magneto Posted August 9, 2008 Share Posted August 9, 2008 witam. sprzedałem motocykl, caly czas pracuje w serwisie motocyklowym i przy rozbiorce. zgromadzona kasa ma jeden cel- podroz w sumie do okola Polski. poczatkowy plan mowil o tygodniowym wyjezdzie nad morze, ale jaki to ma sens kiedy w garazu stoi V-ka, jest troche kasy na paliwo i czas wolny, bo z praca koniec. po to w sumie tyralem cale wakacje bez wytchnienia wlasnie po to. mieszkam w lodzi, stad mialbym uderzyc do zakopanego przez kielce, z zakopanego przez wroclaw i poznan do mielna. zwiedzic cale wybrzeze i przez mazury wrocic do lodzi. jeden warunek- jade zupelnie sam, plecaczek tez zostanie w domu;) dysponuje kufrem centralnym, dwiema tekstylnymi sakwami, duzym regulowanym tankbagiem no i cos by sie jeszcze moglo wrzucic na tylne siedzenie. podejrzewam ze najpredzej namiot, bo pod takowym chce spac. warto sie w to bawic? jak kwestia bezpieczenstwa i tak dalej? podejrzewam ze kilku sposrod was tez zabieralo sie na takie "przejazdzki" i mogloby sie podzielic ze mna swoimi uwagami. kwota jaka dysponuje to okolo 1000-1500zł, tzn taka chce przeznaczyc i nie bedzie mi szkoda. poki jestem mlody i mam mozliwosc to trzeba korzystac. znajomosc budowy, czynnosci serwisowe i naprawcze motocykla raczej nie stanowia problemu, zabieram zed soba komplet narzedzi i tego co w trasie moze przydac sie najbardziej. czekam na wypowiedzi przede wszystkim tych, ktorzy maja cos ciekawego do powiedzenia. nawet jesli chodzi o przebieg trasy. aha, tylek mam twardy...;) pzdr:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
pitbull200 Posted August 9, 2008 Share Posted August 9, 2008 Ja osobiście nie pojechałbym sam, mam ochotę wybrać sie bandziorem nad morze, ale musiałbym przygruchać plecaczka, bo w grupie to wiem, że nie za bardzo lubię daleko jeździć. (moto jest po to żebym mógł stanąć gdzie chce, jak chce z dowolnego powodu, a poza tym mam zrywy jak pijany kundel) Sam bym nie pojechał, jakbym się żadnej nie spodobał to poszukał kogoś na moto bez pomysłu na życie i z nim pojechał( tylko to musi być ktoś o podobnej charakterystyce przyspieszenia, żeby się kupy trzymało) Będzie bardzo ciężko samemu, szczególnie, że chyba tak daleko nie śmigałeś jeszcze sam na moto?Walniesz gdzieś glebę czy awaria Cię przytłoczy to nie za bardzo będzie komu klucz czy nogę potrzymać. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
magneto Posted August 10, 2008 Author Share Posted August 10, 2008 Honda NS1(2t) w okolicach 80-90 na godzine pojechalem na mazury, ponad 350 kilometrow w jedna strone, bylo mi malo wiec wracalem okrezna droga ponad 500 km, z czego jakies 200 w deszczu. potrafilem, jesli tylko kasa byla, pojechac np. za wloclawek (ponad 100km) wykapac sie i po kapieli wrocic do domu...:cool: jedyna awaria jaka by mnie powalila no to problem z walem czy panewkami, w kazdym badz razie cos co by wymagalo rozbiorki silnika, bo na trasie to mogloby nie byc wesole. reszta ujdzie. ale cenie sobie bezawaryjnosc i takie bylo przeznaczenie mojego motocykla, stad V-ka. jak reszta uwaza...? Da sie przejechac ponad 800 kilometrow jednego dnia na NIE-turystycznym motocyklu z dosc twardym siedzeniem?;p pzdr:) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jareckiz Posted August 10, 2008 Share Posted August 10, 2008 800km? Będzie cięzko, boli du..pa od siedzenia i bierze góra zmeczenie po naszych drogach, wez pod uwage duże nateżenie ruchu - to męczy. Ale ja na Twoim miejscu bym pojechał teraz mam rodzine i ciężko się gdziekolwiek ruszyc. Niczego sie nie bój w drodze juz jakos leci. Jak będziesz na wysokości Wrocławia a do wyjazdu dojdzie, odezwij sie pomyslimy nad darmowym noclegiem. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Batman Posted August 10, 2008 Share Posted August 10, 2008 Tak średnio w temacie ale jednak. Poczytaj to: http://william350.w.interia.pl/podroze.html a szczególnie "WySPA" (Jawa TS 350 (12 dni), ok. 4500 km, 6 krajów) i "Around the west Europe" (Romet (35 dni), 10038 km, 16 krajów) - młody łepek sam jeździ po świecie najpierw Jawą TS 350 a teraz uwaga Rometem. Poczytaj to a zechcesz wybrać sie w samotną podróż... Quote http://www.moto-batman.pl Link to comment Share on other sites More sharing options...
ks-rider Posted August 10, 2008 Share Posted August 10, 2008 Dwa lata tremu Niemcy, Austria, Szwajcaria, Wlochy, Lichtenstein, Czechy, Slowacja Polska - sam 4 600 km. W tym roku Szwajcaria, Francja, Wlochy, 1 200 km ( w 3 dni ) tez sam. Jak masz ochote to czemu nie ? :cool: Quote <p><a href="https://www.youtube.com/user/Koch1210/Videos">https://www.youtube.com/user/Koch1210/Videos</a></p> <p> </p> <p><a href="http://picasaweb.google.com/ksrider/">http://picasaweb.google.com/ksrider/</a>[/url]</p> Link to comment Share on other sites More sharing options...
