Skocz do zawartości

motórzystka

Forumowicze
  • Postów

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez motórzystka

  1. WSK Lelek Lata produkcji: 1975-77 wyprodukowano: 12 438 szt.. Historia powstania: Motocykl WSK Lelek to nowsza wersja /starszy model M06 B3/, z tzw rodziny ptaków, stworzonej w roku 1974 przez zespół w składzie inż. Mazur, inż. Czobot, inż. Bryzek, inż. Krzeszowiec, inż. Sagan. W założeniu "ptaki" miały być jednolitą rodziną, ze wspólnym, identycznym podwoziem i jednostką napedową . Różnić się za to wyglądem zewnetrznym i wyposażeniem. "Lelek" otrzymał więc nowy /w stosunku do poprzednika czyli M06 B3/ zbiornik paliwa - uzupełniony o torebkę na drobne wyposażenie. Nowe było także siodło i osłony boczne wykonane z tworzywa, oraz płytkie błotniki. Sportowy charakter podkreślał górny układ wydechowy (z motocykla M21W2S1), wzmocnione: kierownica i przedni widelec.
  2. Nie chcę Cie smucić ' date='ale mało który taki wał nie ma luzu promieniowego na stopie korbowodu.Wydaje mi się, że będziesz musiał regenerować. Pzdr :)[/quote'] No racja, ciężko by było znaleźć ale nie jest to całkiem niemożliwe... czasem warto poszukać jakiejś używki, zwłaszcza, że każdy grosz się liczy 8)
  3. Jeśli rozbierał silnik 5 razy to musiał wymienić simmeringi (powinno się wymienić przy każdym rozebraniu silnika). No ale nowe nie zawsze znaczy dobre :twisted: Mniemam, że łożyska na wale są ok bo jak są wybite to powoduja podobny efekt. Winne musi być lewe powietrze zasysane np. przez luz między przepustnicą a korpusem gaźnika, albo wygięte uszy gaźnika co często się zdarza w tych typach.
  4. Sprawdzasz luz promieniowy na łożysku igłowym korbowodu czyli łapiesz za korbowod i ruszasz nim w górę i w dół i jak luz jest wyczuwalny ręką to znaczy, że wał jest do regeneracji, luz na boki nie ma znaczenia. Przy kapitalnym oczywiście, przy takim doraźnym moze tak zostać, ale na wysokich obrotach silnik będzie się strasznie tłukł, ze aż strach będzie odkręcic gaz na maxa. Ale faktycznie tanie to nie jest, cena zalezy od warsztatu, niekiedy niewiele niższa od nowego wału. Lepiej więc nie kupowac nowego ale poszukać używany albo odwiedź najbliższy złom (czasem trafiają tam nie najgorsze maszyny).
  5. Ja mam w cz 175 taki sam kranik jak w jawce50 (mozna je zamieniać). Ja mialam w nich taki problem, że za wolno "lecialo" paliwo, też jakby się zapchalo. Problemem w tych kranikach są za małe otworki w gumowej uszczelce. Nie jest prosto je powiększyć bo trzeba to zrobic tak żeby dziurki miały równe krawedzie tzn. niepostrzępione. Ja je robiłam takim szpejem do robienia dziurek w pasku do spodni i dopoero wtedy wszystko bylo ok.
  6. No właśnie różnie mówią o tej turbince. Podobno to coś daje (a przynajmniej nic nie psuje) jak silnik jest w idealnym stanie, jak jest troche styrany to wiadomo potrzebuje wiecej paliwa a turbinka jakby nie bylo zwieksza opory przeplywu i pogarsza napełnianie cylindrów. Jeśli ma cos poprawiać to podobno skład spalin. Osobiście nigdy bym z tym nie eksperymentowała. :D
  7. nie wiem jak to jest u ciebie ale przeważnie mierzy się to w płaszczyżnie sworznia lub kilka milimetrów od dolnej krawędzi płaszcza, inaczej w każdym silniku :roll:
  8. Dokładnie!!!!!! Przerabiałam już to. Koszty napraw przewyższały cenę zakupu dużo lepszego motocykla. Nauczyłam się nigdy nie kupowac moto do remontu!
  9. Ja osobiście uwazam że to świetny pomysł i warto przy tym posiedzieć, nie rozumiem po co rozrusznik w jawie ts350 czy wsk bo wiem,że tak też ludzie kombinują. Dla mnie uruchomić junaka z rozrusznika nożnego wcale nie jest sprawą prostą! Życze powodzenia! :lol:
  10. Zależy w którym miejscu mierzyłeś bo tłok nie ma przecież w każdym miejscu tej samej średnicy :idea:
  11. Tak, trzeba ściągnąć sprzęgło, nie wiem jak w 350 ale w mojej 175 to żadna dłubanina, góra 20 min. roboty. :lol: Ja bym tego łańcucha jeszcze nie wymieniała No tak... ale jak się to arobi parę razy to dochodzi się do wprawy...
  12. motórzystka

    WSK M06-L

    Ten pierścień wyjdzie bez problemu bez ściskania sprzęgła (troche się tylko sprężynek porozsypuje, trzeba uważać żeby ich nie zgubić), gorzej jest wszystko poskładać do kupy, faktycznie można użyc ściągacza uniwersalnego do ściśnięcia sprzęgła ( tylko ,że łapy ściągacza nie chcą chwytać za kosz), uważam, że poskładanie sprzęgła to najtrudniejszy etap składania silnika. :twisted:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...