Skocz do zawartości

Obierek

Forumowicze
  • Postów

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Obierek

  • Urodziny 01/28/1981

Osobiste

  • Motocykl
    Honda NX
  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Sosnowiec

Osiągnięcia Obierek

CZYTACZ - zupełny świeżak

CZYTACZ - zupełny świeżak (7/46)

0

Reputacja

  1. dgree chyba ma racje. Mojemu kumplowi też przyszedł do domu od razu wyrok. Napisane było że sprawa została rozpatrzona zaocznie i sąd uznał jego wine. Przysługiwało mu od tego odwołanie w ciągu 14 dni. Jeżeli by się odwołał to wtedy byłaby prawdopodobnie rozprawa. Tez był wcześniej wzywany na komende w celu złożenia wyjaśnień czy jak to się tam nazywa i myślał że przyjdzie wezwanie do sądu a tu zonk, przyszedł od razu wyrok. Co za kraj.
  2. Jadąc na wprost trzeba odciążyć przód i jechać w miarę szybko. Jak będzie się jechało za wolno to moto zacznie się zapadać. Na zakrętach podobnie, ważne żeby nie jechać za wolno. Trzeba się przełamać. Nie zawsze wolno = bezpieczniej hehe
  3. Tak kolega ma rację. To się nazywa Assistance. Ale w Warcie mi powiedzieli, że na pojazdy starsze niż 10 latek oni nie dają tego ubezpieczenia. Wejdź na www.pzmot.pl oni tam mają coś takeigo chyba za 100zł rocznie. Ale nie wiem czy na motorki też - na samochody na pewno. Może na motorki tanie.
  4. A jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Mam tą całą rozmowę nagraną na telefon komórkowy. Treść tej rozmowy wklejam poniżej. Jest to przepisane dokładnie słowo w słowo tak jak jest nagrane. Powiedzcie proszę czy to byłoby pomocne. I jeszcze jedna kwestia. Czy gdybym szedł na całość to czy oni mogą (tzn jasne ze mogą ale czy tak zrobią) że zwrócą się do właściciela stacji benzynowej o nagranie wideo? Policjant: Nie wolno z tej strony wie pan o tym. Na ??słowo?? dyskusji, że to nie pan to nawet nie dyskutujmy bo to pan pół minuty temu pan skręcił, nie ma o czym dyskutować. Myśmy jechali z przeciwnej strony tylko mi się nie chciało jechać. ??Wtedy?? też pan wyjeżdżał i wszystko w temacie. I akurat tak się stało, to że pan wyjechał za minutę. A jak pan nie wiesz skąd pan żeś jechał to … (nie mogę tego zrozumieć) w tym wieku. Ja: Ale to co pan proponuje? P: 350 zł mandaciku, 6 pkt. karnych. Ja: Ale nie czy ma pan gdzieś spisane, że to była moja rejestracja? P: Nieeee ja pana widziałem po prostu. Chwile temu. Ja: No ale widzi pan chwile temu, chwila to też jest jakiś tam okres. P: Nie mamy na temat tego czy pan popełnił wykroczenie czy nie to proszę pana to nie mamy o czym dyskutować. Ja: No ale nie no spisał pan, zapisał gdzieś moją rejestrację? Ale gdybym stał tam też nie wiem godzinę to też byłby pan pewien, że to ja byłem. P: Oczywiście. Ja: A jak pan by to stwierdził? P: To już moja sprawa. Imię ojca? Ja: Podaję imię. P: I jaka decyzja? Ja: No ale niech mi pan pokaże, że mnie pan spisał, rzeczywiście ten numer rejestracyjny i że to na pewno byłem ja. Bo wie pan Punto to jeździ tutaj …(urwane zdanie w domyśle od cholery). . . . Spisywanie adresu . . P: Jaka decyzja kierowniku? Ja: No ale jaka może być decyzja? P: Czy przyjmuje pan mandat czy też odmawia. Jeżeli pan odmawia kieruje wniosek do sądu. Ja: No ale no jak mi teraz to udowodni, że to ja byłem? Nic pan, przyznaje pan, że nie spisał pan żadnego numeru rejestracyjnego. P: Gdzie jak ja (prowadziłem albo spisywałem – nie mogę