Obserwuje ta dyskusje i po prostu nie mogę uwierzyć! czy do jakości kasków Schuberth nie przekonuje fakt że większość kierowców formuły1 korzysta z kasków tej firmy? pewnie ,, im za to płacą" :) a im samym nie zależy na tym by ich głowy były całe. - Podpieranie się zdjęciami zakrwawionego kasku akurat tej firmy - co to za argument przecież potrzeba tylko chwili by wyszukać w necie zakrwawiony kompletnie rozbity kask każdej firmy w tym także arai i shoei. - próba zgłoszenia uszkodzenia mechanicznego towaru na gwarancji? Przecież gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych, gdyby było inaczej to połowie Polaków kask delikatnie sturlał by się po widelcu pod koniec okresu gwarancji. - gdyby się uprzeć to można by ewentualnie wykazywać w ramach rękojmi ze towar nie spełniał wymagań ale rękojmia trwa rok od zakupu a kask jak rozumie ma więcej - gdyby najważniejsza cecha kasku było nie pękanie skorupy to by je robiono z tłoczonej blachy w taniej technologii zamiast męczyć się z kosztownymi mieszankami kompozytów - podsumowując: kup se chłopie kask na jaki Cię stać a jak o niego nie dbasz to niech to będzie kask z tworzyw termoplastycznych, najlepiej nie lakierowany, Takie skorupy nie pekaja podobnie jak miski do prania wykonane z tych samych materiałów