Skocz do zawartości

Krizi

Forumowicze
  • Postów

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Osobiste

  • Motocykl
    ZX10R 04
  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Górny Śląsk

Osiągnięcia Krizi

CZYTACZ - zupełny świeżak

CZYTACZ - zupełny świeżak (7/46)

0

Reputacja

  1. Witam jeden problem wygląda na to że rozwiązałem ... moto ładnie odpala i trzyma obroty po wymianie czujnika ciśnienia który jest umieszczony przy przepustnicach, lecz pojawił się 2 problem po zrobieniu jakichś 30km testowych, podjechaniu na stacje i odpaleniu moto ponownie ... po chwili wyświetlił się błąd FI po diagnostyce wymigało mi kod błędu 62 Subthrottle valve actuator" rozebrałem wiec znowu moto i zauważyłem że tak choćby nie zawsze dostaje sygnał na przepustnice ... np. podczas odpalenia moto przepustnice są otwarte lecz po jego wyłączeniu nie zawsze się zamykają. Czy może to być wina silnika czy raczej "kabli"?
  2. kurde właśnie nie bo pokazał mi tylko w swoim zeszyciku zapiski ... ale nie dał mi tego na odchodne więc lipa a nie pamiętam już jakie wartości były tam zapisane ... jutro po pracy spróbuję znaleźć trochę czau i przemierzyć TPS i kilka innych czujników jak wszystko będzie ok to wtedy dam go jak coś na ponowne sprawdzenie luzów i ewentualnie gdzieś gdzie mogli by podłączyć go pod komputer może to coś pokarze ,,, a mechanik mógł coś przestawić podczas czyszczenia i synchro przepustnic?
  3. hmm po serwisie gościu powiedział mi że tylko ustawił 2 zawory wydechowe w skrajnych cylindrach bo reszta była ok ... ale jak coś to dam go jeszcze raz na sprawdzenie luzów tylko tym razem do kogoś zaufanego
  4. Cześć, mam problem z moim moto a zaczęło się to od tego że zauważyłem że w przedziale od 3 do 4,5 tys obrotów gdy jedzie się ze stałą prędkością zaczynało nim szarpać i chodził dziwnie, lecz z początku sezonu był robiony taki podstawowy serwis czyli olej, płyny, świece więc oddałem go do serwisu by zrobili mi jeszcze synchro przepustnic i sprawdzili luzy zaworowe ... po tym zabiegu okazało się że ze sprzętem jest jeszcze gorzej obroty falowały na jałowym biegu nawet jak był rozgrzany a czasami nawet gasł. Zabrałem moto do domu po kilku dniach stwierdziłem że sam sobie jakoś to ogarnę i chciałem zrobić jeszcze jedną jazdę testowa lecz o dziwo moto zaczął chodzić dobrze odpalił bez problemu obroty były ok. Ale wczoraj po jeździe znowu zaczęło się dziać jak wcześnie czyli ciężko odpalić go na zimnym a po odpaleniu jest objaw tak choćby nie miał ssanie (900 - 1000rpm) i przeważnie po chwili gaśnie nawet gdy wskaźnik temp. pokazuje 70-80 stopni to obroty strasznie falują i moto też gaśnie, podczas jazdy powyżej 4,5 tys. rpm nic się nie dzieje poniżej tej wartości moto szarpie chodzi jakby nie równo. Czasami po przejechaniu jakiegoś dystansu np. 20km moto znowu chodzi super lecz po zgaszeniu go i odczekaniu kilku minut znowu ciężko go zapalić obroty falują albo gaśnie. Sprawdzałem czy pali na wszystkie cylindry i po krótkim starcie i wyłączeniu kolektory nagrzewają się tak samo. Może zostało mi jeszcze do sprawdzenia TPS i kilka innych czujników. Ale może ktoś z was miał podobne objawy i wie co to może być bo jeśli okaże sie że to nie TPS to już nie mam pomysłów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...