Jump to content

zalmen3

Forumowicze
  • Content Count

    1,308
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

zalmen3 last won the day on January 31 2020

zalmen3 had the most liked content!

Community Reputation

21 Neutralny

1 Follower

About zalmen3

  • Rank
    MOTONITA - leżący na baku
  • Birthday 01/25/1980

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Luboń

Osobiste

  • Motocykl
    Varadero 1000
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://

Recent Profile Visitors

458 profile views
  1. zalmen3

    Arrinera

    Cóż, szkoda i nie szkoda. Kto miał zarobić zarobił, reszta inwestorów straciła, a dla mnie to zeszłoroczny śnieg.
  2. Zerknij jeszcze jakich ubezpieczeń i na jakie kwoty wymaga od Ciebie bank (najczęściej ubezpieczenie nieruchomości, co jest normalne, że się takie ma, ale często też na życie głównego kredytobiorcy, albo wszystkich kredytobiorców, czasami polisa powinna opiewać na pełną kwotę kredytu, a czasami tylko na jakąś jego część, co wcale nie musi różnicować składek itp. itd), bo to potrafi być wcale nie mały koszt w perspektywie lat na jakie bierze się kredyt hipoteczny, wbrew pozorom. A składki ubezpieczeniowe najczęściej nie są wliczane w sumę ogólnych kosztów kredytu wyliczaną i przedstawianą przez bank klientowi wraz z ofertą. Najczęściej jest tak , że bank od razu oferuje Ci odpowiednie polisy "w pakiecie", ale z doświadczenia wiem, że jest to bardzo mało opłacalny biznes i lepiej wykupić taką polisę we własnym zakresie, jednak to wiąże się z wprowadzeniem cesji na rzecz banku i corocznym zaświadczaniem do banku o przedłużeniu takiego ubezpieczenia, co z kolei jest dodatkową robotą, o której trzeba pamiętać i poświecić na to trochę dodatkowego czasu. Poczytaj też dokładnie za co i jakie prowizje będziesz płacił (wcześniejsza spłata, zaświadczenia, aneksy itp. itd), czasami za każdą głupotę bank kasuje, a jak już wspomniałem w perspektywie lat może to być niemało kasy. Natomiast w samej spłacie (ratach), w mojej ocenie najważniejsza jest marża, która powinna być możliwie najniższa. Pamiętaj, że stopy procentowe mamy rekordowo niskie aktualnie (rata to z reguły kapitał + odsetki składające się z marży + WIBOR najczęściej 3M), więc potencjalnie Twoja rata będzie tylko rosła przy każdej zmianie tej jej składowej, dlatego warto zadbać aby punkt startowy był jak najniższy (część stała kapitał + marża).
  3. Też mam Daytony, już 14. sezon. Może nie wyglądają już jak nówki, ale z funkcjonalności im nic nie ubyło. Jeżeli kiedyś będę kupował nowe, to na pewno będą to ponownie Daytony.
  4. zalmen3

    Książę Bristolu!

    Do tego stwierdzenia, że "go miałeś", to się zbytnio nie przyzwyczajaj. Też w lutym przechodziłem coś o praktycznie takich samych objawach, a testy na przeciwciała mam negatywne. W Polsce w lutym krążył jakiś wyjątkowo upierdliwy wirus grypopodobny, jak widać łatwy do pomylenia z ostatnim wirusowym celbrytą. Zrób sobie i rodzinie testy, wtedy będziesz mógł coś poopowiadać. W przeciwnym razie zbytnia pewność siebie może okazać się zgubna. I nie odbieraj tego jako hejtu, to po prostu pewne ostrzeżenie, żeby później nie było zdziwienia.
  5. 200 dniówka? A nie czasem "złotypisiont" od koszyka/skrzynki zebranych plonów?
  6. zalmen3

    Uwaga wirus!