zalmen3 Posted August 10, 2008 Share Posted August 10, 2008 (edited) Tak jak piszesz - poki jestes mlody korzystaj. Z tego co moge Ci podpowiedziec:Jak bedziesz jechal do Mielna to od Poznania nie jedz przez Pile tylko w Obornikach odbij na Walcz - droga nie tak oblegana, dobry asfalt i kilka ladnie pokreconych odcinkow :lalag: Pozdrawiam i powodzenia Edited August 10, 2008 by zalmen3 Quote Internetowy sklep komputerowy http://mirwit.com.pl Link to comment Share on other sites More sharing options...
Storm007 Posted August 10, 2008 Share Posted August 10, 2008 warto sie w to bawic? jak kwestia bezpieczenstwa i tak dalej? podejrzewam ze kilku sposrod was tez zabieralo sie na takie "przejazdzki" i mogloby sie podzielic ze mna swoimi uwagami. kwota jaka dysponuje to okolo 1000-1500zł, tzn taka chce przeznaczyc i nie bedzie mi szkoda. poki jestem mlody i mam mozliwosc to trzeba korzystac. znajomosc budowy, czynnosci serwisowe i naprawcze motocykla raczej nie stanowia problemu, zabieram zed soba komplet narzedzi i tego co w trasie moze przydac sie najbardziej. czekam na wypowiedzi przede wszystkim tych, ktorzy maja cos ciekawego do powiedzenia. nawet jesli chodzi o przebieg trasy. aha, tylek mam twardy...:icon_rolleyes: pzdr:) Jesli juz teraz sie zastanawiasz to nie warto... Ja nigdy takich dylematow nie mialem... Po prostu wsiadalem i jechalem jak tylko cos mi przyszlo do glowy. Bez znaczenia czy samotnie czy z kims. Czasem nawet jechalem bez bagazu spiac np. na przystanku autobusowym. W ten sposob zwiedzilem kawal polski i kawalek europy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
magneto Posted August 10, 2008 Author Share Posted August 10, 2008 Czyli mowiac krotko jade i tyle;p dzieki za przekonanie. teraz mam 4 dni na podszykowanie maszyny, w tym wyspawanie stelaza pod kufer i takie tam pierdolki i za tydzien w poniedzialek rura. mam nadzieje ze zrobie pare fotek, ale musze od kogos ze znajomych pozyczyc aparat bo moj niestety siadl. jezeli ktos moze jeszcze udzielic jakiejs cennej porady to bardzo prosze, nie obraze sie napewno...:cool: dzieki serdeczne pzdr;) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lukass102 Posted August 11, 2008 Share Posted August 11, 2008 O dupe nie martw się. Ja przed kilkoma godzinami wróciłem do domu z Czech (coś pod 1000km drogi, dokładnie nie wiem, bo licznik mi nie działał) na jawie i jest ok :cool: :bigrazz: Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
radoZ1000 Posted August 11, 2008 Share Posted August 11, 2008 ja dzisiaj 520 km troszke dupa bolala Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rozek Posted August 11, 2008 Share Posted August 11, 2008 Samemu ? Obawiałbym się tylko tego ze nie bedzie do kogo otworzyc geby :) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Batman Posted August 11, 2008 Share Posted August 11, 2008 O dupe nie martw się. Ja przed kilkoma godzinami wróciłem do domu z Czech (coś pod 1000km drogi, dokładnie nie wiem, bo licznik mi nie działał) na jawie i jest ok :) :)Bo Jawa to świetna maszyna i tylko dureń zaprzeczy :) Jedź w trasę, nie zastanawiaj się. Raz się żyje. Ja też staję na głowie, zaczynam chodzić w dziurawych butach bo chcę kupić następny motocykl i zacząłem odkładać kasę. Ważne by spełniać marzenia. Czasem nie tylko cudze... Quote http://www.moto-batman.pl Link to comment Share on other sites More sharing options...
wojtaq Posted August 12, 2008 Share Posted August 12, 2008 Jedź w trasę, nie zastanawiaj się. (...) Ważne by spełniać marzenia. Czasem nie tylko cudze... Powtórzę za Batmanem i resztą wariatów - wal śmiało i na nic się nie oglądaj! Miej tylko uśmiechnięte ryło, a ludzie sami będą Ci się pchać do gadki i pomocy - przećwiczyłem to wiele razy. Tylko nie zapomnij po powrocie dać cynk, jak było coby nam żal dupska ścisnął :flesje: Szerokości! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
firmino Posted August 12, 2008 Share Posted August 12, 2008 Jakkolwiek by to nie zabrzmiało nie ma różnicy pomiędzy wycieczką pod Łódź, a dookoła Polski. Jeśli chodzi o ryzyko oczywiście. Prawda jest też taka że większość „plecaczków” nadaje się tylko, aby w chwili kryzysu podtrzymać dzielnego motocyklistę na duchu, a nocą ogrzać - więc nie ma się co martwić, że jedziesz sam. Wręcz przeciwnie samotna podróż otwiera nas na nowe znajomości, nowych ludzi. Wiem bo kilka tygodni temu wróciłem z Afryki (od Kairu do Kampali) Też sam choć nie na moto. Za rok będziesz chciał się wybrać dalej, dużo dalej :flesje: Powodzenia i napisz relację po powrocie Quote http://baryswiata.blogspot.com/ Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.