Skocz do zawartości

yamfjot

Forumowicze
  • Postów

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yamfjot

  1. Cześć. Jak się skończyła przygoda z 2-ką? U mnie wylata przy 4500 obr/min. Jeżdżę mimo to, bo przy normalnej eksploatacji tego nie odczuwam. Nie wiem tylko, czy nie grozi to uszkodzeniem skrzyni. Pozdrawiam
  2. Wiem, że ciężko coś poradzić, ale mówcie co sądzicie po prostu! Dużo jest u nas FJ sprowadzanych ze Szwajcarii. Ja kopiłem sprowadzoną w 2004r, czyli jakieś dwa lata ktoś śmigał nią po kraju. Co do moto - nie ma sensu się powtarzać - mocny, trwały i piękny klasyk, kiedyś sportowy, teraz turystyczny ;-) Spalanko paliwa i oleju jak zwykle zależy od egzemplarza... Mój nie bierze oleju, a spala w mieście 6,5 litra. Na trasie udało mi się zejść do ~4,5 litra - uważam to za rewelacyjny wynik. Z tym, że jeździłem wtedy solo i dość mułowato - bałem się mocy ;-) Oczywiście weźmie i 8 litrów bez problemu, jeśli ktoś szaleje gaz/hamulec/gaz/hamulec... Moto ma taki power, że hamujesz silnikiem. Mój - to rocznik '85. Trafiłem na niezły egz. jeżdżę 2-gi rok i oprócz nieszczelności napędu sprzęgła nic mi się nie przytrafiło. Pisałem już tutaj o kosztach części i napraw - dla mnie to był szok, ale prawda jest taka, że nie ważne czy masz nowego, czy starego - serwis japończyka kosztuje podobnie. Tyle, że w starszym będzie więcej do roboty... Przed zakupem rozważałem też GSX1100, ale nie żałuje wyboru. W starszych FJ dwójka wylata... W moim niby też - tak mi poprzedni właściciel klarował - miała być wizja remontu skrzyni i kiedyś to pewnie zrobie... Na razie fakt jest taki, że żeby mi ta 2-ka wyleciała potrzebuje 4500 obr. Ponieważ nikomu nie udowadniam 3,6 s do setki więc moto eksploatuje normalnie - nie pamiętając o "problemie". Polecam bardzo FJ. Czy kupioną w kraju? Nie potrafię doradzić. Za moją dałem 3800zł. Uważam, że kupiłem półdarmo....
  3. ntv650 kupiłeś już coś? W mojej FJ1100 mam: - przód: Michelin A59 120/80 - 16 - tył: Bridgestone G 703 Exedra 150/80 - 16 H71 Nie narzekam, moto prowadzi się bardzo pewnie. Przód już muszę zmieniać :crossy: , tył pod koniec sezonu :buttrock: Zastanawiam się głównie nad kpl. Battlax BT-45 lub Lasertec. Może Piotrusgsx i dla mnie miałby jakąś propozycję :D ? Co sądzicie o tych zestawach? Pozdrawiam
  4. W zeszłym roku kupiłem FJ1100 rocznik 85' za 3800zł. Mówisz za duży? Być może - też tak myślałem na początku. Po 4,5 tys. km uważam że jest akurat. 125 koni uczy pokory - to prawda, ale nie zgodzę się, że na początek trzeba koniecznie coś mniejszego. Ja się przesiadłem z MZ 250 ES Trophy używanej przeze mnie sporadycznie. Tak naprawdę do wszystkich tych maszyn musisz mieć odp. ilość oleju w głowie;-) Widzę, że pojawiały się tu różne propozycje GS, XJ itp. Musisz wiedzieć, jednak, że FJ mimo wieku to wciąż jest klasa moto - zachęcam do lektury. Nie chcę chwalić swojego żeby pozostać obiektywnym. Dodam tylko: - trzeba uważać na skrzynie w modelach 1100 (2-gi bieg wylata - podobno wada fabr.), u mnie się to dzieje przy ok. 5 tys. obr. a więc nawet o tym nie pamiętam;-) - spalanie uważam za rewelacyjne, gdyż udało mi się zejść do 4,5 l/100km - lecz tylko raz, na początku, kiedy bałem się maszyny jak ognia;-) Trasa: ok. 5 l/100km Miasto: ok. 6-6,5 l/100km. - części drogie jak do wielu japończyków; dlatego warto kupić z dobrymi oponami (jakieś 500-900zł w kieszeni zostaje), tłumiki - bardzo drogie (ok. 1200zł), zestaw napędowy - łańcuch + zębatki (minimum 500zł), tarcze sprzęgłowe (ok. 350zł) - wymiana co ok. 30000km. Podsumowując - ja oprócz regulacji i uszczelnienia sprzęgła (sterowane hydraulicznie) nic nie robiłem. W tym roku kupię przednią oponę. Tylko jeździć! Dlatego uważam, że motor klasy FJ jest dobrym rozwiązaniem. Jak szanujesz moto to warto w to wejść. To tak jak byś kupił mercedesa... Pozdrawiam i przemyślanej decyzji;-))
