Witam posiadam Yamahe TDR 125 z 92 roku . Motor jest po remoncie silnika (nie ja wykonywalem wiec nie wiem co bylo robione) przez jeden dzien jezdzil normalnie tylko nie utrzymywal obrotow na luzie i gasl, myslalem ze to kwestia regulacji jednak nastepnego dnia zaczely sie z yamaha dziac dziwne rzeczy na luzie wrzucila sama 6 tysiecy obrotow ( motor stal w miejscu manetka byla puszczona) a potem przy ok 50km/h i ok 6tys obrotach zgasła na ulicy przeciagnalem ja na chodnik i wylalo sie z niej paliwo (mala kałuża się zrobiła). Jak myslicie czego to wina ? Prosze o pomoc