ350. A odnośnie Nortona, to jeżeli ma to być coś przywiezionego ze wschodu to szczerze odradzam. Lepiej poszukaj na zachodzie. Będzie kompletniej, w dużo lepszym stanie i per saldo taniej. Tu masz całkiem ciekawy egzemplarz https://www.ebay-kleinanzeigen.de/s-anzeige/norton-16-h-wd-in-teilen/1747847397-305-8097
  13. HD1940

    Norton 500

    Źródeł wiedzy szukaj w internecie. Pamiętaj też, że po Brexicie mogą być problemy z wysyłką kupionych fantów w GB. Wiem od kolegów z innego forum, że brytole teraz nie chcą wysyłać do Polski ze względu na znacznie większe koszty. Poza tym im bardziej kompletną bazę pozyskasz tym łatwiej będzie odbudować. Dodam tylko bazując na doświadczeniu z Niemieckim NSU, Który jak wiadomo jest konstrukcyjnie oparty o rozwiązania Nortona, że to bardzo trudna marka w odbudowie. O ile NSU oparta jest o system metryczny, to w Nortonie dochodzą problemy z gwintami i wymiarami calowymi. Ale w końcu po to są marzenia by je realizować. Kupuj, rób i chwal się postępami.
  14. HD1940

    wsk 125

    Sprawdź uszczelnienie komory silnika czyli uszczelniacze na wale. Drugi powód to zbyt nisko opuszczona iglica gaźnika. no i trzeci wadliwy kondensator, chociaż ten powinien dawać objawy również na zimnym to czasem dostaje przebicia po nagrzaniu.
  15. Być może od Mińska 125 Enduro. WSK Kos też w wersji terenowej miał podobną.
×
×
  • Create New...