Jump to content

marekw1

Forumowicze
  • Content Count

    67
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

marekw1 last won the day on June 20

marekw1 had the most liked content!

Community Reputation

1 Neutralny

About marekw1

  • Rank
    NOWICJUSZ - trzecia Mordka
  • Birthday 11/28/1962

Osobiste

  • Motocykl
    R1200GS ADV
  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    małopolska
  1. Motocykl i jazda w korku to taki trochę oksymoron jest[emoji41]
  2. Na samym początku progres był całkiem niezły ale w 2010 był wypadek I trochę tempo spadło a teraz mniej po mieście, praktycznie wcale, tylko wycieczki, czasem przyczepka albo pociąg. Rej 20.04.2006 i musieliśmy się uwinąć po 27.04 był wyjazd do Norwegii i trzeba pierwszy przegląd zrobić 3.04.2011 pierwsza setka 27.11.2017 druga setka Teraz jest 230000
  3. Odebrałem motocykl po serwisie, wróciłem przy okazji do oryginalnego tłumika. Szkoda że zwlekałem tak długo, bo silnik chodzi zdecydowanie przyjemniej, można by powiedzieć, wręcz aksamitnie. W sobotę pojeździliśmy w BN w towarzystwie dawno nie widzianego kolegi z podstawówki, miałem okazję widzieć w akcji trochę większego chyba boxera. Nie moja bajka ten motocykl ale całkiem sprawnie dawał radę po szutrach, tylko ten prześwit. Kupił go nowego i też miał duże obawy co do jego niezawodności.
  4. Pamiętam czas gdy kupiliśmy naszego GSA wszyscy pisali, ostatnie prawdziwe gieesy to te z serii 1150 . Trochę z przekory pisałem że doczekam czasów gdy będzie się pisało o 1200, tym co go kupiłem i właśnie jadę go odebrać z serwisu po 230 kkm, że to był ostatni prawdziwy Giees. Czytając poprzednika, jak widać doczekałem.
  5. Na początku opony starczały nam przeważnie na 14 kkm ale ostatnie dwa sezony były rekordowe. Nexty wytrzymały 20 kkm przy jeździe w dwie osoby i ostatnie kilometry podczas powrotu do domu z Izraela zrobione w dużej ulewie od Satu Mare przez Słowację bez żadnych negatywnych sygnałów że jest jakiś problem w zakresie bezpieczeństwa. W czerwcu 2018 wybrałem pirelli Scorpion i widzę że mają szansę powtórzyć wynik konkurenta ( chociaż to ta sama obecnie rodzina) . Tak wyglądają po 17 kkm Tylko mają skłonność do przyciągania metalowych elementów. Mam obecnie obie naprawiane. Potwierdzam też że z wiekiem spada skłonność do zbyt wczesnej zmiany opon, aczkolwiek u nas przeważnie wytrzymują jeden sezon.
  6. https://dziennikpolski24.pl/krakow-zlocien-i-biezanow-zalane-rzeka-serafa-wylala-zdjecia/ar/c1-14152691
  7. Wynajem lokalu , zaległość 170000 PLN, zablokowałem wejście do lokalu. Skutek sprawa przeciwko mnie o ochronę posiadania, nie do wygrania przez właściciela. Ostatecznie wypowiedziana umowa, ale jest też wyrok wygrany o ochronę posiadania. Mam nowego najemcę, po dwóch latach gość egzekwuje wyrok w asyście policji, nie mając umowy wchodzi do lokalu, ślusarz zmiana zamków itp. Na szczęście mój najemca, mając ważną umowę zmienia zamki i sprawa się kończy. Aby było śmieszniej ja mam wyrok który mnie zobowiązuje do pilnowania śmieci pozostawionych przez gościa jako zabezpieczenie długu. Gdyby osoba która wynajmuje mieszkanie została pozbawiona możliwości wejścia do niego, mimo że nie płaci czynszu, to jestem pewien że po zgłoszeniu przez nią sprawy na policję, do tego mieszkania wejdzie. To tak z autopsji
  8. Od dłuższego czasu Castrol power 1 racing 10 w 50, wcześniej był shell Advance chyba 15 w 50. Subiektywnie najważniejsze aby był olej. Ostatnio wlano mi w serwisie to co teraz leją z beczki , chyba shell i muszę subiektywnie powiedzieć że wolę Castrola
  9. Na tym filmiku słychać silnik jak chodzi
  10. Fakt nie byłem w fabryce Guzzi ale w Berlinie dwa razy. Niepokoi mnie fakt że cytowany tekst wyszedł spod palców użytkownika i pewnie pretorianina Moto Guzzi. To może być znacząca różnica w stylu rozumienia jazdy motocyklem. Obecnie zastanawiam się a może desert sled jako coś na emeryturę?
  11. Próbując znaleźć co młodszego zainteresowałem się Moto Guzzi, faktem jest że dużo taniej niż w BMW. Ceny za dodatki typu grzane manetki, szyba to całkiem przyjazne. Oczywiście w kręgu moich zainteresowań jest V85 T . Niestety nie dane mi jeszcze było się nim przejechać, w tzw salonie, tudzież mikro salonie, kawy nie zaproponowali, i to są niby Włosi. Lektura forum powoduje tylko depresję, cytując „No kolego, widzę, że lubisz rozczarowania:) Kupując nowy traktor nie możesz oczekiwać, że będzie latał lepiej niż jakieś audi dwudziestoletnie tylko dlatego, że jest młodszy:) Już tam Luigi na pewno zapomniał włożyć smaru w łożyska w główce albo inny Gianfranco właśnie pisał do swej lubej więc nie zważał jak tam proces utwardzania krrzywek przebiega - no dowiesz się z czasem więcej, ba, pokochasz ten motor, pewien jestem, ale jak nie ma żon bez wad, tak i tu, ważyłbym słowa co do "bardziej współczesnego motocykla":)” Wychodzi na to że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma
  12. Najgorsze chyba w tym wszystkim to siedzenie na tzw polskich forach internetowych. Daje tyle samo co oglądanie telewizji, jakiejkolwiek telewizji.
  13. marekw1