  5. Witam, Pytałeś masta o zapowietrzanie wężyka paliwa. Nie czytałem jeszcze wszystkich wypowiedzi, ale nasuneło mi się, że FJ1100 nie ma pompki jak FJ1200 i być może jak pożeniłeś oba układy ciśnienia nie są właściwe... W Haynes'ie wyczytałem, że: - FJ1200 od roku 88 ma pompe paliwa, - FJ1200 od 86-87 ma cewke rezerwy w kraniku - FJ1100 84 i 85 mają jedynie kranik z możliwością ustawienia praca i przelew. Istnieje podział na układy z impulsem podciśnienia i tzw. in-line filter (to prawdopodobnie do układu z pompą paliwa) pomimo, że gaźniki są takie same. Jeśli masz komplet silnik + bak z FJ1200 to powinno być ok. No chyba, że masz nieszczelności... Jeśli chodzi o sprzęgło to nie widzę innej rady jak wymiana pompki i siłownika. I to raczej na używane tylko w lepszym stanie. Gdyby ktoś miał któryś z ww. elementów do FJ1100 chętnie odkupię. Można też skorzystać z zestawów naprawczych. W Larssonie zestaw naprawczy pompki to wydatek ponad 100zł. Nie spotkałem się tam z zestawem napr. siłownika, ale wiem, że istnieją, bo poprzedni właściciel dołożył mi taki. Polerka + nowe gumy pomogły. Czy ktoś wie jaką farbą malować silnik? Mam czarny ale denerwują mnie odpryski na cylindrach... :buttrock: Mechanik odradzał malowanie, bo miałoby wyglądać jeszcze gorzej, ale nie chce mi się wierzyć, że to taki problem... Pozdrawiam, cześć!
  6. Witam, FJ1100 85' mam pierwszy sezon i tak naprawde nie miałem nigdy do czynienia z podobnymi maszynami. Mam na myśli ponad 120koni - używam co najwyżej 60 :cool: ;-) Przesiadłem się na to cudo z poczciwej tropki 68'. Niby masa podobna, ale na tym koniec podobieństw:-) Mimo jej wieku uważam FJ za motor doskonały. I nie mogę wyjść z podziwu, że kupiłem ją za 3800zł i to zarejestrowaną w kraju. Ma jedyne 64tys. km na liczniku - wiadomo, że przez 22 lata motor mógłbyć wielokrotnie rozbity a licznik wymieniony. Nie da się ukryć taki motor uczy pokory. Dlatego zakładam, że wszystkich porzednich właścicieli nauczył i przez to dotrwał do dziś w dobrym stanie :P ;-) Podczas pierwszej mojej trasy - 230km - do Nowego Sącza bardzo grzecznie pokonanej (Vmaks.=130km/h) okazało się, że motor spalił nieco ponad 4,5litra. Nie muszę chyba mówić, że mniej niż tropka! Nigdy już takiego spalania nie osiągnąłem, bo poczułem się pewniej zacząłem jeżdzić dużo szybciej :) Ale 5 litrów osiągam bez problemu. Tylko uwaga na prawy nadgarstek - od niego wszystko zależy :crossy: Przy mojej tzw. "szleńczej" jeżdzie motor nie spalił więcej niż 7-7,5 litra. Po mieście 6 litrów. Zaś przy 200km/h widać jak wskażnik poziomu paliwa opada... tylko kto by na niego patrzył w takim momencie? Zdecydowanie odradzam. Leję do niego olej mineralny 20W50 i po 4,5 tys. km jakie przejechałem nie zauważyłem żadnego ubytku! Jeśli chodzi o sprzęgło - miałem kłopoty. Zapowietrzało się z obu stron i od pompki i od siłownika. Obudowę siłownika szlifowałem papierem wodnym przez 2 dni - nie usunąłem wszystkich wżerów ale na razie jest dobrze. Z pompką również kombinowałem aż w końcu w całości wymieniłem na używaną. Jak się później okazało też puszczała. Tzn. tłoczyła lecz zapowietrzała układ przy powrocie. Rozebrałem ją okazało się, że ktoś umieścił między manżetkami dodatkową sprężynę - dobry sposób. Pożeniłem dwie pompy i w ten sposób dokończyłem sezon. Niedawno odpalałem motor i sprzęgło działa bez zarzutów. Żeby nie przedłużać... Mam tylko jedną informację na koniec - to dla tych co tak jak ja nie mają zbyt wiele kasy. Jak kupujecie motor dobrze go sprawdźcie, naprawdę dobrze. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale podam może parę cen to wiele wyjaśni... - kpl. tłumików do FJ - bagaterla ok. 1400zł; - kpl. opon ok. 1000zł; - siłownik sprzęgła dostępny tylko w serwisie - bagatela 800zł; - zestaw napędowy (łańcuch + 2 zębatki) ok. 500zł; - sprzęgło tzn. tarcze ok. 350zł; - przegląd + regulacje minimum 500zł. Ktoś kiedyś pytał dlaczego te motory są takie tanie? Nie wiem, ale się z tego cieszę. Może po prostu nie ich znamy. Fj-ki są wspaniałe, a części zamienne do wszystkich motocykli japońskich są drogie i trzeba być na to przygotowanym. Pozdrawiam, i byle do wiosny :cool:
  7. Nowy hornet 600 to jakieś 90hp powinien mieć... wg literatury;-) Jedyne sposoby oddławiania jakie znam to: - zmiana dysz w gaźnikach, - zmiana mapy zapłonu w silniku z wtryskiem, - zmiana średnicy "kryzy" tłumika, jeśli jest takowa to jej usunięcie. W moim moto [FJ1100] w wersji 47F sprzedawanej w Szawajcarii moc ograniczano dławieniem tłumika. Ze 125hp do ok. 90hp. Wystarczyło "tylko" zmienić wydechy. Tyle, że to jest moto z roku 85' Szwagier ma XJ650 99' i też ma jakieś 65hp. Może ten typ tak ma?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...