Witam!!! Mam ten sam dylemat!!! W październiku zajechał mi droge kierowca Cinquecento przyczyny czego przyklejilem sie do niego a dokladnie w jego bok. Moj moto mam pokrzywiony widelec kierownice rozbita lampe i pare otarc i drobniejszych uszkodzen... Na dzien dzisiejszy z tego co sie dowiedzialem to naprawa zostala wyceniona na 3000zł i zastanawiam sie czy to duzo czy malo. Moto Kingway Voyager 250 V-ka Moze nie jest to szczyt moich marzen jednak jest to to na co mnie stac.... Ile moze kosztowac sama robocizna z tym moto, bo orientacyjne ceny czesci znam poniewaz rozmawialem z dystrybutorem tych moto na polske. Pozdrawiam