Dzis zdalem egzamin w PORD w Gdyni, jako ze nigdzie nie znalazlem opisu egzaminu to opowiem. Motor fajny, nie wiem dokladnie jaki, ale jezdzil plynnie, srebrny taki :biggrin: chyba Suzuki jakies. Co do placu to egzaminator, taki lysawy, kolo 50 lat, w brazowej kurtce, dal mi sprzet do ubrania, ubralem sie i kazal sprawdzic tylko swiatla STOP. Wiec przekrecasz stacyjke i z prawej strony podchodzisz, wciskasz przedni i tylny hamulec i sprawdzasz czy sie pali stop. Sprawdzasz czy motor jest na luzie i koles kaze przejsc kilka metrow z motorem, wiec lapiesz go z lewej strony i idziesz. Kaze wsiadac to wsiadasz na motor i jedziesz na wzniesienie (przed ruszeniem nie zapomnij ustawic lusterek!!!) , byle by za malo nie przygazowac, lepiej za duzo niz zeby zgasl. Od razu po wzniesieniu jedziesz na osemke i robisz 5x, warto nie zapomniec liczyc razow, ja nie bylem pewien czy dobrze policzylem ale na szczescie typ na ostaniej osemce kaze jechac na slalom wiec wiedzialem ze mam wyjechac. Wyjezdzasz z osemki i od razu plynnie jedziesz na slalom. Co do techniki: uczylem sie z kierunkowskazami, ale od wczesniejszych zdajacych nie wymagal wiec ode mnie tez nie-nie uzywalem kierunkow - jedynie przy zawracaniu z wzniesienia uzylem. Motor jedzie plynnie; nawet na jedynce musialem hamowac i sprzegla uzywac bo za szybko bylo na osemce. Hamulce ma czule, ale wszystko fajnie chodzi. Ten model zapala sam swiatla przy odpalaniu motoru, wiec nie ma co szukac wlacznika swiatel. No i nie ma wskaznika biegow, przynajmniej w pospiechu go nigdzie nie zlalazlem, pokazuje tylko czy masz na luzie zielona lampka. Co do kierunkowskazow to wlacza sie normalnie lewym kciukiem w lewo lub prawo do konca, ale wylacza sie wciskajac przelacznik jak guzik ( dla mnie nowosc), zorientowalem sie dopiero pod koniec miasta i dlatego mialem problemy z wylaczeniem kierunku. Kazdy zdajacy jechal ta sama trasa: Z osrodka w lewo, potem w prawo i w prawo wyjezdzasz na Morska. Typ nic nie mowi - znaczy ze trzeba jechac prosto, czyli po wjechaniu na prawy pas, trzeba zjechac na srodkowy, bo prawy skreca na Estakade. No i jechalem prosto z kilometr i w lewo na swiatlach na Swarzewska. Potem pierwsza w prawo i cisnalem do konca Rozewska. Tam sa hopki dlatego trzeba uwazac na ograniczenie predkosci. Dalej w prawo na Kartuska i prosto przez skrzyzowanie az do Chylonskiej i w prawo w Chylonska. Z kilometr prosto i w lewo na sw. Mikolaja i Opata Hackiego i prosto az do Osrodka. Mimo ze zrobilem jakies bledy zdalem wiec spoko. Jednym z bledow bylo to, ze wcisnalem kierunkowskaz w lewo ale nie do konca i zjechalem na lewa strone pasa bez kierunku. Ogolnie caly czas sie rozgladalem - na skrzyzowaniach na boki jak sie da i na prostej co 5 sekund w lusterko i czasem zerknalem w lewo. Koles musi widziec, ze sie rozgladasz caly czas, ruszalem glowa nawet przy patrzeniu w lusterko. Sluchawki dzialaja dobrze. Wychodzi na to ze trasa byla inna niz ta z osrodka - chyba latwiejsza. Nie wiem czy tam ktos jeszcze na A egzaminuje, ten opis dotyczy tylko tego egzaminatora i jego dzisiejszego humoru :lapad: Powodzenia na egzaminie!