finalcell Posted October 21, 2008 Share Posted October 21, 2008 akurat sprzedaje swój sprzęt i pytanie jak to zrobić żeby ktoś mi nie odjechał na stałe jak pojedzie sprawdzić, wiem że trzeba kazać zostawić dowód ale czy to starcza ?, a co sie dzieje jeśli zaliczy glebe ? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PiotrekRR Posted October 21, 2008 Share Posted October 21, 2008 Tak samo jak przy pozyczaniu. Nalepiej zaznacz w ogloseniu, ze jadza probna mozliwa jest tylko po zlozeniu jakiegos tam depozytu, badz calej wartosci moto. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jeszua Posted October 21, 2008 Share Posted October 21, 2008 hmm... a wyszukiwarka gryzie, że jej unikasz? albo tu, albo w piwie była sprawa omawiana i to niejeden raz: względną gwarancję bezpieczeństwa daje tylko kasa na stół, wtedy może sobie jechać. chociaż jak chcesz sprzedać, to na różne rzeczy się zgadzasz... i ryzykujesz. jak zwykle są dwa punkty widzenia: sprzedającego i potencjalnego kupca. większość jazdy odbywa i motocykle sprzedaje, ale czasami trafi się wypadek albo kradzież - poczytasz, zobaczysz na co zwracać uwagęjsz Quote „Warunkiem istnienia dyktatury jest ciemnota tłumu, dlatego dyktatorzy bardzo o nią dbają, zawsze ją kultywują.” [R. Kapuściński] Link to comment Share on other sites More sharing options...
J.A.C.E.K Posted October 22, 2008 Share Posted October 22, 2008 jest model z kasą, ja 2x zostawiałem kluczyki od auta, kilka razy przejchałem się na piękne oczy...Ja bym się tam zabezpieczył. Zdarzają się eksperci napaleni na pierwszy raz...Ja. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zapasior Posted October 22, 2008 Share Posted October 22, 2008 Kupowałem i sprzedawałem wpierwszym wypadku gość wziął zaliczkę a jak sprzedawałem wziąłem Ja, innej gwarancji nie masz Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MYCIOR Posted October 22, 2008 Share Posted October 22, 2008 kasa kasa kasa.Nie masz kasy to cie nie stac na ten motocykl - proste. pzdr Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
hubert_afri Posted October 24, 2008 Share Posted October 24, 2008 Nie masz kasy to cie nie stac na ten motocykl - proste. Kasę się trzyma na koncie w banku a nie wozi na każde oględziny motocykla. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
walko69 Posted October 24, 2008 Share Posted October 24, 2008 Kasę się trzyma na koncie w banku a nie wozi na każde oględziny motocykla. Masz rację ,ale 10-20% wartości pojazdu mozna złozyć w depozyt. Najlepiej potwierdzając na jakis kwicie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
hubert_afri Posted October 24, 2008 Share Posted October 24, 2008 Masz rację ,ale 10-20% wartości pojazdu mozna złozyć w depozyt. Najlepiej potwierdzając na jakis kwicie. Ano można bo i tak zazwyczaj bierze się jakąś kasę na zaliczkę. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MYCIOR Posted November 2, 2008 Share Posted November 2, 2008 Kasę się trzyma na koncie w banku a nie wozi na każde oględziny motocykla. zgodze sie, ale to zaden problem ja wyciagnąć i wpacic ponownie. Ja zawsze tak sprzedawałem i zawsze bede sprzedawał,dzieki temu nie napisze w dziale skradzono podczas tranzakcji.Masz rację ,ale 10-20% wartości pojazdu mozna złozyć w depozyt. Najlepiej potwierdzając na jakis kwicie. co Ci z kwoty 2 tys zł jesli Ci jomneli moto za 20 tysi.Jestes w plecy 18 wiec mała to pociecha. Raz tylko nie dostałem kasy do reki, kiedy koles przyjechał A3 i zostawil mi kluczyki, dowód rejstracyjny i dowód osobisty. pzdr Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bandzior Posted November 6, 2008 Share Posted November 6, 2008 Jeśli delikwent potrąci pieszego, złapie foto z radaru, czy pogania się z policją jak się z tego wytłumaczycie? Kasa to nie wszystko. Sugerowałbym gotówkę na stół oraz podpisanie przed jazdą umowy użyczenia z zaznaczeniem godziny od - do. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Batman Posted November 6, 2008 Share Posted November 6, 2008 Ja jak kupowałem samochód to nie miałem ze sobą kasy. No ale wiadomo jak to z puchą - właściciel do środka i heyah :buttrock:. Ale numer o który mi chodzi jest teraz. Powiedziałem, że biere to on mówi dawaj kasę a ja na to, że nie mam i mam na koncie i mogę przelać jak mi dadzą kompa. Zgodzili się. Ja robię przelew a tu zonk - dzienny limit ustawiony na 2000 tyś pln :icon_razz: . Dopisaliśmy do umowy, że resztę spłacę następnego dnia i pojechałem w siną dal. Kasę wpłaciłem oczywiste ale sam się zdziwiłem, że zgodzili się na takie wyjście. Później pomyślałem, że coś jest nie tak - że fura jest jakaś lewa dlatego chcą się pozbyć ale wiernie służy mi już pół roku. Niemniej ja jak będę sprzedawał Jawę to tylko z kasą do łapy i spisaną umową na to (zaliczka + jazda próbna) - za dużo włożyłem kasy w ten motocykl aby ktoś sobie nim pojechał w... siwą dal :icon_twisted: Quote http://www.moto-batman.pl Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.