Jump to content

Yamaha YBR 125 - dławi się przy dodaniu gazu, gaśnie


Recommended Posts

Cześć wszystkim,

 

Mam YBR 125 od 3 m-cy kupioną od pierwszego własciciela ma 15 tyś przebiegu model na gaźniku rok 2005 i wczoraj jadąc nagle zaczeła reagować przeciwnie na gaz, tj zwolnila , dusiła się, ledwie dojechałem ostatnie 4 km do domu wolno ją rozpędzająć a w zasadzie "trzymając prędkość" na włączonym ssaniu . Zrobiłem nią juz ok 2,5 tyś bez problemowy moto a teraz lipa. Czy mogę coś samemu sprawdzić ? Dodam, iz mialem malo paliwa i myslalem ze to ten problem ;lecz po dolaniu zero poprawy.

 

Z góry dzięki za info

Link to comment
Share on other sites

Widzę tutaj dwie możliwości:

 

1. Wędrujące syfy z baku. Pamiętaj na przyszłość, aby nie jeździć na oparach, bo syfy mogą Ci zapchać cokolwiek, co znajduje się na drodze od baku do gaźnika - włączając w to gaźnik!

 

2. Układ zapłonowy - przewody/świeca.

 

Choć bardziej prawdopodobne (wynikające z Twojego opisu) wydaje się to pierwsze.

 

Jednakże jest szansa, że to punkt nr 2.

 

Jeśli jesteś samoukiem, to na Twoim miejscu sprawdziłbym najpierw zapłon, a później przyjrzał się co tam masz na drodze od baku do gaźnika (czy paliwo swobodnie dopływa do gaźnika?) - nie wiem co masz w swoim modelu (jak wygląda kranik, czy są jakieś filtry po drodze itd).

Ostatecznie może się okazać, że gaźnik zaciągnął syfy, wtedy bez czyszczenia gaźnika się nie obejdzie.

Edited by Damian85
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za info,

Wczoraj po pracy próbowałem kupić swiece ale o dziwo nigdzie nie mogłem dostać (fak , pozno bylo i pozamykane) nawet w intercars-ie na zamówienia . Chcialem od tego zacząć bo łatwiej :-) Dzisiaj mam nadziejękupie, jesli to nie to , to dobieram się do gaznika, dam info



No i Yamaha śmiga elegancko, więc teraz moje rozwiązanie dla innych z podobnymi objawami:

 

NIE JEŹDZIMY NA REZERWIE !

 

Na początku kupiłem nową świece bo i kasa znikoma i łatwo wymienić, nie pomogło, to samo.

 

Odkręciłem gaźnik, rozkręciłem bez wykręcania śrub które sugerują miejsca regulacji, było w komorze z pływakiem trochę paprochów rdzewnych. Po przemyciu przedmuchałem kompresorem wszystkie dysze etc. skręcone i śmiga jak przed awarią, zrobiłem już 40km i nie zauważyłem nic podejrzanego, jest ok.

 

Będę miał nauczkę na przyszłość.

 

Dzięki

Link to comment
Share on other sites

Nie żadne "nie jeździmy na rezerwie" tylko ściągaj bak i funduj mu dokładne czyszczenie bo prędzej czy później znowu będziesz miał to samo ;)

 

Zgadza się, jeśli w baku jest syf, to najlepiej zrobić czyszczenie, bo syfy i tak będą później z niego wypływać - pierwsza następna jazda na oparach i znów może się coś zapchać.

 

Unikanie jazdy na resztkach to tylko strategia obronna przed zaciągnięciem syfów z baku.

 

Trzeba też pamiętać, że w leciwych moto, gdy bak zacznie rdzewieć, to już nie przestanie. Także "płukanki" będą wymagane co jakiś czas. A pomiędzy płukankami można się tylko bronić przez unikanie jazdy na oparach.

Edited by Damian85
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...