Skocz do zawartości

jeszua

Forumowicze
  • Postów

    12781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Ostatnia wygrana jeszua w dniu 24 Marca

Użytkownicy przyznają jeszua punkty reputacji!

2 obserwujących

O jeszua

  • Urodziny 06/02/1977

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Sterrebeek

Osobiste

  • Motocykl
    Tricity 125
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.bikepics.com/members/jeszua/

Ostatnie wizyty

11880 wyświetleń profilu

Osiągnięcia jeszua

MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków (46/46)

117

Reputacja

  1. nudzisz się, acan 😎 na skutrze mam osłonę z tucano, deszcz i zimno mi niestraszne. na rowerze pewnie musiałbym wciągać jakieś gumowe portki, od samej myśli jajka mi się pocą. a poza tym jak mówiłem - każdy decyduje pod siebie, to są tylko argumenty jakie dla mnie przeważyły i uważam są warte uwzględnienia w porównaniu z wyborem cbr125 a, mój wózek geriatryczny ma 3 kółka 🤪 na śniegu nie próbowałem, ale z bxl mieliśmy tego zeszłej zimy może ze 4-5 dni (z tego literalnie 1 czy 2 na jezdniach) jsz
  2. chodnik zdaje się zależy od lokalnych przepisów, ścieżki o ile są, na światłach to wszystkie będą czekać (choć widuję takich pedalarzy, którzy chcą sprawdzić czy są odporni na zderzenia rżnąc przez czerwone); kolesiom na hulajnogach zaś chętnie nogi bym połamał, tak prewencyjnie, żeby postronnym nie mieli okazji zaszkodzić rower wziąłem pod uwagę, ale odpadł ze względu na odległość i czas przejazdu, tudzież np. stan po pedałowaniu (w słońcu, w deszczu); i to mimo gęstej sieci ścieżek rowerowych. w dużej mierze kwestia więc indywidualnego wyboru jsz
  3. hehe, aż się zastanawiałem czy nie odpisać, i okazuje się że nie jestem pierwszy z taką opinią jak Piasek 😎 @Szelki: zrobisz, co uznasz za stosowne, ale weź pod uwagę, że motocykl nie jest bynajmniej idealnym pojazdem na codzienne dojazdy, a już zwłaszcza taki ze sportową pozycją - przynajmniej jak długo mówimy stricte o użytku do omijania korków czyli codziennego przemieszczania się z chałupy na roboty i nazad. przyczyny? ależ proszę: albo się porządnie ubierasz, albo za jakiś czas stawy "podziękują" za notoryczne wychładzanie, zwłaszcza kolanowe. kurtkę łatwo zdjąć, nawet zmienić buty, ale przebieranie portek po każdym dojeździe do roboty jest upierdliwe; wiem, bo sprawdzałem na własnej skórze. a na takiej cbr drugie śniadanie do kieszeni? czy w plecaku, który jeszcze dociąży i tak trzymane w niewygodnej pozycji ramiona? kurtka na wieszak, ale czy w robocie masz gdzie trzymać kask? itd skuter jest do miasta stworzony: 30 czy 90kmh, siedzisz wygodnie, nie wisisz na kierownicy. schowek, ewentualnie kufer, który na nim nie wygląda pokracznie (jak będzie na takiej cbr). nogi za owiewką, ewentualnie osłona na nogi (tucano urbano), wysoka szyba, itp. na miejscu berecik schowany, pozostaje ew. przebrać buty. w krakówku jeździłem kilka lat stareńką belugą 125, mając jeszcze 2 motocykle w garażu; teraz kupiłem tricity, ubrałem na zimę, od kilku tygodni jak jeżdżę bywało i niewiele ponad 0st, pełen komfort za pawężą, deszcz też mniej moczy a, no tylko nie jest spełnieniem młodzieńczych fantazji 🤪 jsz
  4. na plecach odpada, ramiona wysiądą Ci błyskawicznie, a potrzebujesz ich w pełni sprawnych do bezpiecznej jazdy: oparcie, kierownica. więc jedyna opcja to mocowanie na miejscu pasażera - zdarzyło mi się jeździć z workiem, chociaż zdecydowanie nie tych gabarytów. przepisów zabraniających sobie nie przypominam, choć może trafi sie ktoś lepiej zorientowany, żeby potwierdzić natomiast mam cały czas wątpliwości do do komfortu takiej jazdy. na oko szerokość jest większa, niż długość siedzenia pasażera, czyli musiałoby się opierać aż na (jakiś) bagażnik, więc tracisz tu dodatkowo miejsce na zabranie kufra, więc całe dostępne miejsce na badaż to boczne kufry i ew. tankbag. tak czy siak przyjemność z jazdy zaczyna mi się gdzieś wymykać, z takim ładunkiem jsz
  5. bry, wygląda, że Ptaq ma połowę kasy... podbijam, jakby ktoś jeszcze był skłonny pomóc jsz
