Skocz do zawartości

shipp

Forumowicze
  • Postów

    1987
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez shipp

  1. No to jacyś nieźli magicy jesteście! Raz wiozłem kolesia z promilami we krwi, a raczej próbowałem wieźc, ale taki był "gumowy" że motocyklem napier***ło we wszystkie strony i ni ch*j nie dało się jechac.
  2. I tu się z Tobą zgodzę :buttrock: Prawda! :biggrin:
  3. Nie popadnij w samozachwyt, bo jeszcze narcyzem zostaniesz i nie wyrobisz na lusterka... :biggrin:
  4. Moim celem na pewno nie było wywołanie fali "świętego oburzenia" na "waryjatów na motórach". Chciałem pokazac, że mimo iż jest to łamanie przepisów, to jednak są miejsca gdzie można odkręcic i polatac, zamiast siac postrach w centrum miasta. Sam lubię na tej trasce odkręcic, jest tylko mała niedogodnośc w postaci "zakamuflowanych miśków" ale mnie jeszcze nie namierzyli /bo gdzie ja z tym swoim marnym 170km/h.../ :biggrin:
  5. W ostatnich latach od Zielonej Góry po Międzyrzecz wyremontowano drogi tak, że są równe, proste i szerokie, w większości omijają miejscowości, to nie dziwne że korci do odkręcania, ale niektórzy mają pecha... http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/...IAT16/397011774 http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/...IAT16/760033840 http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/...IAT16/607465406 http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/...IAT16/607465406
  6. Przede wszystkim ciężko będzie znaleźc coś sensownego z silnikiem powyżej litra do 15 tys, bo jak nie wiekowy to w nie wiadomo jakim stanie. O pojemnościach większych jak 1,5 litra za tę od razu zapomnij. Moim skromnym zdaniem na polu walki pozostają takie, jak Yamahy Virago 535, 750, DS 650, Kawy VN 800 może VN900, Intruzy C800 lub M800 Honda VT 600 lub 750 ewentualnie coś nie japońskie. Długo można by wymieniac i na pewno znajdzie się jeszcze sporo innych maszyn, ja pokazałem jedynie cruisery/choppery te najbardziej znane. Dodam jeszcze na bazie swojego doświadczenia, że wielkośc motocykla i jego moc a doświadczenie w jeździe na duże znaczenie. Jeśli nawet wielki i ciężki sprzęt da się jako tako ogarnąc /np. Prałat & Wildek/ to już umiejętnośc odpowiedniego odkręcania manetki jest dośc ważna. Pomimo kilku lat jazdy na różnych pojemnościach, jeszcze zdarza mi się za mocno odkręcic np. przy skręcie i zerwac tylnie koło na asfalcie, co jest niezbyt przyjemne i bezpieczne. Sama prędkośc na drugorzędne znaczenie, bo dużym i mocnym motocyklem nie za bardzo da się gnac gdy nie ma do tego odpowiednich warunków /długa, ładna, prosta i szeroka droga - a tych jest jeszcze niewiele/.
  7. Poetka jaka czy co? Lefty, nie patrz na vmax bo i po co? Vistą jeździłem z prędkościami do 110km/h mimo że mogła nieco szybciej, VStarem też tyle jeżdżę, mimo że może dużo szybciej. Dla mnie najlepsza jest prędkośc trochę większa niż puszek, żeby mnie nie wyprzedzały na drodze. W motocyklu bardzo ważny jest moment obrotowy, pozwalający na bezstresowe wyprzedzanie, żeby na lewym pasie byc jak najmniej sekund. Im szybciej możesz wyprzedzic, tym bezpieczniejszy jest ten manewr.
  8. Ale przeżywacie..LySy odwalił kawał dobrej roboty i chwała mu za to, ale co z tego wynika? Gazety i telewizja, tzw. mass media MUSZĄ z czegoś życ i na czymś zarabiac. Źródłem ich dochodów są czytelnicy i widzowie, kupujący czasopisma, oglądający wybrane programy itp. Poczytnośc i oglądalnośc jest wymiarem, na który patrzą reklamodawcy, którzy płacą ciężkie pieniądze na kampanie reklamowe i zależy im na tym, aby trafiały do jak największej liczby odbiorców. Tematy z natury MUSZĄ BYC KONTROWERSYJNE. Im więcej krwi i nieszczęścia na łamach prasy i ekranach tv, tym lepsze żniwa dla wydawców. Generalnie mam w doopie co o mnie piszą i mówią, a oprócz kichania czasem lubię sobie nawet pierdnąc w czasie jazdy, tylko nie zamykam wtedy oczu i Wam też radzę, zamiast kichac - pierdziec, bo tak bezpieczniej!
