Witam,
na początku sierpnia kupiłem DR125 '98r. Moto kopciło, co było powodem niskiej ceny- 1800zł. Kupowałem je z zamiarem wymiany pierścieni i uszczelniaczy zaworowych. Na następny dzień, po 65km, strzelił zawór wydechowy. Przy rozbieraniu silnika zorientowałem się, że zamontowany jest nieoryginalny gaźnik (prawdopodobnie od TS albo RM, w każdym bądź razie od 2T), co mogło być powodem kopcenia. Przy wymianie zaworu, który w serwisie Suzuki kosztował mnie 180zł, wymieniłem olej i filtr oleju. Zawór został dotarty, po poskładaniu wszystkiego do kupy DR zaskakiwała mnie osiągami przez następne 300km. 115km/h na zablokowanym wydechu i module robiło na mnie wrażenie.
Druga awaria spowodowana była prawdopodobnie przytkaniem otworków doprowadzających olej na wałku rozrządu. Wałek się zatarł, strzelił łańcuszek rozrządu i poszedł zawór ssący.
Tym razem mam zamiar wysłać górę silnika do kolesia, który wykonuje remonty głowic. Napawa mi wałek rozrządu, ma dużo części zamiennych itp.
Moja DR ma już nieco ponad 30tys km, i myślę, że po remoncie jeszcze długo się nią nacieszę. Mam porównanie w postaci GZ 125 (ten sam silnik), na którą kupiłem z rozwaloną głowicą. Od remontu zrobiłem 8tys km.
W tych silnikach po prostu trzeba pilnować luzu zaworowego, napięcia łańcuszka rozrządu i wymiany oleju. Wtedy jeździ się długo.
Pozdro :crossy: