Trochę wczoraj sobie pojeździłem i przypadkiem jak mi zgasł pogadałem z takim dziadkiem, który akurat szedł chodnikiem. Dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy: że miał gazele itp. ale ciekawe jest to co mi zasugerował. Stacyjka może mieć także luz co może być tego przyczyną! Tak więc wziąłem mocną gumkę i po paru próbach udało mi się ustalić, że problem dotyczy rzeczywiście stacyjki! Teraz gumka odciąga kluczyk w stronę lampy ( trzyma sie za jej srebrny regulator) i jest wszystko ok. Motor nie gaśnie, a pozostawiony na luzie gada sobie nawet z włączony światłem drogowym. Tak więc jeszcze sobie nim trochę pojeżdżę zanim trafi do remontu :banghead: Pozdrawiam wszystkich