Jump to content

Viadro w deszczu


Kjujik
 Share

Recommended Posts

Dzisiaj. Koło Grodziska Mazowieckiego. Deszcz, prosta droga, prędkość nie wysoka - jak na Vścieklaka. Najpierw pojechałem bokiem z prawej strony, kontra, bokiem z lewej, kontra, bokiem z prawej.

Wywrotka Steyr na zakręcie z naprzeciwka to położyłęm i szlifen a później hop do rowu.

Vścieklak: zeszlifowany prawy kufer, boczek, rozwalony plastik koło kierunkowskazu, prawa owiewka dłoni w kosmos, kierownica cuś innego kształtu, tankbag urwany i w kosmos.

Kjujik: boli to i owo a i czerwonej juchy też utoczyłem a prawa noga jakaś większa jest.

Ogólnie kurtka i spodnie dały radę, rękawice też, kask szlifnięty. Buty jeszcze dzisiaj wyp. do śmieci i kupię motocyklowe.

 

Opony. Tył Anakee, przód Pilot Road. Wczoraj założone - przód i tył wyprodukowane w 2007.

Co zrobiłem źle? Nie redukowałem, nie dodawałem gwałtownie gazu, nie kręciłem kierownicą ...

 

Nikt się nie zatrzymał tak nawiasem .... :)

 

pzdr

kjujik

Edited by Kjujik
Od urodzenia skazany na sukces, a jesli teza o zaostrzaniu sie walki klasowej w miare postepu socjalizmu jest prawdziwa,
to w przyszlosci takze na wiezienie. :bigrazz:

Link to comment
Share on other sites

Według mnie to dwie rzeczy nałożyły się na siebie: nowe, NIEDOTARTE, opony plus mokra nawierzchnia... w takim układzie wspólczynnik tarcia spada o połowę...warto o tym pamiętać jeżdżąc po ,,rainie,,.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj. Koło Grodziska Mazowieckiego. Deszcz, prosta droga, prędkość nie wysoka - jak na Vścieklaka. Najpierw pojechałem bokiem z prawej strony, kontra, bokiem z lewej, kontra, bokiem z prawej.

Wywrotka Steyr na zakręcie z naprzeciwka to położyłęm i szlifen a później hop do rowu.

Vścieklak: zeszlifowany prawy kufer, boczek, rozwalony plastik koło kierunkowskazu, prawa owiewka dłoni w kosmos, kierownica cuś innego kształtu, tankbag urwany i w kosmos.

Kjujik: boli to i owo a i czerwonej juchy też utoczyłem a prawa noga jakaś większa jest.

Ogólnie kurtka i spodnie dały radę, rękawice też, kask szlifnięty. Buty jeszcze dzisiaj wyp. do śmieci i kupię motocyklowe.

 

Opony. Tył Anakee, przód Pilot Road. Wczoraj założone - przód i tył wyprodukowane w 2007.

Co zrobiłem źle? Nie redukowałem, nie dodawałem gwałtownie gazu, nie kręciłem kierownicą ...

 

Nikt się nie zatrzymał tak nawiasem .... :)

 

pzdr

kjujik

 

Szybkiego powrotu na moto i zdrowia :bigrazz:

Celowo polozyles Varadero?

 

To, ze sie nikt nie zatrzymal wola o pomste do nieba, jak mozna tak zwyczajnie mijac kogos kto mial wypadek? :bigrazz:

Link to comment
Share on other sites

Szybkiego powrotu na moto i zdrowia :bigrazz:

Celowo polozyles Varadero?

 

To, ze sie nikt nie zatrzymal wola o pomste do nieba, jak mozna tak zwyczajnie mijac kogos kto mial wypadek? :)

Celowo, ten Steyr był OGROMNY i coraz bliżej a nosiło mnie po całym pasie więc ...

Przegrałbym w pojedynku z tą kupą żelastwa.

 

pzdr

kjujik

Od urodzenia skazany na sukces, a jesli teza o zaostrzaniu sie walki klasowej w miare postepu socjalizmu jest prawdziwa,
to w przyszlosci takze na wiezienie. :bigrazz:

Link to comment
Share on other sites

Kjuik ile przejechałeś na tych oponach po wymianie ?

 

Według mnie głównym powodem była jeszcze nie starta warstwa ochronna na oponach bo przecież Pilot Road i Anakee to dobre opony na deszcz...