    Sycylia

    Nie było tak źle, długo zastanawiałem się nad wyborem trasy, jechałem już raz w marcu do Dubrownika najkrótszą drogą i wiedziałem czego się spodziewać. Wtedy najgorzej wspominam jazdę przez park Narodowy Sutjeska bo na górze było trochę mgły a na 40 km przed Dubrownikiem dopadła mnie burza z piorunami. Wtedy wyjechałem 29.3 z Krakowa i też cała droga raczej w temperaturach 5-10 w drodze powrotnej przejechałem przez ulubiony Vršic Ruszamy po śniadaniu z Wiener Neustadt, nocleg w hotelu Win Budget był w miarę tani a śniadanie znośne. Wypadamy na autostradę i następne godziny polegają tylko na liczeniu kilometrów. W rejonie Villach tankowanie i przerwa na coś ciepłego aby się rozgrzać, wyszukuję też mając już przekonanie co do możliwości niespiesznego dojazdu do Livorno, nocleg w rejonie Padwy. Pada na hotel Venezia ze względu na basen termalny. Recepcjonista zaopatrzył nas w jednorazowe klapki i gdy już mieliśmy się wybierać na basen okazało się że nie mam kąpielówek a przecież zabierałem. Może w bałaganie pakowania się na miejscu w serwisie czegoś nie wziąłem. Idziemy na deptak kurortu aby zakupić wymagane majtki. W miejscowym szmateksie wybieram coś w miarę nierzucającego się w oczy i dokonujemy zakupu, okazuje się że znajomość włoskiego nie jest niezbędna. Negocjacje prowadzimy po rosyjsku i po chwili mam towar za jedyne 20 EUR utargowane 2 . Kupujemy też w pobliskim sklepiku 4 banany i jedno piwo. Spędzamy parę godzin w basenach obserwując sposób spędzenia czasu przez innych, piwo, papieros drinki. Ponieważ nie braliśmy kolacji wychodzimy wieczorem coś zjeść, trafiamy do jednej z lepszych restauracji, cały personel kuchenny rosyjskojęzyczny co ponownie nas zaskakuje. Hotel czasy świetności ma za sobą ale się modernizują, pozostawiając jednak ciekawe szczegóły A za obraziłem jak się okazało
  14. marekw1

