guslik Opublikowano 12 Maja 2016 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2016 Witam, Ja się wybieram na początku lipca 6-7dni. Moto Xj600. Jesli ktoś chetny to kontakt priv. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
motif Opublikowano 14 Lipca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2016 jako że wyjazd się zbliża mam jeszcze pytanie o przekraczanie granic, bo gdzieś czytalem że można stać w długich kolejkach.O ile wiem Słowacja, Węgry i Rumunia są w UNI więc jakie kolejki? nie ma tam otwartych granic? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomasz1150 Opublikowano 14 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2016 jako że wyjazd się zbliża mam jeszcze pytanie o przekraczanie granic, bo gdzieś czytalem że można stać w długich kolejkach.O ile wiem Słowacja, Węgry i Rumunia są w UNI więc jakie kolejki? nie ma tam otwartych granic?Kolejki? Chyba tylko te toczące się po torach :biggrin: . Granice przelatujesz nawet jej nie zauważając. Trochę inaczej to jest przy wjazdach do innych krajów bałkańskich które do unii nie należą , ale i tam o staniu w kilku godzinnych kolejkach nie ma mowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RYCHU79 Opublikowano 14 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2016 Końcem maja oblecieliśmy Bałkany i bez problemów choć na granicach wiecej Policji i zdażyło sie nawet dmuchanie..... graniczne na przejsciu Wegierskim.Powodzonka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
motif Opublikowano 16 Lipca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2016 dzięki, to jeszcze ostatnie pytanie czy troche euro i karta kredytowa wystarcza zeby tam przetrwac? :)Obejdzie się bez lokalnej waluty? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomasz1150 Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 dzięki, to jeszcze ostatnie pytanie czy troche euro i karta kredytowa wystarcza zeby tam przetrwac? :)Obejdzie się bez lokalnej waluty? W zasadzie tak. Autostrady zapłacisz kartą , paliwo , jedzenie także .Gorzej z zapłatą za spanie, bo tam terminali brak :biggrin: ale Euro to waluta która wszystko zastępuje i nie ma kłopotów by nią płacić.Ja w tamtym roku nie wymieniałem na żadną ichnią walutę i przejechałem większość krajów bałkańskich bez kłopotu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wajzer Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 (edytowane) Lokalną walutę jest raczej wskazane. Miałem ciekawy przypadek w Albanii jak jechałem już na oparach a na stacji benzynowej miły pan powiedział że można w euro ale 1-1, no i wziąłem parę litrów, co było robić :-( aaaaa jeszcze na koniec wyzwaliśmy się od "komunistów" i rozstaliśmy się w zgodzie i z uśmiechem :-) Edytowane 17 Lipca 2016 przez wajzer Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Motocyklista na motocyklu Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 Euro zapłacisz praktycznie wszędzie, ale...Tak jak koledzy piszą wyżej - nieraz przelicznik jest mocno niekorzystny.Nawet w naszym kraju, który uważamy za cywilizowany, możesz płacąc Euro w McDonalds ciut przepłacić...Zgodnie z oficjalnymi wywieszkami - kurs jest gorszy o ok. 10-20% od normalnego... Ale kto bogatemu zabroni, skoro nie chce mu się dźwigać gotówki! :biggrin: :biggrin: :biggrin: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiek 63 Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 jako że wyjazd się zbliża mam jeszcze pytanie o przekraczanie granic, bo gdzieś czytalem że można stać w długich kolejkach.O ile wiem Słowacja, Węgry i Rumunia są w UNI więc jakie kolejki? nie ma tam otwartych granic? Czy to takie trudne, rozróżnić UE od Strefy Schengen? Rumunia jest w UE, ale nie należy do Strefy Schengen (podobnie, jak Bułgaria czy Chorwacja). W związku z tym na granicy Węgry - Rumunia są nadal kontrole. Dla odmiany, np. Norwegia, Szwajcaria czy Liechtenstein nie należą do UE, ale są w Strefie, więc wjeżdżasz tam jak do sąsiedniej wioski :)Żeby było jeszcze śmieszniej np. Monako czy San Marino nie należą ani do UE, ani do Strefy, ale nie mają żadnych kontroli i trzeba dobrze się rozglądać, żeby zauważyć, że już jesteś w innym kraju. Cytuj https://motomisiek.rajce.idnes.cz/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
