Skocz do zawartości

ireo

Forumowicze
  • Postów

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje profilowe

  • Skąd
    zagranica

Osiągnięcia ireo

NOWICJUSZ - macant tematu

NOWICJUSZ - macant tematu (8/46)

0

Reputacja

  1. wspaniale! dziękuję, bardzo mi pomogłeś. teraz wiem czego szukać. a możesz podpowiedzieć gdzie mogę o to zapytać w Białymstoku albo w W-wie?
  2. o, właśnie. bo ja podobnie, odkąd wynalazłem i kupiłem Triumpha Adventurera (taki trochę udziwniony i bardziej błyszczący Thunderbird) bo mi się spodobał i miał śmieszny przebieg, nie mam ochoty się rozstawać z tym motocyklem. mimo że jest zaliczany do chopperów/cruiserów (nie za bardzo trafnie, no ale gdzieś go trzeba było zaliczyć i niektórym tak wyszło), okazuje się że: przyspiesza, hamuje i skręca, co w cruiserach i chopperach nie musi być wcale oczywiste. poza tym: wygodna i naturalna pozycja, przyjemne prowadzenie i bardzo fajny 'bulgocący' dźwięk rzędowej trójki. do tego wygląd trudny do porównania z czymkolwiek innym. dla mnie bomba
  3. ireo

    TRIUMPH

    mnie też się bardzo podoba. gratulacje Adam
  4. paweel, skoro zdarza Ci się rozbierać thunderbirdy, to ja mam takie pytanie poza tematem: gdzie można dostać uszczelniacze do teleskopów, Adventurer '96? domyślam się że jak wymontuję uszczelniacz i pomierzę, albo pójdę z nim do sklepu, to odpowiednik się znajdzie, tylko że to potrwa nie wiadomo ile a przez ten czas sprzęt będzie tkwił na podnośniku z rozgrzebanym przodem...
  5. piękna historyjka. brawo policja
  6. zgadza sie, bo kiedy zakladam Shoei, to Pasazerka - Arai :-)
  7. gościu, w życiu nie nalejesz benzyny do fokusa tyci-tyci, bo ci się rura nie zmieści, tak?
  8. ireo

    TRIUMPH

    Potwierdzam, triumfy potrafią się wywracać złośliwie. Ja się tej zimy wychrzaniłem po zatrzymaniu na lodzie. Taki byłem szczęśliwy, że mi się udało zatrzymać, a zaraz potem noga mi odjechała... oczywiście lewa.
  9. konrad, co ciekawego zauważyłeś przy pracy? czy np. egzemplarze tego samego modelu schodzą z montażu zupełnie takie same, czy raczej mają zamontowane części, kórych wybór jest sprawą przypadku? pytam, bo mniej więcej w połowie lat '90 można było czasem usłyszeć o Hinckley taką opinię, że właściwie każdy motocykl z tej fabryki to taki trochę "samorób", w tym sensie że egzemplarze tego samego modelu różniły się między sobą, tak jak by to zależało od tego co mechanikowi na taśmie akurat wpadło w ręce albo co było w magazynie. sam zauważyłem, że zdjęcia triumph-ów wrzucane przez ludzi na sieć różnią się między sobą, bo np. adventurer-y z tego samego rocznika raz mają normalną kierownicę a raz wysoką, raz takie siodło raz inne, mimo takiego samego oznaczenia modelu. trudno mi ocenić co jest efektem przeróbek a co naprawdę wyjechało z fabryki, bo taki motocykl jak mój widuję "w naturze" bardzo rzadko. ciekaw jestem jak to jest naprawdę.
  10. Też się przedstawiam i witam kolegę z Adventurer-em. Mój jest starszy, rocznik '96
×
×
  • Dodaj nową pozycję...