Ryjek Posted January 9, 2009 Share Posted January 9, 2009 Muszę wymienić dwa łożyska w układzie dźwigniowym w mojej Wr, gdyż z braku wiedzy je zniszczyłem. Mam już komplet łożysk bo pojedynczych nie chcieli sprzedać i pytanie jest czy muszę wymieniać wszystkie łożyska czy wystarczy tylko te dwa, czy stare łożyska wpłyną negatywnie na żywotność nowych? Dodam że tylne zawieszenie nie miało luzów. Pozdrawiam Ryjek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piotr Dudek Posted January 10, 2009 Share Posted January 10, 2009 wszystkie Quote Człowiek mądrzeje z wiekiem i zwykle jest to wieko od trumny Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ryjek Posted January 10, 2009 Author Share Posted January 10, 2009 Rozumie więc że stare łożyska skrócą żywotność tych nowych. Dzięki za odpowiedź. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted January 10, 2009 Share Posted January 10, 2009 Rozumie więc że stare łożyska skrócą żywotność tych nowych. Dzięki za odpowiedź. Raczej odwrotnie, nowe dobiją stare. :icon_evil: Generalnie zawsze należy łożyska wymieniać w kompletach, bo te nieruszane szybko staje się tym kolejnym do roboty. A lepiej zrobić coś raz i porządnie niż ciągle się dłubać i psioczyć na jakość konstrukcji. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zielorz Posted January 10, 2009 Share Posted January 10, 2009 Wymień wszystkie i masz spokój na sezon ;) A tak to będziesz się tym ciągle babrał. Pamiętaj tylko, żeby przy myciu motocykla nie pryskać w kołyskę wodą pod mocnym ciśnieniem i ewentualnie po myciu wydmuchać wodę z zakamarków kompresorem. W połowie sezonu wypadałoby także tam zajrzeć, wyczyścić wszystko i na świeżo przesmarować. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
pack84 Posted January 10, 2009 Share Posted January 10, 2009 (edited) Pamiętaj tylko, żeby przy myciu motocykla nie pryskać w kołyskę wodą pod mocnym ciśnieniem i ewentualnie po myciu wydmuchać wodę z zakamarków kompresorem. Pozdrawiam wymień wszystkie, będzie spokój, jest tam trochę roboty więc nie ma co się rozdrabniać. ja często myje myjką, po to sobie ją kupiłem żeby się nie babrać. z łożyskami nie mam problemu gdyż po KAŻDYM dokładnym myciu okolic zawieszenia obficie wtryskuje smar przez kalamitki, tak żeby było widać że jest go na ful. smar lepiej wypiera wodę niż powietrze, jest to pewne rozwiązanie. Ktoś kto ma kalamitki a WR pewnie takowe są nie powinien żałować paru zł na smar. oczywiście po całym sparowaniu szmatka i nadmiar smaru wycieram. pozdro Edited January 10, 2009 by pack84 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ryjek Posted January 10, 2009 Author Share Posted January 10, 2009 No niestety ja u siebie nie zauważyłem niczego w postaci smarowniczek tudzież kalamitek. Natomiast wolę co jakiś czas rozebrać wszystko i przesmarować dla świętego spokoju. Teraz też tak chciałem zrobić ale niestety powypadały mi igiełki z łożyska i nie wiedziałem że można je z powrotem osadzić na smarze więc je wybiłem. No ale cóż człowiek uczy się na swoich błędach. A co do łożysk to na pewno zmienię wszystkie. Odpuszczę sobie tylko te pomiędzy wahaczem a silnikiem bo komplet nowych trochę stoi :evil: Pozdrawiam :lalag: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Nitomen Posted January 10, 2009 Share Posted January 10, 2009 Jak ci igielki wylatuja , to lozysko do wywalenia tu nie ma co sie zastanawiac , bo to juz jest zlom . Łozyska osadzane sa w koszyku z ktorego same nie wylatuja, jesli lozysko nie jest wyjechane. Owszem mozna je wlozyc na smar , ale to ze wylecialy to oznaka ze lozysko ma dosc , doraznie mogles jezdzic na tym , ale szykowac sie na wymiane i tak musiales. Oczywiscie sworznie wymien obowiazkowo , a moze i uszczelniacz warto wymienic . Kalamitki mozna dorobic , nawiercasz otworek w dzwigni , gwintujesz i wkrecasz kalamitke. Podobny patent stosuja w LC4, bo nie w kazdym seryjnie byl kalamitki. Quote KomaRR -->Simson S51-->2 x ETZ 250 i 251--->KLR 650 A1--> XR 600R - 94--->Obecnie VFR 800 Fi -98 oraz KTM LC4 620 GS - 98 na FCR 41 http://www.bikepics.com/members/rysiek24/ Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ryjek Posted January 11, 2009 Author Share Posted January 11, 2009 (edited) Kupując komplet dorzucają już sworznie oraz uszczelniacze więc wszystko wylatuje i na miejsce wskakuja nowe części. A z tymi kalamitkami to dobry pomysł jest. Pewnie taki patent wprowadzę u siebie :buttrock: Edited January 11, 2009 by Ryjek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
HD1940 Posted January 11, 2009 Share Posted January 11, 2009 Kupując komplet dorzucają już sworznie oraz uszczelniacze więc wszystko wylatuje i na miejsce wskakuja nowe części. A z tymi kalamitkami to dobry pomysł jest. Pewnie taki patent wprowadzę u siebie :buttrock: Tylko robiąc otwory zwróć uwagę, by nie wypadły one w takiej płaszczyźnie, że nie podejdziesz ze smarownicą a syf z koła nie będzie padał na nie bezpośrednio. Najlepiej zaznaczyć punkty jeszcze przy zmontowanym zawieszeniu. Powodzenia w działaniu. :lalag: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.