Skocz do zawartości

PM2Z

Forumowicze
  • Postów

    244
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PM2Z

  1. Moto zarejestrowane w kraju, w moich rękach już czwarty sezon. Rocznik 2000, przebieg 96000km i pewnie jeszcze wzrośnie 😉 Zdjęcia niestety nie umiem wkleić na forum, ale pełna kolekcja fotek jest w linkach. Cena 11000 pln. Do obejrzenia w Łodzi. Kontakt: mejl: [email protected] tel.: 781 239 119 (grzecznościowy) lub +46 709462489 https://allegro.pl/ogloszenie/honda-cbr-1100-xx-blackbird-wtrysk-8272153731 https://www.otomoto.pl/oferta/honda-cbr-honda-cbr-1100-xx-blackbird-wtrysk-ID6C42U5.html#69beb7b95b
  2. rzeczywiscie wspaniala sprawa...
  3. PM2Z a nie PM27 :) a artykul byl chyba w pazdzierniku 2006
  4. i kto by pomyslal, ze ponad 1 rok po wyprawie do Turcji jeszcze ktos o niej wspomni... tylko szkoda, ze w takim kontekscie :-( wyglada na to, ze SM to straszne buraki :flesje: :flesje: :( :flesje: :lapad: za bardzo zalu to nie mam, teraz usmiecham sie z politowaniem, bo co wiecej mozna zrobic, no nie? no, ja i tak juz przerzucilem sie z SM na Motocykl :wink:
  5. PM2Z

    Mongolia 2008

    cos ty taki ciety? kazdy "zwiedza" jak chce. niektorych nie kreca zabytki, koscioly czy co tam jeszcze. znam ludzi, dla ktorych sama jazda to esencja takiej wyprawy i trzeba to po prostu uszanowac. dla odmiany: czytalem kilka relacji jak kolesie przejechali na jakis super sprzetach kilka tys. km a pozniej dupy im sie ruszyc nie chcialo - szwendali sie od knajpy do kanjpy, jezdzili na sprzetach bez kasku i w klapkach, na podwojnym gazie od kwatery do baru i z powrotem... pozniej wrocili do domow. mnie to by nie odpowiadalo, ale kazdy robi to co lubi i tyle.
  6. PM2Z

    Mongolia 2008

    OK, racja :-) Ale Lisena to niewatpliwie studentka. Tobie natomiast gratuluje zdolnosci organizacyjnych. Zwykle w tym wieku trudno wyrwac wiecej niz 2 tygodnie urlopu :-) Wy natomiast chcecie 2 tygodnie w samej Mongolii spedzic, tak? Czym sie zajmujesz zawodowo? banki robisz :(
  7. PM2Z

    Mongolia 2008

    nie wiem po co cala ta dyskusja :-) chca jechac, to niech jada, im bardziej sie przelicza w swych przewidywaniach tym wieksza przygode beda mieli :buttrock: o ile mi wiadomo, to jest asfaltowa droga (nie taka z nowu zla - jezdzilem juz po duzo gorszych) do Ulan Ude i dalej na poludnie w strone Mongolii. Dopiero w Mongolii wiekszosc drog to szutry, wiec jak sie upra, to dojada :-) Gorzej, ze te te szutry, wbrew temu, co szanowna kolezanka raczyla mi kiedy powiedziec, wcale nie sa takie twarde i przyjazne dla jednosladow. Niby to pustynia i stepy, ale zdarza sie, ze przez kilka dni caly czas pada, w calym kraju... wtedy jak okiem siegnac to po prostu woda :buttrock: Ale to przeciez studenci (przynajmniej kolezanka), zapewne moga sobie pozwolic na dluuugie wakacje :-)
  8. PM2Z

    Mongolia 2008

    niedawno wrocilem z Mongolii, tyle, ze pojechalem tam pociagiem. fajny kraj, naprawde warto. najzabawniejsze ze w wiekszosci sklepow daje sie kupic jedzenie z polski (draze "korsarz", ogorki "krakus", produkty "lowicz" itp.).
  9. ja Kosowo odwiedzilem w maju, fajna sprawa. A o zadnej oplace 50Eur. nie slyszalem. Co prawda poinformowano mnie, ze zielona karta wykupiona w PL tam nie obowiazuje (pewnie jedyne takie miejsce na ziemi ;) ) i polecono mi zajrzec do pierwszego otwartego biura firmy ubezpieczeniowej by wykupic lokalne ubezpieczenie. Ponoc drogie (moze to jest to 50 Eur.?) Ja jednak polecialem na wariata i nie wykupilem zadnego ubezpieczenia :) :)
  10. PM2Z

