Skocz do zawartości

Sykanie na niskich obrotach.


codiii
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Posiadam Triumpha Daytone T595, 3 cylindrowiec na wtrysku.

Od wczoraj zaczeło coś sykac na wolnych i nawet na niskich obrotach. Takie jak by gdzies zawór z turbiny upuszczał, ale nie ma szans, bo turbiny nie posiada.

Do 4tyś delikatnie szarpie moto a od 4tyś w góre idzie jak szalony i nic nie syka.

Wiecie co to może być?

Wszelkie sugestie mile widziane.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podparty lub wypalony zawór. Przy takich objawach to już raczej wypalony.

Sprawdź luzy zaworowe a później kompresję.

Pozdrawiam.

Można conieco przejechać jeszcze przy takich objawach czy raczej od razu zabierać się do pracy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można conieco przejechać jeszcze przy takich objawach czy raczej od razu zabierać się do pracy?

 

Zanim ponownie go odpalisz wykonaj czynności sugerowane przez sebazaz

Człowiek mądrzeje z wiekiem i zwykle jest to wieko od trumny

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ok.

W tygodniu jestem już umówiony z zaprzyjaźnionym mechanikiem (niestety samochodwym) z którym mamy się podjąć dzieła eliminacji dziwnego zjawiska oraz wymiany filtrów, olejów oraz świec i regulacji zaworów.

Zdam relacje co z tego wyszło. Może kiedyś info zawarte w tym poście przyda się innym użytkowniką.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tygodniu jestem już umówiony z zaprzyjaźnionym mechanikiem (niestety samochodwym) z którym mamy się podjąć dzieła eliminacji dziwnego zjawiska oraz wymiany filtrów, olejów oraz świec i regulacji zaworów.

Tylko nie daj się namówić na dorabianie zaworu z jakiegoś samochodowego.

U mnie w starym GS dorabiany zawór wytrzymał kilka sezonów ale później na przylgni porobiły się wżery i w końcu musiałem i tak kupić oryginał.

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 tygodni później...

Witam ponownie. Nie było mnie tu dłuższy czas, ale majsterkowałem przy Triumphie razem z zaprzyjaźnionym mechanikiem i już wszystko porobione. Sykanie/psikanie czy jak to tam jeszcze nazwać brało się od popękanego od starości przewodu od podciśnienia. Tak więc temat do zamknięcia i pozdrawiam wszystkich którzy udzielali się mi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...