zrozumieć) pół minuty temu samochód Hyundai-a innego, podjechał pan na stacje i wrócił się pan pod Maka i wrócił się pan. Wszystko. Ja: No ale widzi pan to jest tak jak z kamerami, równie dobrze … (przerwał zdanie) P: Panie widzisz pan jak byś był pan normalny człowiek to by była inna dyskusja. Ale żeś pan jest taki, a nie inny. Ja: No ale co by pan mógł zaproponować? P: No ja proponuje mandat. Ja: No ale w jakiej wysokości? P: No takiej jak mówiłem. Ja: No ale widzi pan dla mnie to jest tak dużo, że… P: To nie trzeba jeździć tak po wariacku. Zgadza się? Ja: Nic nie było po wariacku. P: Dobra słucham decyzji. Ja: No nie to jest za duża kwota także. P: Taki jest taryfikator, to nie jest to, że ja wymyślam tylko taryfikator. Ja: No ale tak czy inaczej wie pan … (urwane) P: W tym miejscu przewiduje… Ja: Nie spisał pan ani rejestracji ani nic P: Ale proszę pana nie dyskutujmy Ja: Jest tu taki punkt, że jeździ tu dużo aut. P: No dobrze, bardzo dobrze pomyliłem się na pewno. ( z ironią) Słucham decyzji? Wioseczek? Dobra, kierujemy wniosek do sądu. Ja: Ale też proszę zapisać, że nie spisał pan żadnych danych, nic. Proszę to wyraźnie napisać. P: To proszę pana się pan myli jak (jakiś bełkot). Ja: No ale nie, mówił pan przed chwila, że pan nie spisał żadnej rejestracji. P: Ja nic takiego nie mówiłem. Kto panu tak powiedział. Pan tak twierdzi. Ja: Pytałem się, czy pan spisał jakąś rejestrację, pan powiedział nie. P: Nie odpowiedziałem nic. Ja: Pan powiedział … (urwane) P: Dobrze nie kłóćmy się kierowniku, nie kłóćmy się na temat jakichś gówien. Ja: Ale to nie jest dla mnie gówno. P: Przyjmuje pan mandat czy nie? Ja: Proszę pana takich samochodów jest dużo, a pan sobie zatrzymał akurat mnie bo ja wyjeżdżałem. P: Przyjmuje pan mandat czy nie? Ja: A takich Punto to stoi w kolejce pewnie kilka. P: podjechać tam czy stoi chociaż jedno takie Punto? Ja: Teraz to już minęła chwila i mogli odjechać. P: Ja widziałem pana twarz pół minuty temu. Ja: A jak pan mógł mnie widzieć jak ja jechałem z tamtej strony? P: Ja też jechałem z tamtej strony no. Czyli robimy wioseczek tak? Bo ja się pytam bo będzie pan karany przez sąd, to informuje. Ja: Ale jak pan coś takiego mówi, że wie pan, pan sobie widział to czemu mnie pan od razu nie zatrzymał? P: Bo panie spieszyłem się gdzie indziej, nie miałem czasu. Ja: No widzi pan „spieszyłem się” to mógł być równie dobrze ktoś inny. P: Ale odpuściliśmy bo miałem jechać gdzie indziej ale powiedział, że mamy już nie jechać dlatego nie pojechałem. ] Ja: Ale tak czy inaczej nie jest pan 100% pewien, że to ja. P: Ja jestem akurat pewien. Ja: Widzi pan nie ma żadnych dowodów na to. Nie ma pan rejestracji nie ma nic. P: Panie no pójdziesz pan do sądu, powiesz że nie mam dowodu no. Dobra to wszystko. Czyli wniosek do sądu. Przyjdzie wezwano, stawi się pan na komisariacie, zostanie pan przesłuchany w charakterze sprawcy wykroczenia i zostanie tylko, że już jeżeli pan przyjdzie juz nie będzie możliwości wypisania mandatu. Choćby się pan przyznał do popełnionego wykroczenia. Ja: Nie ma się do czego przyznawać bo to nie byłem ja. P: No to dobrze. Ja: No ale proszę powiedzieć spisał pan rejestrację, widział pan tą rejestrację? P: Ja pana widziałem, a nie rejestracje. Ja: A panie widzi pan takich samochodów Punto to jeździ ze sto. P: dobra do widzenia. Ja: Do widzenia. Czas rozmowy 5:42 min.
