Jump to content

Odpalenie całkowicie zalanej WSK 125.


Recommended Posts

Witam,

WSK 125 leżała z jakiś miesiąc pod chmurką, jak wiecie powodzie były itd. Wcześniej już nie odpalała i leżała i gniła. Chcieliśmy wziąć silnik, odkręciliśmy osłonkę od magneta i wtedy wylała się masa wody. Woda była pomarańczowa.

Motocykl wcześniej był pod wiatą, iskra była. Czasami odpaliła jak poczuła paliwo a później po 10-15 sekundach gasła. Prawdopodobnie paliwo nie dochodziło od gaźnika dalej.

Pytanie moje jest takie czy wgl. opłaca się teraz naprawiać ten silnik, żeby odpalił?

Link to comment
Share on other sites

Napewno trzeba wymienić simmeringi. Nie wiem jak teraz z iskrownikiem... Najdroższa część bo cały kosztuje ok. 100zł

No jak, jak- rozbierasz, suszysz, czyścisz, sprawdzasz cewki, przerywacz i całą resztę po kolei. Może akurat są sprawne i naprawa zamknie się w paru złotych. Simering po stronie zapłonu łatwo wymienić natomiast od strony sprzęgła możliwe że trzyma, jego zostaw na koniec bo do wymiany należy rozpołowić silnik. Jeśli silnik nie stoi to jest potencjał. Może się uda bez większego dłubańska, ale to nie zagwarantuje poprawnej pracy silnika.

Link to comment
Share on other sites

A czy woda dostała się do wału? Bo może być potrzebna wymiana łożysk na wale czyli rozpołowienie silnika. Ogólnie silnik prosty i wart ożywienia.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...