Skocz do zawartości

filskar

Forumowicze
  • Postów

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Osobiste

  • Motocykl
    Yamaha DT 50 R
  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Poznań

Osiągnięcia filskar

CZYTACZ - zupełny świeżak

CZYTACZ - zupełny świeżak (7/46)

0

Reputacja

  1. Dziękuję za odpowiedzi. Coś tam poczytałem i faktycznie może się pływak zaciął. Miałem nadzieję, że to kwestia mniej złożona. Nie mam pojęcia jak się dobrać do gaźnika, ale może coś się uda zrobić. Choć liczyłem, że dam radę dojechać do jakiegoś serwisu o własnych siłach. Olej lałem do zbiornika oleju. Tu myślę sprawa dotyczy uszkodzonego wężyka lub jego połączenia ze zbiornikiem, powstałym najprawdopodobniej podczas postoju w garażu. Wyciek oleju nie jest natychmiastowy, więc na razie priorytetem jest to wyciekające paliwo. Poszukam co zrobić z tym gaźnikiem, ale może macie jakieś pomocne poradniki w zanadrzu itp? PS Załączam zdjęcia
  2. Witam wszystkich! Jestem świeżo upieczonym forumowiczem. I przydałaby się pomoc ;) Jeśli chodzi o mechanikę to mam pojęcie bliskie zeru, dlatego postaram się możliwie jasno przedstawić problem. 100% fabryczna Yamaha DT50 R stała ok 2 lata w garażu. Nijak nie przygotowana na bardzo długą "zimę". Nie raz przywalana jakimiś sprzętami i przesuwana. Postanowiłem, że tak dłużej być nie może. Dolałem oleju (w pewnym momencie postoju wyciekł na garażową podłogę z nieznanych przyczyn), dolałem świeżej benzyny. Następnie odkręciłem świecę, kilka razy go "przekopałem", sprawdziłem czy świeca daje iskrę i wkręciłem z powrotem. Olej zdawał się nie wyciekać, więc spróbowałem odpalić. Ku mojemu zaskoczeniu, po 4-5 kopach odpalił. Zaraz zgasł, ale po chwili już trzymał wolne obroty. Strasznie kopcił białym dymem, więc podejrzewam, że to kwestia do wyregulowania. Ale przejdźmy do problemów. Po chwili pracy (wydaje mi się, że to nie było od razu po odpaleniu, ale mogłem początkowo nie zauważyć) cała benzyna wyciekła na ziemię. Przez taki jakby kranik, chyba przy gaźniku (?), w jego okolice dochodziła taka sprężynka. No i teraz pytanie o co chodzi? Czy to kranik do spuszczania benzyny z baku, który nie wiedzieć czemu był otwarty? Jeśli tak, to jak go zakręcić? Czy może jakaś dziwna usterka? Drugi problem, to wyciekający olej. Nie kapał od razu, więc to chyba jakaś nieszczelność. W ok dzień/dwa cały wyciekł na podłogę. Po oględzinach wydaje mi się, że to miejsce na dnie zbiornika oleju, gdzie przyczepiony jest jakiś wężyk. Bo raczej zbiornik nie miał okazji do pęknięcia. Trudno coś takiego naprawić? Trzecia sprawa, to niedziałający klakson (jeszcze przed dwuletnim postojem). Jest szansa, żeby laik sobie z tym samodzielnie poradził? Prosiłbym o jakieś sugestie i wskazówki. Ponad to, szukam jakiegoś serwisu po zachodniej stronie Poznania. Moglibyście coś polecić? Ile może orientacyjnie mogą kosztować następujące rzeczy? - naprawa wyciekającej benzyny - naprawa wycieku oleju - naprawa klaksonu - ogólny przegląd techniczny - odblokowanie motoroweru (bez kupowania części tuningowych) Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi! PS. W załączniku zaznaczyłem orientacyjnie gdzie są wycieki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...