  5. Na początku chcę bardzo podziękować za Wasze rady. A w szczególności za te poparte konkretnymi przepisami. Byłem już na komendzie w celu dogadania się co do przyjęcia tego mandatu ale powiedzieli mi że nie ma takiej możliwości. Nie wiem może uwzięli się i nie chcą pójść mi na rękę (postawił się to teraz my mu pokarzemy), a może faktycznie już się nie da. Po przeczytaniu postu lukasz-aprilia, jareckiz, to chyba najlepszym wyjściem jest rezygnacja z „postawienia się”. Może gdyby postawić na 1 kartę i być twardzielem to może ale chyba sam w to nie wierzę. Art. 97. § 1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy: 1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia, 2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi wątpliwość co do osoby sprawcy czynu - w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, i 30 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2.§ 2. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego. § 3. Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy. Czy z tego wynika że mogę poddać się karze bez sądu?? Tzn. iść i przyjąć mandat? Wydaje mi się, że nie. Jak tu zrobić żeby choć trochę zmniejszyć tą kwotę. O punkty karne się nie martwię bo mam 0 (6 pkt. jak zasądzą wyrok) i jestem pewien że więcej nie uzbieram. Hhehe poszedł bym na układ 12 pkt. i 0zł ale to niemożliwe hehe.
  6. No tyle dobrego, że w papierach w wyniku niekorzystnego wyroku nie będę miał zas…. To już gdzieś na necie znalazłem. To mnie trochę podbudowało. Tylko że jak dojdą koszty sądowe? Ile tego może być?
  7. No właśnie najlepiej byłoby iść w zaparte ale chciałbym żeby ktoś mi podpowiedział czy warto i czy są do tego jakieś konkretne podstawy prawne. A jak nie warto to czy mogę iść na Komedę i przyjąć jeszcze ten mandat? Jeśli tak to w jakim terminie. Ehhh
  8. Pomocy !!! Zwykle poruszam się motocyklem i jak do tej pory nie miałem „przyjemności” dostania mandatu ani zatrzymania mnie za jakieś wykroczenie. Może to fart, a może po prostu endurakiem ciężko zdenerwować panów policjantów. Tym jednak razem cisnąłem puszką i przejechałem przez linię ciągłą bo leń nie pozwolił mi jechać na wiadukt i tam zawrócić. No ale w czym rzecz. Chodzi o to że złamałem ten przepis i pojechałem na McDonalds-a gdzie spędziłem około 3 min. Potem wyjechałem stamtąd i jakieś 200m od wyjazdu stał radiowóz, który mnie zatrzymał. Powiedzieli mi że akurat tamtędy jechali i (jakiś czas temu) widzieli mnie jak przejechałem przez ciągłą i zaproponowali 350zł. Ja odparłem że to nie byłem ja. Zapytałem dlaczego mnie nie zatrzymaliście od razu? Przecież to mogło być inne punto, a to że ja akurat niedługo po tym wyjeżdżałem to nie oznacza że to byłem ja. Zapytałem czy mają zapisane numery tego samochodu. Odpowiedź była taka, że on widział moją twarz. I że jest pewny że to było to punto. Skończyło się na tym (w sumie chyba głupio zrobiłem ale cóż już się stało) że odmówiłem przyjęcia mandatu i siłą rzeczy sprawa trafi do sądu. Teraz moja prośba o pomoc. Co robić? Czy trzymać się wersji, że to nie było moje punto, czy przyznać się i przegrać sprawę, czy może jest jakaś prawna możliwość przyjęcia tego mandatu i zakończenia na tym sprawy? Czy jeżeli będzie sprawa i ją przegram to w papierach będę jako karany :icon_rolleyes: :biggrin: ? Bardzo proszę o jakąś szybką pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...