    Bo jak się siedzi w domu, to się i sra w domu... w normalnej sytuacji papieru na tony kupują pracodawcy i szkoły
  7. zalmen3

    Uwaga wirus!

    https://epoznan.pl/news-news-103645-czapury_maz_zakazonej_jest_szafarzem_w_niedziele_udzielal_komunii_swietej
  8. zalmen3

    Uwaga wirus!

    A widziałeś jakoś ostatnio mszę na którą przyszło co najmniej 1000 osób?
  9. Myślę, że siodełko mogłoby być dość mało wygodne. Ale sam wygląd bardzo na plus.
  10. KS, w Polsce nie można. Możesz co najwyżej "przenieść" kredyt do innego banku, ale to się wiąże z dodatkowymi kosztami i nie zawsze się opłaca. Tutaj jest dziki wschód pod tym względem - chcesz kredyt to bierzesz na ich warunkach, albo idź stąd na "s".
  11. I co teraz w temacie? Po wyroku TSUE? Jakieś prognozy macie, koledzy motocykliści?
  12. Ambitnie Pogadałem z plecaczkiem i dla nas za szybko momentami - chcemy się więcej polenić na miejscu i może skoczymy jeszcze na Sardynię. Ostatecznie też pojedziemy trochę później. Nie mniej jednak powodzenia!
  13. Jakieś szczegóły wyprawy? Jak/gdzie planujecie noclegi? Przeloty z przystankami, a jeżeli tak to z iloma? Skąd prom? Jaki budżet przewidujecie?
  14. Wygląda interesująco. Ciekawe jaka będzie ostateczna cena tego wynalazku?
  15. Jak dostałem propozycję wyjazdu, jako wykładowca, do Mediolanu, to sprawdziłem sobie jakie tam są koszty życia. Wujek google powiedział mi, że jest to jedno z 5 najdroższych miast w Europie i najdroższe we Włoszech. Troszkę się przeraziłem, ale na miejscu nie wyszło aż tak źle. Mieszkanie 55 metrowe, dwupokojowe, świeżo po remoncie z pełnym wyposażeniem (lodówka, pralka, kuchenka, TV, radio, klima itp. itd.) w samym centrum miasteczka uniwersyteckiego (Citta Studi, 2 stacje metrem od ścisłego centrum miasta) wynająłem za 850 (w tym prąd, woda, gaz, ogrzewanie, śmieci i internet). Nie była to żadna preferencyjna stawka - wszystko od prywatnego właściciela kamienicy, w której było mieszkanie. Na tzw. życie wydawałem w granicach 500 miesięcznie (w tym 2-3 razy w tygodniu lunch, czy kolacja w knajpie, wyjścia do pubów, na koncerty itp.), do tego karnet na siłownię 80. Czasami jakieś wyjazdy turystyczne w weekend, czy przelot do domu powiedzmy średnio 100. Z komunikacji miejskiej akurat mało korzystałem, bo Mediolan to wiocha i wszędzie można dojść na pieszo, a do pracy miałem nie całe 5 minut spacerkiem i to jak mi się wyjątkowo nie chciało iść, ale jak było trzeba to miałem taką kartę prepaidową na tamtejsze MPK-i (ATM) i tylko od czasu do czasu ładowałem za 13 czy 15. Dochodził jeszcze koszt utrzymania mieszkania w Polsce, ale suma sumarum zamykałem się w 2000 na miesiąc. Pracowałem jako assistant professor, czyli odpowiednik naszego adiunkta z habilitacją i stawka netto była, tak jak pisałem kilka postów wcześniej, mniej więcej taka sama jak w Polsce, tyle że waluta miejscowa. Powiem wprost, nigdy wcześniej ani później nie czułem w życiu tak gigantycznego komfortu finansowego, to było, pod tym względem, 18 miesięcy całkowitej beztroski o jutro. A jak sobie pomyślę, że moi włoscy koledzy na stanowiskach tytularnych profesorów (full professor, u nas profesor belwederski lub profesor zwyczajny) mają ponad 7000 netto, to już w ogóle nie mam pytań.
×
×
  • Create New...