  9. Fausto, piękna maszyna! Sam miałem dylemat przy zakupie, nowy VN 900 czy trochę starszy XVS 1100. Oba są świetne! Życzę przyjemności z jazdy i szerokości na drodze!
  10. No to mi pojechałeś..Aż zaksztusiłem się kolacyjnym kurczakiem ze śmiechu! Szczęśliwie jeżdżę od zawsze niemieckimi autami i nie miałem nigdy Tico, bo po tym tekście pewnie popadłbym jeszcze w jakąś traumę albo zacząłbym się jąkac.. :bigrazz: Kto z kogo drwi w tym temacie to sprawa wielce dyskusyjna. Zbierasz to na co ciężko sobie zapracowałeś, sznowny Panie Yuby. Jedni jeżdżą chińskimi motocyklami a inni sprzedają kurczaki. :icon_twisted:
  11. Jeśli Policja ma byc konsekwentna w swojej akcji "Warzywo", powinniśmy wkrótce znaleźc ogłoszenie: "sprzedam motocykl po podwładnym, Komendant KGP".
  12. Taa...Yuby to spec od kurczaków... :bigrazz: Lefty, mimo całej życzliwości do chińczyków..sprowadzenie sprzęta z Anglii wymaga tyle zachodu, że poświęcanie czasu dla Lifana..Dla mnie trochę wątpliwe, chyba że stargasz przynajmniej 2 motocykle i jeden sprzedaż. Moim zdaniem lepiej spełnij swoje marzenie i sprowadź Speedmastera :buttrock:
  13. Co do spalania... Do Częstochowy leciałem autostradą Olszyna-Wrocław-Katowice. Cóż, byłem sam, ręka świerzbiła to pogoniłem. Licznik większośc czasu wskazywał 150-160km/h, czasem więcej. Spalanie wyniosło /nie liczyłem dokładnie/ około 8-9l/100! Masakra!
  14. Drag to Drag, co więcej trzeba mówic /pisac/? Pytanie tylko, czy bardziej pociągają Cię lekkie choppery czy cięższe criusery? Sądząc po tym co napisałeś o Virago, raczej pasowałby Ci cruiser, a więc Drag. Ja mam 170cm i niecałe 80kg, latam na VStarze 1100 i nie narzekam że za ciężki czy za mocny. Powiedziałbym że jest idealnie w sam raz.
  15. Browarny, złośliwcze jeden.. :biggrin: Ale świetnie to ująłeś, aż mi zajady pękły ze śmiechu! :flesje:
  16. Po prostu kłamiesz w tym momencie. Chciałoby się powiedziec łżesz jak..., ale sza, moderator czuwa...
  17. no pewnie, jaka to różnica? :banghead: W końcu japońska yamaha czy suzuki to też jedno i to samo... Muszę przyznac Michał, że ostatnio kiedy czytam Twoje posty, sporo tracisz w moich oczach... :banghead:
  18. Na partaczy trzeba uważac. Ja dałem motocykl do przeglądu i przy okazji mieli ustawic zawory i co? Ukręcili gwint tak, że spod dekla olej ciekł jak cholera i nijak nie dało się dokręcic! I może ktoś myśli, że się przyznali? Skąd! Dopiero nasz forumowy Buber wybawił mnie z opresji i pomógł naprawic ten gwint /właściwie sam naprawił/. Na szczęście było to w innym motocyklu, ale mam nauczkę i Draga na oczy nie zobaczą.
  19. Dla mnie to trochę bez sensu miec dwa choppery. Nie ważne, japoński czy chiński. Jeśli już, to dwa różne typy, np. chopper i naked albo jakiś cross, w zależności od potrzeb i upodobań. Ja swojego chińczyka zostawiam tylko dlatego, że ma kto nim jeździc oprócz mnie, inaczej chyba poszedł by do ludzi i kupiłbym jakiegoś szosowca do 500ccm albo chińskiego crossa 200ccm.
  20. Te same względy jak u Wykrzyknika zdecydowały u mnie, że wybarłem VStara zamiast VTX. Yamaha ma w sobie to coś, co przyciąga i pozwala cieszyc się każdym momentem z nią spędzonym.
  21. Wprawdzie nie miałem ale jeździłem trochę bandziorem znajomego i muszę przyznac, że stworzony do turystyki. Pozycja nie taka jak na czopku, ale też dośc wygodna i nie męcząca.
  22. Luca, daj sobie spokój. Z moherowymi kaskami nie wygrasz, szkoda czasu i nerwów. Tutaj i tak nasze doświadczenia są olewane i nikomu do niczego nie potrzebne. Ja mam dośc walki z wiatrakami i sobie udpuszczam. Tobie też to radzę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...