A ja się od kiedy miałem 11 lat zacząłem uczyć jeździć autem najpierw był maluch potem duży fiat a teraz śmigam Seicento mamy :biggrin: no jak miałem 13 lat i zarobiłem 2000 zloty taka miałem umowę z tatą że jak nazbieram tyle to on mi resztę dołoży :wink: no i spoko pojechaliśmy po motorower :) ja normalnie happy jak renifer na święta :D jak przywieźliśmy moje XT do domu to sie zaczęło :P obok domu jest boisko szkolne no to postanowiłem że tam zacznę. Tata objaśnił co do czego i jak. Nacisnąłem na starter silnik odpalił, przekręciłem manetkę uśmiech od ucha do ucha, wrzucam jedynkę obroty nie za wysokie i dup sprzęgło z bata, ale mi przerył :icon_twisted: boisko.(a tata miał ze mnie polew na maxa). Stanąłem na chwile dwa wdechy. Ponownie odpaliłem motor teraz mniej gazu i powolutku sprzęgło no i poszło. Wtedy na tym boisku zrobiłem 63 km w kółko :D:D:D:D:D tak się to zaczęło no i trwa chciałbym, żeby moja przygoda z motocyklami trwała na wieki :icon_mrgreen: