Witam wszystkich, Zajmuję się wyrobem różnych przedmiotów ze skór naturalnych, a niedawno wziąłem się za maski przeznaczone głównie do otwartych kasków. Maski są ręcznie rzeźbione i malowane. Mocowanie jest na gumkę, która jest przyczepiona do maski za pomocą nitów skręcanych. Dlaczego w ten sposób, a nie na pasek skórzany? Po pierwsze gumka lepiej przylega do głowy i się nie ześlizguje tak jak pasek. Ponadto istnieje możliwość (całkiem duża), że żadna dziurka w skórzanym pasku nie będzie odpowiadała wymiarom naszej głowy. Dlatego postanowiłem, że lepszym rozwiązaniem będzie robienie masek z komponentami do złożenia tj. maską z wybitymi otworami pod nit, podkładkami skórzanymi z otworami pod nit oraz gumką. W ten sposób każdy może dostosować długość gumki do swojej głowy, a do złożenia wszystkiego potrzeba jedynie śrubokręta oraz noża/nożyczek (z ostry czubkiem). Ponadto ewentualna wymiana gumki jest banalnie prosta (jej koszt to ok 1,5 zł za 1 metr, dostępna w każdej pasmanterii). Ceny wahają się od 200 do 300 PLN. Przykładowo maska japońska kosztuje 230 PLN, terminator 250 PLN, czerwony smok 270 PLN. Pozostałe maski to pierwsze próby, z których nie jestem zbyt zadowolony (przede wszystkim ze względu na kiepskie mocowanie), ale zamieszczam zdjęcia jako przykłady stylistyki (chociaż możliwości są oczywiście o wiele wiele większe). Dodatkowo zamieszczam też zdjęcie siedzenia do bobbera, które wykonałem kilka miesięcy temu (wzór nie jest mój, ja go tylko przeniosłem na skórę, zabarwiłem itd). Oczywiście w całości ręcznie robione. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania. Zapraszam również na mój fanpage gdzie można obejrzeć także inne moje wyroby. Wszelkie nowe projekty masek (a póki co mam pomysłów na ponad 15, brak tylko czasu na realizację) również będą się tam ukazywały. https://www.facebook.com/KornikLeatherwork Kontakt przez powyższy profil fb lub mail:
[email protected] [email protected] I obiecane zdjęcia: Maska japońska Terminator T-800 Czerwony smok I kilka starszych wersji A tak wygląda to na człowieku No i "last but not least"