Witam, potrzebuję ,małej porady, może kilku pomysłów... Mam za sobą już jeden oblany egzamin i niedługo zamierzam powtarzać. Na poprzednim egz miała miejsce dosyć wk****ca sytuacja a mianowicie okazało się że w moim MORDzie panowie nie są w stanie zainwestować w sprawne radio do łączności kursant-egzaminator. Nie słyszałem praktycznie ani jednej komendy w słuchawce i wiadomo, stres itp itd. Pomyślałem że tym razem wezmę ze sobą dyktafon/telefon, cokolwiek, przykleję sobie mikrofon do ucha żeby mieć dowód na niesprawność sprzętu i zrobić aferę (w razie niezdania egz oczywiście :flesje: ) Czy ktoś z Was orientuje się może czy jest w przepisach jakiś zapis, który mógłby mi wymiernie pomóc w takiej sytuacji? Taki, na który mógłbym się powoła z miejsca w dyskusji z egzaminatorem? Może jest możliwość unieważnienia takiego egzaminu? Co o tym myślicie? :) jakieś rady?