 

Kiedyś pojechałem podczas deszczu wymienić opony w CB500 mojej dziewczyny i gdy wracałem to każde hamowanie było z uślizgiem. Następnego dnia mieliśmy gdzieś jechać i bałem się że będzie padało więc wieczorem wziąłem papier ścierny w łapę i zeszlifowałem jej te opony żeby się dziewczyna nie zabiła ...

 

Szybkiego powrotu do zdrowia :)

 

P.S. Mam nadzieję że po tej historii założysz gmole ?

Edited by hubert_afri
Link to comment
Share on other sites

Kjuik ile przejechałeś na tych oponach po wymianie ?

 

Według mnie głównym powodem była jeszcze nie starta warstwa ochronna na oponach bo przecież Pilot Road i Anakee to dobre opony na deszcz...

 

Kiedyś pojechałem podczas deszczu wymienić opony w CB500 mojej dziewczyny i gdy wracałem to każde hamowanie było z uślizgiem. Następnego dnia mieliśmy gdzieś jechać i bałem się że będzie padało więc wieczorem wziąłem papier ścierny w łapę i zeszlifowałem jej te opony żeby się dziewczyna nie zabiła ...

 

Szybkiego powrotu do zdrowia :)

 

P.S. Mam nadzieję że po tej historii założysz gmole ?

Przejechane 200-230 km od wymiany.

A kasa na gmole właśnie poszła w piz. tzn w pole.

 

pzdr

kjujik

Od urodzenia skazany na sukces, a jesli teza o zaostrzaniu sie walki klasowej w miare postepu socjalizmu jest prawdziwa,
to w przyszlosci takze na wiezienie. :bigrazz:

Link to comment
Share on other sites

Przejechane 200-230 km od wymiany.

A kasa na gmole właśnie poszła w piz. tzn w pole.

 

pzdr

kjujik

 

Witaj. Szybkiego zdröwka Ci z zonkä zyczymy. Mielismy cos podobnego - na szczescie jechalismy w deszczu dosc wolno i gmole sie przydaly. I dobrze , ze szlifem poszlismy , bo inaczej TIR-a ktöry nam z boku wyjechal bysmy od dolu oglädali. Tez kolano bylo wieksze i lokiec zonki w czerwieni!!!. Opony Metzler - nie na deszcz. Ale chociaz jeden biker zaraz podszedl (niemiec). Pozdro :D

Link to comment
Share on other sites

wg mnie to zdecydowanie kwestia tych nowych opon - jeżdźę viadrem trzeci sezon i w deszczu sprawuje się bardzo ok, także przy hamowaniu ze względu na zintegrowane hamulce nie ma uślizgu...

pzdr i życzę szybkiego powrotu na szlak!

Link to comment
Share on other sites

Nie bagatelizujcie docierania opon, pierwsze co najmniej 1000km jezdzijcie ostrozniej, u mnie na mokrym na 3cim biegu w lekkim zlozeniu przy 3tys obrotach i DELIKATNYM odkreceniu manetki lapalo jajko uslizg tylu.

A moze to opony jakies masz badziewne? 1000 km to dla wielu opon sportowych 1/4 ich zycia :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem na to nieprzyjemnie zdarzenie musialo miec wplyw pare czynnikow, ktore razem doprowadzily do gleby. Teraz mozna tylko gdybac, nowe opony+deszcz+syf na drodze+niekoniecznie duza predkosc i wyszlo jak wyszlo. Nie doszukiwal bym sie winy w samym motocyklu. Szybkiego powrotu do zdrowia ;)

 

PS. Sam latam na Pilot Road, ostatnie 2 miesiace ciagle w deszczu, tydzien temu zrobilem 100km w masakryczna ulewe z predskociami 100-120 i jestem pod duzym wrazeniem, nie zamienie na nic innego :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

"Opony. Tył Anakee, przód Pilot Road. Wczoraj założone - przód i tył wyprodukowane w 2007."

 

Po 200 km to przyczepność opon powinna być ok. Anakee w deszczu trzymaja jak przylepione, sam mam takie i jazda w deszcz to bezstres. Obstawiałbym winę na oponę z przodu - może nie dotarłeś jeszcze boków i przy gwałtowniejszym przechyleniu puściła. A może trafiłeś na kawałek smolistego asfaltu?

 

A swoja drogą po co taki zestaw opon. Nie lepiej było założyć obie opony jednakowe.

3 lata temu podczas jazdy w deszczu Zbycho położył XJR na rondzie właśnie z powodu niewłaściwego doboru opon- oba Dunlopy ale każdy inny. Po zmianie na jednakowe nie miał już problemu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...