Skocz do zawartości

vinstrol

Forumowicze
  • Postów

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez vinstrol

  1. Uszczerbkiem zajmuje się już jedna firma, zobaczymy jak wypadną po zakończonej sprawie. Póki co jak jeździcie po szpitalach i rehabilitacje to najlepiej taksówkami na fakturę, najlepiej korzystać z prywatnej opieki zdrowotnej i mieć fakturę. Bo chcąc zaoszczędzić 150-200zł na wizycie (a miałem ich kilkadziesiąt łącznie z badaniami) i nie narażać też ubezpieczalni na zwroty kosztów, korzystałem z państwowej służby zdrowia i pomocy bliskich w dowożeniu. Teraz nic mi za to nie chcą oddać, nawet na paliwo :/ Też już byłem w Hondzie, chyba muszę zacząć dalszą zabawę od prawnika.
  2. Hornet 2007 stan przed wypadkiem był idealny, nawet teraz ten sam rocznik z tego samego źródła co ja brałem sprowadzają po 17-18k. Zdjęcia przed i po wypadku są w zasadzie identyczne, motocykl wygląda prawie tak samo jak seria, prędkość była przy uderzeniu spacerowa. Rzeczoznawca z Allianz nie zauważył nawet że lagi lekko odeszły od normy. Wszystkie najmniejsze ubytki zostały policzone jako elementy nadające się do wymiany wg cennika Hondy, a że ceny są horrendalne to poszła kasacja. To o czym mówisz, ta różnica 9.5 i 8.5 to często stosowany przez TU zabieg, nie jest logiczne że naprawa wynieść ma ponad 10k a tym samym dają ci za to 1k. Ale tak kantują, wyceniają wrak rynkowo a naprawę wg nowych części z ASO. Gdybym chciał złożyć cały motor od 0 z części ASO to zapłaciłbym ponad 100k za motocykl który nowy kosztuje 33k. Mnie już tylko interesuje aby zwrócili mi koszta za nowe części które użyje do naprawy do kwoty nie przekraczającej tych 9.5k dlatego takie pytanie między innymi postawiłem, jak ten proces wygląda. @_Monter_ Co do firmy biorącej 25% odszkodowania, to daj znać, zapytam ich jak mogę mi pomóc, jeśli to będzie warte wyprawki...
  3. Hej, Wiele na forum się pisze między innymi tu (http://forum.motocyklistow.pl/index.php/topic/119381-kasacja-motocykla/) o problemach z TU w sprawie odszkodowań. Miałem przygodę w zeszłym roku gdzie samochód zajechał mi drogę i z jego winy zostałem poszkodowany. Wartość rynkowa motocykla 13-14tyś, (wartość eurotax 10.5k) ostateczna wycena TU przed wypadkiem na 9.5tyś i wypłacili mi kwotę bezsporną 1k oddając wrak, który mogę sprzedać i w tym TU zgłosiło chęć pomocy. Walka o podwyższenie kwoty jak się okazuje jest stratą czasu, autoryzowane serwisy nie chciały naprawiać motocykla po okazaniu informacji o kasacji. Niestety wcześniej popełniłem błąd że od razy nie zawiozłem motocykla do Hondy aby bezgotówkowo próbowali naprawić tylko przyjechała laweta pewnej firmy X której nie polecam i zabrała go na swój parking obiecując że zajmą się wszystkim łącznie z wyceną na moją korzyść. Ja leżąc w szpitalu nie myślałem o tym czy dobrze robię, miałem inne zmartwienie. Firma ta nic nie zrobiła, tylko skasowała po 30zł za dobę z OC sprawcy za parkowanie i 400 za hol, pokazała motor na oględzinach i zwlekała z tym aby mi go oddać aby więcej przyciąć na parkowaniu. Jednym słowem wtopa. Motocykl odebrałem i teraz wg prawa mogę go mimo wszystko naprawić i przedstawić fakturę za naprawę a oni do kwoty kasacji obiecali że zwrócą pieniądze jeśli będą im te faktury pasowały. I teraz mam do Was pytanie, czy faktycznie prawdą jest to co TU Allianz twierdzi, czyli odda mi pieniądze po pokazaniu faktur czy też będzie robił problemy natury niepojętej - może ktoś z Was już taką sytuacje miał. Czy mogę naprawiać motocykl na częściach zastępczych (np: wydech innej firmy, klamki, kierownica)? Czy mogą być to też części używane jak plastiki, owiewki? Resztę jak lagi, półki chce mieć nowe i oryginalne na to pójdzie 70% pieniędzy, dlatego próbuje mało istotne elementy kupić używane aby zmieścić się w kwocie wartości motocykla 9.5k na którą go wycenili. Faktury będę miał z różnej parafii a motocykl będę sam naprawiał, po prostu swoją pracę policzę za free, gdybym mechanika doliczył to z pewnością się nie zmieszczę. Proszę o poradę. pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...