Dzień doberes :) Cóż mogę powiedzieć - miłość nie wybiera pomimo 32 lat na karku :laugh: To było niesamowite, kiedy po raz pierwszy ją spotkałem - motylki w brzuchu, adrenalina, okazało się, że jest szybsza niż myślałem :cool: Czarnulka, z początku nieśmiała, delikatna - ale po głębszym poznaniu? Potrafi podrapać :rolleyes: Niestety żona o niej wie :banghead: Ale jakież było moje zdziwienie, jak zaczęły się dogadywać, a nawet znikać czasem na wspólne figle :ohmy: Tak oto zaczyna się moja przygoda :laugh: Do rzeczy: FZ6n Black Edition 2006r kupiona od kumpla (serce jak dzwon). Ślicznotka musi dostać parę rzeczy od tatusia :laugh: ale wszystko na spokojnie, powolutku (osz ty nie wierzgaj :huh:) Do zrobienia na pewno: - nowe lusterka - dokupienie tylnego błotnika - oponki na koniec sezonu lub na początku przyszłego - mocowanie tablicy rej - krótkie klamki i pewnie coś jeszcze się wymyśli. Za wszystkie opinie nagradzam krówkowymi cukierkami :laugh: