Skocz do zawartości

shipp

Forumowicze
  • Postów

    1987
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez shipp

  1. Dzięki za info. Oczywiście nie zamierzam robić hurtowni tylko po kolei żeby nie przedobrzyć. Teraz i tak sezon się kończy, więc jest trochę czasu do namysłu i grzebania w garażu. Plan jest taki, że pierwszym krokiem będzie regulacja tego co jest. Np. okazało się że gumy doprowadzające powietrze z filtra są sparciałe i popękane i powietrze omija filtr. Więc najpierw poprawki po fabryce a następnie innowacje. Zawory jak najbardziej! Nie regulowałem jeszcze z powodu małego przebiegu, ale już lada moment nawinę ponad 3 tys więc i do tego się wezmę. Dysze mam mieć sprowadzone większe, więc rozwiercanie raczej nie wchodzi w grę. Podpowiedz proszę, jak długie wiertło użyłeś do tłumików? Jakie są odległości między przegrodami? Sam mam ochotę dodać nieco basów bo teraz czegoś brakuje...No i w końcu zbieram pomysły na zawieszenie silnika z powodu drgań. Może luleje stal-gum? :buttrock: pozdrawiam
  2. Z jednej strony wygląda jak gleba parkingowa. Z drugiej widać jakiś poważniejszy szlif. Dziwny, bo raczej na prakingu trudno taki zrobić, ale gdyby to była poważniejsza gleba w trasie, to dlaczego dekiel skrzyni jest nietknięty? Wystaje dalej niż głowica. Chyba że blok został stary a dekiel wymieniony? Dla mnie to podejrzanie wygląda i długo bym się przyglądał przed zakupem.
  3. Mam jinluna 250. Nawinięte do tej pory 3tys.km. bez większych problemów. Moto leci jakieś 120max bez przeróbek. Nie zmieniałem nic bo i tak koniec sezonu. Na przyszły sezon zamierzam wymienić dysze w gaźniku na większe /albo rozwiercić te co są/ rozwiercić króćce ssące /albo zdjąć zwężki/ na razie nie wiem, co tam jest, zmienić filtr powietrza na 2 owale pełnego przepływu /stożki nie mieszczą się/ no i wymienić zębatkę z łańcuchem, jeszcze nie wiem, czy tylną na mniejszą czy przód na większą. Chcę w ten sposób uzyskać nieco większą moc i trochę prędkości /130-140 w pełni mi wystarczy/. Na razie jestem po rozmowach w serwisie i jest to do zrobienia. Jestem ciekaw, czy ktoś już robił coś takiego? A może są jakieś inne pomysły?
  4. Ja mam serwisówkę do jinluna 150-250. Nie wiem jak to się ma do Twojego. Daj maila to Ci podeślę :D
  5. shipp

    Mam go!!! Nareszcie.

    Hehe, jak tu nie kochać swojej niuni...? :)
  6. Wygląd powiadasz.. no pewnie! Przecież jinlun to nic innego jak honda shadow a voyager czy lifan to virago wypisz wymaluj. Wprawdzie jednostki napędowe chyba z wycofanych modeli japończyków, ale to zawsze japonia. Wystarczy sobie przypomnieć losy kadetta sprzedanego do Korei. Chiny dopiero od 2-3 lat są na rynku i dopiero raczkują, jednak kiedy obserwuję ich postęp w gospodarce można przewidywać, że zawojują europę w ciągu kilku najbliższych lat nie tylko w motoryzacji. W sprzęcie komputerowym już trudno trafić na niechińczyka. Ja mam jinluna ze względu na jego cenę. Mogłem kupić używkę japońską za wiele więcej, ale wybrałem nówkę /wreszcie!/ i nie żałowałem ani przez chwilę. Teraz czekam aż wprowadzą jakąś 600tkę.
  7. shipp

    Mam go!!! Nareszcie.

    Witaj w gronie motonitów ;) Znam to uczucie i pamiętam jak jeździłem skokami naprzód :D Z tym sto pierwszym razem to racja, i to święta! Uważaj kiedy poczujesz się nazbyt pewnie Życzę dużo przyjemności i niezapomnianych chwil w trasie ;)
  8. Nic się nie stało, porządek musi być :icon_mrgreen: Ja osobiście mam nadzieję, że chińskie wyroby będą poddawane konkretnemu nadzowrowi w jak najszerszym kontekście. Wyjdzie to na dobre dla każdego, produkt będzie lepszy jakościowo i tańszy, na czym powinno zależeć wszystkim. Może ja miałem więcej szczęścia od innych, bo mój jinlun był mało awaryjny, teraz praktycznie nic się nie odkręca ani nie psuje. Poprawię mu trochę parametry i będzie OK. W końcu jak by nie patrzył, to jest zdaje się chińska wersja hondy shadow /ale mogę się mylić/, nawet silnik i cały osprzęt ma opis made in japan. Jeszcze tylko japońskia precyzja i będziemy w domku :icon_eek:
  9. shipp

