W połowie kwietnia wyłożyłem sie na asfalcie. W efekcie totalnie rozwaliłem kolano, do dziś bolesna rehabilitacja i chodzenie w ortezie.
W krytycznej sytuacji pomógł mi jadący za mną samochodem młody chłopak. Jak sie okazało ratownik drogowy. W zamecie powypadkowym nawet mu nie podziękowałem.
Jeszcze leżąc w szpitalu pomyślałem że może i ja zrobie taki kurs. Może zdarzy sie że i ja komus pomogę i w ten sposób podziekuje jak trzeba.
I tu chcę zapytac czy znacie jakiś porządny kurs ratownictwa drogowego w Poznaniu?
Bardzo chcę dotrzymać tego postanowienia.