spiwor Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 (edytowane) Jesli planujesz przekraczac Dunaj, wez troche gotowki ichniejszej. Taka ciekawostka - w tamtym roku gdy wybralismy gotowke w banku transylvania przelicznik byl korzystniejszy niz najnizszy kurs po wyzebranym rabacie we Wroclawiu. A i przyda sie jakbys chcial kupic na szybkiego mici z chlebem. A to trzeba sprobowac. Edytowane 17 Lipca 2016 przez spiwor Cytuj Notoryczny kłamca :icon_twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kobrzak Opublikowano 17 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 Ja jadę od 30 lipca do 12-13 sierpnia. Zdecydowaliśmy z plecaczkiem, że jedziemy sami. Nasz plan to południowa Rumunia: Oradea, Timisoara, Targu jiu, Sebes itd w tym Transalpina i Transfogarska oraz pobyt na Olimpie nad morzem. Co do banków to trzeba uwažać na prowizje, chyba że macie wykupione wypłaty ze wszystkich bankomatów. Śpiwór dobrze napisał, że taniej wychodzi wypłata u nich niż zamiana u nas. Jakie znacie dobre potrawy jeszcze, które warto zjeść będąc w Rumunii? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
motif Opublikowano 17 Lipca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lipca 2016 dzięki za info - może i racja, trochę faktycznie wymienię na takie drobne zakupy. Mam tylko nadzieję że nie bedzie dużego problemu z kwaterami w lipcu.Pierwsze spanie mamy nagrane w Tokaju ale potem już co się trafi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
spiwor Opublikowano 18 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2016 (edytowane) Co do jedzenia to osobiście polecam zabrać własną patelnię.Mici to podstawa. Pod marketami są smażalnie mici jak u nas budki z kebsami.Rano to chyba podstawowe śniadanie Rumunów. Porcja to dostajesz 3 mici, wykałaczkę, chleba ile chcesz i keczup/musztardę. Stojąc przy okrągłym stoliku nabijasz na wykałaczkę mici i do buzi. I to nie jest drogie.Ale polecam samemu sobie usmażyć szlachetniejszą wersję z trzech mięs. Pyszne. Innym polecanym mięsem to surowe kiełbaski także z trzech mięs, pikantne. Pyszne z grila z piwem Ursus. A jak do piwa to takie kiełbaski wyglądające jak sarnie bobki. Zamiast czipsów. Poezja smaku. Jeśli chodzi o sery to stajesz przed ścianą w hipermarkecie i nie wiesz co kupić. Tego się nie da opisać. Najlepiej jakby można było spróbować wszystkie. Przy delcie Dunaju ciekawa jest zupa rybna. Jak ją młoda zjadła to kelnerki patrzyły na nią z uznaniem.Ja nie mogłem jej zjeść jak ta ryba patrzyła na mnie tymi swoimi ugotowanymi oczami i powalała ta zupa zapachem... Ponoć zajebista, prawdziwa zupa rybna. Osobiście zadowoliłem się zupą mięsną.Bardzo dobra.W restauracji na początek dali chlebek pieczony z ziołami i długą zieloną paprykę w kieliszku. Tak postawili przed nami i myśleliśmy, że to do zup i nie jedliśmy. Przynieśli zupy, patrzymy a oni to zabierają! Ładnie sobie pewnie pomyśleli - przyjechali wieśniaki z Polski i nie wiedzą do czego służą przystawki:) Jak ktoś planuje być w delcie Dunaju i chce dobrze zjeść w wioskowej restauracji(obleganej przez turystów) to wygrzebie adres. I do tego mamalyga zu brinza, narodowe danie rumuńskie. Osobiście nie powaliła. Taka mamałyga :)No i to chyba wszystko co tam jedliśmy bo wyjazd był mocno budżetowy. Z noclegami w pensjunach nie powinno być problemów bo tego mnóstwo tam. No i ważne! Liczcie resztę wszędzie. Markowa stacja, hipermarket, budka na straganie - nie oddawanie końcówek to chyba narodowy sport rumuński. Edytowane 18 Lipca 2016 przez spiwor Cytuj Notoryczny kłamca :icon_twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiek 63 Opublikowano 18 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2016 dzięki za info - może i racja, trochę faktycznie wymienię na takie drobne zakupy. Mam tylko nadzieję że nie bedzie dużego problemu z kwaterami w lipcu.Pierwsze spanie mamy nagrane w Tokaju ale potem już co się trafi. W Tokaju warto zwiedzić Muzeum Tokaju i wejść na szklaneczkę wina do Piwnicy Rakoczego. https://picasaweb.google.com/104537484099766171716/TatrySOwacjaTokaj#5220219598332307490 https://picasaweb.google.com/104537484099766171716/TatrySOwacjaTokaj#5220219653575318466 Cytuj https://motomisiek.rajce.idnes.cz/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vater Opublikowano 23 Lipca 2016 Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2016 Euro zapłacisz praktycznie wszędzie, ale...Tak jak koledzy piszą wyżej - nieraz przelicznik jest mocno niekorzystny.Nawet w naszym kraju, który uważamy za cywilizowany, możesz płacąc Euro w McDonalds ciut przepłacić...Zgodnie z oficjalnymi wywieszkami - kurs jest gorszy o ok. 10-20% od normalnego... Ale kto bogatemu zabroni, skoro nie chce mu się dźwigać gotówki! :biggrin: :biggrin: :biggrin:Nie do końca tak jest. Zarówno węgrzy, jak i rumunii, preferują zapłatę w lokalnej walucie (sam się o tym przekonałem). Z wymianą euro również nie jest tak różowo - kantorów jest jak na lekarstwo. Kantory na ich granicach mają niekorzystne kursy, a dodatkowo wymiany dokonasz tam jedynie po wylegitymowaniu się - spisują dane z paszportu. Zapłata kartą wiąże się z podwójnym przewalutowaniem. Więc wychodzi najrozsądniej by zabierać z Polski gotówkę. By rozwiać wątpliwości podaję : motonici nie płacą za korzystanie z dróg w Rumunii. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.