Witam. Mam taki problem dość jak dla mnie spory, ponieważ tydzień temu zakupiłem motorek " Hyosung GT 125" z 2004r.
Motor jest w bardzo ładnym stanie wizualnym jak i technicznym, przebieg wynosi niespełna 18 tysięcy km.
I problem polega na tym, że motor stał w Niemczech 2lata...Z niewiadomych mi dokładnie przyczyn...
Sprzedawca od razu mi powiedział, że sprzęt należało by "odnowić" czyli wymienić to co się najczęściej zużywa itd.
Także zmieniłem więc :
- wszystkie płyny (stare spuszczone, nowe wlane)
- podciągnięty został łańcuch
- sprawdzona elektryka (czy kable podłączone są dobrze itd.)
- przeczyszczone filtry powietrza i oleju
- wymieniony akumulator na nowy
- założone nowe świece zapłonowe
Po tych czynnościach moto chodziło już bardziej normalnie i jak powinno jednak nie jest do końca tak pięknie...
Mianowicie chyba coś jest schrzanione z podciśnieniem/gaźnikami/pompą paliwa, ponieważ motor na ssaniu strasznie wariuje...szybko podnoszą się obroty - nagle spadają, podnoszą i tak w kółko i trudno w ogóle ssaniem manewrować, żeby nie gasł itd.
Ale to da się przeboleć..
Schodki zaczynają się gdy silnik już jest ciepły i wyłączam ssanie, wtedy strasznie wolno schodzi z obrotów i słabo się wkręca na obroty i słabo reaguje na manetkę gazu (z opóźnieniem)
Wyjąłem w tym celu z pompy paliwa wężyk od podciśnienia (tak, żeby sprawdzić jaka będzie różnica) i już bardzo dobrze się wkręcał, obroty elegancko spadały, ale za cholerkę nie dało się go wyregulować na gaźnikach, żeby nie zgasł..trzeba trzymać manetkę ciągle i manewrować bo gaśnie, a co najgorsze to, że gdy jedziemy i zmieniam bieg to nie ma siły "ciągnąć" dalej, a jak już pociągnie i dam mu mocniej manetkę w dół to po zmianie biegi obroty nie chcą schodzić :icon_evil:
Już mnie to wszystko irytuje :D Nie wiem co jest dokładną przyczyną, zdjąłem wężyk pomiędzy jednym gaźnikiem, a drugim i była tam jakaś "dysza" czy coś takiego, ale nie była zapchana i założyłem z powrotem.
Gaźniki są czyste, ponieważ sprzedawca od którego zakupiłem "musiał" przy tym grzebać bo widać były ślady ruszania (inna śrubka od drugiej) itd. I zapewne też szukał przyczyny ...
Oblukałem co mogłem i stawiam na pompę paliwa jednak dokładnej przyczyny nie znam, jednak to od niej zależy czy paliwa będzie więcej motor dostawał czy mniej (no nie tylko, ale w połowie przynajmniej tak) ale zanim ją zdejmę itd. To powiedzcie gdzie szukać przyczyny, czy dobry mam w ogóle trop ?
Dzięki za przeczytanie, pozdro