  6. czas płynie. właśnie wysłaliśmy psom większą paczkę na zimę, gdyby ktoś cierpiał na nadmiar gotówki, a przy tym dobrych chęci... https://www.ratujemyzwierzaki.pl/www-siepomaga-plcordecanis https://fundacjacordecanis.pl/ jsz
  7. kurde, dałbym głowę że był link do zrzutki... https://zrzutka.pl/fr8y38 jsz
  8. bry, z tego, co widzę, nie ma nawet połowy potrzebnej chłopakowi kwoty. postarajmy się pokazać trochę współczucia i solidarności... temat do góry jsz
  9. wiem. to była ironia i nie, nie jesteś jedyny. ale taki zestaw wymagań nie czyni jeszcze niszy rynkowej opłacalną; zwłaszcza w czasach, kiedy produkcją rządzą księgowi podwójne, duże okrągłe lampy akurat mają być "oldskulowe", połowa hd-ków takie ma - zwłaszcza dużych cruiserów. w plastikowych owiewkach, z resztą 😜 więc wiesz, jaki masz wybór jsz
  10. 20kilka lat temu, kiedy zmieniałem wzorzec motocykla z armatury na coś wygodniejszego, również odkryłem iż estetycznie są to 2 różne światy - i po tym czasie nadal nie widzę oferty zdolnej pogodzić oba życzę powodzenia w oglądaniu fotek 😎 jsz
  11. ROTFL! pozostaje wybrać optymalny pod kątem wymagań fizycznych, i następnie pomalować na czarno/ pochromować co się da, dla wyglądu... przy tak postawionych wymaganiach nie ma w zasadzie innej opcji: podany jako przykład (chyba w drugim Twoim identycznym temacie) hd pan america - który akceptujesz - jest IMHO koszmarnym z wyglądu klocem, poskładanym z jakichś nieestetycznych pudełkowanych elementów wokół barokowego bloku silnika - jednego kawałka "klasycznego cruisera". a, no i zapewne udział plastiku jest taki sam, jak w innych produktach tej kategorii... chyba, że plastik ze znaczkiem hd się nie zalicza do plastików 😎 tak poważniej, to jak patrzę po zestawieniach współczesnych motocykli adv, to chyba tylko gutek v85 tt może się zliżać do tych oczekiwań - na oko najmniej plastikowy i najbardziej klasyczny w wyglądzie. ale wypadłem dawno temu z tematu, więc pojęcia nie mam czy i na ile realnie spełni Twoje oczekiwania (na ile w ogóle są realne). sylwetką mocno przypomina stare bmw gs, czy też ogólnie tego typu motocykle sprzed 30 i więcej lat. natomiast jest to chyba najbliższe nawiązanie do "klasyki" jakie współcześnie widzę w tej klasie - i raczej właśnie do klasyki, a nie armatury jsz ps. masz jakieś doświadczenie w jeździe poza czarnym?
  12. hmm... gigantem nie jestem, wsiadałem na wyższe motocykle: oglądnij sobie jakieś filmiki na yt z poradami, wybierz technikę i poćwicz. o kufry zdarzało mi się na początku zahaczać na swoim motocyklu, kwestia przyzwyczajenia. nie wiem, jak "wysoko zarzucasz nogę": u mnie sprawdzało się zawsze podniesienie nogi zgiętej mocno w kolanie i przełożenie jej nad siodłem przez lekki obrót na drugiej (nie wiem, czy wyjaśnienie jest dość obrazowe); przy odrobinie praktyki nie zahaczałem nawet mając worek na miescu pasażera na tenerce co do obciążenia, to skoro jest przewidziany na pasażera i bagaże, to same bagaże z pewnością go nie przeciążą 😎 jsz
  13. bry, znaleźć w pobliżu szkołę motocyklową - ale taką z prawdziwego zdarzenia - i wykupić sobie kilka godzin nauki jazdy na takiej 125-ce. motocykl to nie jest "samochód bez 2 kół", technika jazdy jest zupełnie inna, potrzeba trochę umiejętności które samej będzie nabyć trudno (albo i kosztownie). a dopiero mając podstawy kupować cokolwiek BTW jeśli tak faktycznie odbierasz jazdę motocyklem, że szukasz adrenaliny, to sobie odpuść. motocykl to fantastyczne doświadczenie, ale zwłaszcza na polskich drogach takie nastawienie to proszenie się o kłopoty jsz
  14. hmm... ale jesli dobrze czytam przewiduje jedynie kare jako oplate x2 za stawienie sie do przegladu pozniej niz 30 dni po uplywie terminu, nie ma nic poza tym. czyli bez znaczenia czy pojawisz sie miesiac czy 10 lat po terminie, kara bedzie taka sama. chyba, ze cos przegapilem..? jsz
  15. nie o tym wątek, ale może w skrócie wyjaśnisz swój tok myślenia, w którym vat przeszkadza w dokonywaniu napraw? jsz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...