    Sycylia

    Po raz kolejny wybraliśmy się na wycieczkę trochę na wariackich papierach. Motocykl miał być gotowy na czas po zimie, ale jak po niego pojechałem to po ruszeniu na 2 kilometrze zabrakło benzyny i wysypał się agregat ABS. Wcześniej były różne plany raczej samolotowe, ale ostatecznie zwyciężyła opcja motocyklowa. Sycylia została wybrana bo jeszcze tam nie byliśmy. Wracając do domu z serwisu rozważam różne opcje, już raz miałem sprzedany agregat ABS, gdy przy 140 kkm 1.04.2014 roku przestał działać, był w specjalnej cenie. Gdybym go wtedy wziął to pewnie nie byłoby teraz problemu, ale wtedy agregat zmartwychwstał i pomimo starań całego serwisu, aby zmusić go do wyrzucenia błędów, nie udało się tego dokonać. Opcja zakupu nowego bez podawania moich danych skutkuje jakimś 10% rabatem. Opcja druga w Niemczech jest firma która regeneruje takie urządzenia i tam dzwonię. Pani prosi o maila na którego mam dostać odpowiedź, rano dzwoni facet i mówi że mają jedną sztukę na stanie, decyduję się na zakup, zmuszam tylko gościa aby wysłał przesyłkę nie czekając aż mu pieniądze pojawią się na koncie, idzie mi na rękę i dostaję potwierdzenia wysyłki. Ma być we wtorek 26.03, wyglądało na to że wszystko się uda Nasze rzeczy na wyjazd już wyjechały na wycieczkę, kolega TomekS akurat spędził weekend u nas to wrzuciliśmy mu bagaże do samochodu, aby je zawiózł do Bielska. Zawsze zastanawiam się z czego robi się ta góra pakunków, jak nasze osobiste rzeczy to jedna torba. W bagażu mamy kuchenkę, muszę pamiętać aby zabrać kawiarkę ze wsi oraz spodenki do kąpieli, 2 śpiwory i 2 krzesełka składane. Jak wszystko pójdzie po naszej myśli to w środę o godzinie 10.25 wsiadamy do pociągu relacji Kraków Praga, Budapeszt aby w Czechowicach-Dziedzicach przesiąść się na pociąg Białystok Żywiec. Po 13.00 powinniśmy dotrzeć na miejsce i po zrobieniu klaru na pokładzie ruszamy w drogę. Oczywiście zakładam, że wszystko dotrze na czas, ale o tym przekonamy się we wtorek we wtorek. Prom z LIvorno odpływa planowo na minutę przed północą w piątek 29.3, czyli mamy sporo czasu na dotarcie, może nawet jakieś narty w Karyntii lub w rejonie Monte Cimone albo Abetone. Gdy już będzie pewne że jedziemy to dokonam zakupu biletów, podobno po specjalnej cenie, zostałem ostrzeżony przez jednego Marco, aby wykupić jedzenie bo bez tego podobno jest skandalicznie drogie, jednym słowem pozostaje wydać te 305 EUR Mamy nadzieję że Sycylia da nam dużo radości z jazdy motocyklem. Mając potwierdzone że agregat jest na miejscu próbuję coś zaplanować Bez własnego chleba nie ma wycieczki. 26.3 rano idziemy na dworzec główny. Udało się ruszyć z BB z lekkim poślizgiem, bo intercity z Białegostoku był opóźniony ponad 20 minut. Pierwsza refleksja po kilku kilometrach, jest głośniej niż w warunkach optymalnej temperatury. Większość drogi ze słońcem, ale spory wiatr, temperatura max 12 stopni w porywach większość czasu 9. Przed Brnem boczny wiatr skutecznie nas wychłodził . Krótki postój w Mikulowie i tankowanie na Shellu, po ruszeniu silnik trochę kaprysił, myślę że nigdy więcej na tej stacji nie zatankuję. Przejazd przez Wiedeń imponuje masakrycznym ruchem, ale o dziwo nic się nie korkuje i jest jedna różnica w porównaniu do obwodnicy Krakowa, na tej krakowskiej poruszamy się w atmosferze którą można kroić i ciężko nią oddychać. Po zmroku jazda jest fatalna a wszystko odbywa się przy prędkościach 120-130 i z pojazdami otaczającymi nas z każdej strony, temperatura też nie rozpieszcza bo spadła do 6 stopni. Jutro byle jak najszybciej dojechać w rejon Adriatyku tam powinno być cieplej. Zdrowia Nocleg w hotelu coś jak nasze hotele robotnicze, tylko czyściej.
×
×
  • Create New...