    DŁUUUGI WEEKEND MAJOWY

    ja się wybieram na długi-majowy do czarnogóry. razem jadą nas 3 motorki. trasa wiedzie przez słowację, węgry, bośnię, chorwację, czarnogórę, serbię, rumunię, węgry, słowację i do domu. czas - 10 dni, wyjazd w czwartek przed weekendem majowym i powrót w niedzielę. noclegi pod namiotem, wyżywienie - co się da :-)\koszt - zapewne 1500 zł wystarczy.
  11. nie piszcie mi tu, że dla bezpieczeństwa warto mieć, bo to już wiem (czytać cały post, na który odpowiadacie, a nie tylko przejrzeć :biggrin: ). Sęk w tym, że jak jadą dwie maszyny, to moim zdaniem wystarczy im jedna apteczka. Pytanie zaś było o prawny przymus wożenia apteczki po 1 na każdy motocykl, czyli jeśli grupa liczy 30 maszyn, to czy musi mieć 30 apteczek?
  12. Czy jest wymóg prawny, by każdy motocykl był wyposażony w apteczkę??? Wybieramy się grupą na Bałkany i myślałem, że wystarczy jedna na grupę (dla bezpieczeństwa), ale padła sugestia, że może przepisy mówią, że każdy z nas będzie musiał ją mieć. Jak to jest?
  13. a co z retbike classic? rozważam ten model dla siebie i żony, bo po prostu mi się podoba, ale chciałbym usłyszeć o nim jakieś opinie. przede wszystkim wrażenia z jazdy, jak się to użytkuje, czy przemaka, przewiewa itd.
  14. Dobra, to jeszcze mam kolejne pytanie. Rzecz w tym, że cały czas się przymierzam do tego oddławienia i chcę to zrobić samemu (dla frajdy i dla obniżenia kosztów). Mam już serwisówkę i pooglądałem sobie rysunek-schemat montazowy gaźników i trochę się przeraziłem. Pytanie brzmi: jak skomplikowana jest to operacja? czy potrzebne są jakieś specjalistyczne narzędzia (poza ogólnodostępnymi kluczami i śrubokrętami)? Przypominam jeszcze, że chodzi o dysze iglicowe (needle jet) i wycięcie większych przelotów w króćcach dolotowych. pozdrawiam
  15. informacja, że wiesz, że się da, ale nie pamiętasz jak jest chyba niezbyt użyteczna :-) a co do króćców, to jak je przerobić?
  16. dzięki za pomoc, choć zajmę się tym już pewnie dopiero po zimie
  17. ta wyprawa mz-ką, to moja robota, he he :bigrazz: :eek:
  18. OK, sprawdziłem. 4BRA, 37 KW, wersja S (z owiewką). napisałem jeszcze do yamahy, by po numerze ramy powiedzieli mi co mam za gaźnik i oto odpowiedź: mam wersję europejską 1993 z gaźnikiem prawdopodobnie (tak napisali :-) ) MIKUNI. No i oczywiście potwierdzenie, że z fabryki wyszedł jako 37 KW.
  19. numer ramy (z pamięci, ale raczej poprawnie) 4BR060511, a co do sprawdzenia tego wszystkiego przy moto, to spróbuję się tym zająć jak najszybciej. dzięki i pozdrawiam
  20. rzecz jest jeszcze do rozważenia, ale waham się co do planów wakacyjnych. obecnie rozważam dwie opcje - dookoła morza czarnego lub koleją transsyberyjską jak najdalej :-) sam jeszcze nie wiem na co się zdecyduję. za to w maju ruszam na bałkany zachodnie i to już jest raczej pewne.
  21. mam xj diversion kupioną (pierwotnie) w niemczech, rocznik 1993 serwisowi yamahy podałem te dane wraz z numerem ramy i w odpowiedzi dostałem informację, że powinienem wymienić dysze IGLICOWE, tyle że oni to porównywali z danymi modelu ze szwajcarii (u ciebie na scanie jest kanada).
  22. a mógłbyś jeszcze wrzucić skany info o pozostałych dwóch gaźnikach? i jak sprawdzić jakie mam gaźniki? ściągnę owiewkę, ściągnę bak i co dalej? gdzie szukać oznaczeń? a może po jakiejś cesze charakterystycznej... i dzięki za pomoc
  23. albo ja otwieram inny plik, albo ty nieuważnie przeczytałeś mojego ostatniego posta ;) w pliku rzeczywiście dysze główne są różne (2 rodzaje), ale ja mówię o dyszach IGLICOWYCH, a taka podana jest tylko jedna, zaś w serwisie yamahy powiedziano mi, że też są 2 rodzaje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...