Witam wszystkich. Proszę was o pomoc, mam motocykl Suzuki gz 250 marauder. Ten sam silnik jest w Suzuki GN 250. Problem z silnikiem. Pewnego razu zaczeło coś metalicznie stukać w silniku ( wraz z obrotami silnika częstotliwość stukań rośnie ) - poza stukami nie było innych objawów. Podjechałem do mechanika i powiedział, że ciało obce w cylindrze. Rozebrałem i nic nie znalazłem więc skręciłe i jeździłem dalej. Po ok. 1,5 tys kilometrów podczas jazdy nagle zgasł, wynikiem tego było: zawory wraz ze świecę uderzyły w tłok, świecę urwało i pogieło zawory, uszkodziło gniazda zaworowe w głowicy, przytarło wałek rozrządu i krzywkę. Dałem silnik do remontu. Głowica zrobiona, zawory wymienione całość poskładana odpalam i ten sam stukot, od razu zgasiłem i już nie mam pomysłu co mu jest. Napinacz łańcuszka rozrządu ma jeszcze regulacje, jak dokręcał napinacz to silnik gaśnie - czyli napinacz i łańcuszek można wykluczyć. Ustawienie rozrządu jest zgodne ze znakami więc to też wykluczam. Wał jest na łożysku, a nie na panewkach więc też wykluczam. Tłok wraz z mocowanie do korbowodu jest nowe, nie ma luzu. WIĘC CO MU JEST ?? POMOCY