    ferrari chopper

    Moto wygląda faktycznie, jak nochal na kółkach :icon_mrgreen: Osobiście nie chciałbym mieć czegoś takiego w garażu, ale chętnie zaliczył bym kilka kilometrów. Gust jak gust, każdy może mieć inny. Do produkcji seryjnej zawsze będzie dopuszczany towar który się sprzeda, bo o to chodzi producentowi. Jednak każda firma prowadzi swoje własne studio w których poszukuje się nowych rozwiązań, zarówno technicznych jak i stylistycznych. Można takie wynalazki oglądać na wystawach jako ciekawostki. Część wchodzi do serii /np.kiedyś opel tigra, nie był planowany do serii ale wzbudził takie zainteresowanie, że producent zaryzykował i trafił w 10/. Dzięki temu można poznać, jakie są kierunki w motoryzacji i gusta użytkowników. Osobiście lubię popatrzeć na nowatorskie rozwiązania, ale nie zawsze chciałbym być szczęśliwym posiadaczem :) pozdrawiam
  10. Po prostu zainwestowałem trochę tu i ówdzie. Za jakieś 2-3 lata moto oddam chrześniakowi na pociechę /będzie warte może tysiąc?/ a sam przesiądę się na coś innego. Ale jak narazie nie narzekam. Nawinąłem trochę w górach w dwie osoby i oprócz zdrętwiałego tyłka nic się nie działo złego. Jednorazowe wypady po około 500 km i nic tylko wachę wlewać. Oby tak dalej. Tylko mocy brak... :icon_mrgreen:
  11. hehe, nie poniosło. Mam świadomość że tego moto już nie sprzedam nikomu. Prawdopodobnie będzie jako drugi, ale jak powiedziałem, ludzie mają powody, żeby kupić chinę. Dla niektórych może to jedyna możliwość mieć ładny, nowy motor. Ja nie czepiam się nikogo że ma to czy owo. Jego sprawa. Najważniejsze, że jaki by nie był, daje prawdziwą frajdę i tylko to się dla mnie liczy. Czym by człowiek nie jeździł, japoniec czy chińczyk, jak spotka się dwóch w kaskach gdzieś w świecie, zupełnie inaczej ze sobą rozmawiają niż katamaryniarze. Właśnie dlatego warto mieć dwa kółka i cieszyć się życiem :crossy: pozdrawiam wszystkich skośnookich :icon_mrgreen:
  12. No dzięki. Na pewno japońce są lepsze i narazie nic tego nie zmieni. Ale gdyby iść tym tokiem myślenia, to aż dziw bierze, że na naszych drogach nie ma samych mercedesów, wszak to lepsze bryki od jakiegoś punto /króla polskich szos obecnie :)/. Ja wyraźnie określiłem, co mnie interesuje na tym forum, z jakim problemem znalazłem się tutaj i nie potrzebuję porad w stylu "japońce są lepsze" bo sam o tym wiem, ale mam jinluna 250 i już! Bo tak chcę! I mam gdzieś komentarze, że to gówno! To ja nim jeżdżę nikt inny! Więc proszę, albo ma się coś konkretnego do powiedzenia albo silencjum. Temat tego postu to jinlun 250 i jest on skierowany do ludzi z tym właśnie moto. pozdrawiam all
  13. tak dla informacji posiadacza japońca, mam chińskiego cruisera i jestem z niego zadowolony. kupiłem bo miałem taki kaprys. kasy miałem na moto więcej niż 20 tys. ale postanowiłem wreszcie mieć coś nowego. jedyna jego wada to pojemność, mogło by być z 600, ale na razie trzeba cieszyć się tym co jest. nie wiem jak kolega od japońców, ale ja nabyłem swojego jinluna po namyśle i nie przez to, że mnie nie stać na coś innego, ale to już inna historia. moje zdanie jest takie /co już nieraz pisałem na innym forum/ ludzie mają bardzo różne powody, dlaczego jeżdżą tym a nie innym moto i trzeba do tego podchodzić ze zrozumieniem. jeszcze nie tak dawno temu ironizowano na temat koreańskich samochodów, teraz co drugi na naszych drogach jest z tego pięknego skąd inąd kraju i nikt już się temu nie dziwi. reasumując, można rzeźbić w marmurze można też i w gównie, tylko dobra rzeźba marmurowa nikogo nie zdziwi a cudo z gówna wykonane, wzbudzi przynajmniej jakąś sensację. :lalag: pozdrawiam
  14. widzisz,zaletą tego jest to,że jest tani i te całe remonty niewiele kosztują.są tacy,którzy potrafią tylko lać wachę do baku,oczywiście szanujemy ich... :)
  15. O kurdę! Już myślałem, że tylko ja jestem posiadaczem chińszczyzny! Mam nadzieję, że to forum to nie jest jakaś fatamorgana? Mam jinluna 250. Nawinięte do tej pory 3tys.km. bez większych problemów. Raz omal nie zgubiłem lewego podnóżka i kilku śrubek, zerwana linka sprzęgła, w kufrach bocznych przepalały się żarówki co chwilę i niesamowite wibracje od silnika. Ale, linkę wymieniłem, śrubki podokręcałem, żarówki wymieniłem na diody a wibracje maleją wraz z kilometrami. Ogólnie moto dla faceta który nie boi się kluczy i brudnych rączek. Mam zaliczony wypad z pasażerem w góry około 500km jednorazowo i oprócz zdrętwiałego tyłka żadnych kłopotów. Może pod górki brakowało trochę mocy. I właśnie o tę moc chodzi. Moto leci jakieś 120max bez przeróbek. Nie zmieniałem nic bo i tak koniec sezonu. Na przyszły sezon zamierzam wymienić dysze w gaźniku na nieco większe /albo rozwiercić te co są/ rozwiercić króćce ssące /albo zdjąć zwężki/ na razie nie wiem, co tam jest, zmienić filtr powietrza na 2 owale pełnego przepływu /stożki nie mieszczą się/ no i wymienić zębatkę z łańcuchem, jeszcze nie wiem, czy tylną na mniejszą czy przód na większą. Na koniec wymiana amorów tylnych na mocniejsze, możliwe że razem ze sprężynami. Chcę w ten sposób uzyskać nieco większą moc i trochę prędkości /130-140 w pełni mi wystarczy/. Na razie jestem po rozmowach w serwisie i jest to do zrobienia. Jestem ciekaw, czy ktoś już robił coś takiego? A może są jakieś inne pomysły na udoskonalenie? pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...