Jump to content
suzuki123

Regeneracja amortyzatora -gdzie!!??

Recommended Posts

witam Forumowiczow!

Czy ktos wie i z czystym sumieniem moze polecic kogos, kto zregeneruje amortyzator do scigacza? Olejowo - gazowy. Chodzi o to,zeby zrobic to dobrze i za rozsadne pieniadze.

 

dziekuje za pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wawie jest gość na ulicy Niecałej, ale odwróconych nie robi, bo przerabia je na zwykłe olejaki, które nie chcą tak pracować. Plusem jest to, ze na "gwarancji" facet zmienia tłumienie tak by Ci odpowiadało. Są spece, którzy robię też odwrócone amortyzatory, Dominik Szymański zregenerował swój z Ducati i działa bez problemów.

 

Pozdro, Pawel

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli mówimy o tej samej firmie (ja miałem robiony w Pń w tej samej firmie gdzie Dominik) to mój niestetety bardzo kiepsko zrobiono padł ponownie po około 500km jak chciałem odnieść to powiedzieli że i tak był juz słaby. Polecałbym ci kupno użwyki w dobrym stanie można już akową wyciągnąć nawet z mniejsze sianko niz regeneracja.

Teraz juz nie pamiętam ale za regeneracje płaciłem chyba 300 albo 350zł a w tym roku udało mi się kupic prawie nowy amor za 150zł więc zobacz sam bo moim zdaniem nie opłaca się regenerować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem gdzie Domnik to robił i czy rozmawiamy o tej samej firmie. Piszę tylko fakty, że zostało to zrobione OK, ale firmy nie znam.

 

Pozdro, Pawel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, dziekuje za odpowiedzi i info!

Z kupieniem amora prawie nowego jest troche klopot, bo nie do konca wiadomo jak bedzie chodzil. Jest to pewne ryzyko, chyba e sprzedajacy zgodzi sie i sa warunki na probny montaz i jazde probna...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakby co to zawsze można spróbować z naszym znajomym specjalistą.

 

Gdybyś się zdecydował odstaw nam moto do HRG, zdejmiemy wahacz i damy go zregenerować. Może coś z tego będzie. U mnie trzyma trzeci sezon.

 

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dominik wrzuć jakiś namiar na tego magika na PW. Chyba że wyślę Ci amora na adres HRG.


SPOKOJNIE, POZWÓLMY DZIAŁAĆ NATURZE...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro, w piątek 06.05 pojadę do specjalisty i rozeznam ceny bo przez te trzy lata mogło się coś zmienić. Jest już kilka osób zainteresowanych regeneracją. Zainteresowanym podam namiar na PW, chyba że będą chcieli wysłać mi amorki do HRG to wtedy załatwię sprawę sam.

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

super. Dominik rozeznaj sprawe cen, ja wolalbym wyslac amora do was i zeby ktos przypilnowal dobrej roboty bo wspominales, ze ten czlowiek jest rzetelny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj dostalem w warsztacie diagnoze, ze centralny amorek ma sie zle w mojej Suzi - w zasadzie pracuje tylko sprezyna, a pozostala czesc jest prawie calkowicie miekka i regulacja nic nie daje (ciekawe, bo zadnego wycieku nie ma??).

 

Ceny nowego amorka w ASO nie chcieli mi podac, bo podobno spadlbym z krzesla. Doradzili zakupic uzywke lub dac do regeneracji.

 

Czy ktos w praktyce sprawdzal skutecznosc i trwalosc dzialania amora po regeneracji?

Moze polecicie jakies konkretne miejsca? Na jaki orientacyjnie koszt musze sie szykowac?


Potrzebujesz bezpłatnej pomocy prawnej? - Forum Prawnicze zaprasza - ]http://forumprawnicze.info/wykroczenia-i-prawo-drogowe-f10/]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałbym Cię straszyć, ale regenerowałem jeden z amorków w mojej Sevence. Trwałość mocno symboliczna. Rozmawiałem z facetem, który lojalnie uprzedzał, że może być różnie, stwierdzając, że jesli amortyzator jest jednorurowy, a na dodatek tłok ustawiony jest w dół (niejako odwrotnie), to generalnie nie ma co regenerować, bo trwałe to to nie będzie. Ja się uparłem, zregenerowałem, a miesiąc później kupiłem używkę :)

 

Hubert

Share this post


Link to post
Share on other sites

...i ja też mam zregenerowany i chodzi ok, jak nowy :-) pysia, zakochałem się znowu w moim srad-zie, odkąd po jeździe nie czuję bólu kręgosłupa...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Być może to kwestia tego kto i jak regeneruje. Amor mój i Suzuki123 robił ten sam specjalista z Poznania. Widzę, że i Maciek jest zawodolony więc może to po prostu kwestia tego, że ten spec zna się na fachu i wykonuje go dobrze...

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

zalezy co rozumiemy przez regeneracje amortyzatora, bo jezeli wymiane oleju (a tak robia w gdansku na malczewskiego i kasuja 120-150 zeta) to ja dziekuje, bo umiem juz to robic sam. jest to pracochlonne, ale da sie wymienic olej przez regulacje tlumienia, o ile amor ja posiada. jezeli nie, to pozostaje nam rozbiorka zeby wymienic olej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co z amorkami robi ten specjalosta dokładnie, wiem natomiast że często nie ogranicza się do wymiany oleju. Każdy amorek jest rozkładany na czynniki pierwsze i poddawany przeglądowi. Niekiedy okazuje się, że amorek jest źle poskładany, tak było np w moim amortyzatorze skrętu WP, w którym po prosdtu brakowało jednego elem,entu i przez to tłumienie było takie sobie.

Także gdyby to była tylko wkestia wymiany oleju, to trudno by było to nazwać regeneracją. Taka operajca kosztuje w Poznaniu od okl 125 do 180 zł. Większe naprawy, gdy no uszkodzone jest tłoczyski, gdy brakuje podzespołów, mogą kosztować do 300 zł, ale jeszcze tyle nigdy mi nie zdarzyło się płacić w przypadku amorków moich klientów.

pzd


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amor mój i Suzuki123 robił ten sam specjalista z Poznania

ja powiem że mój po regeneracji w tym samym punkcie nie wytrzymał nawet 500km

kupiłem używkę od nowszego modelu taniej niż regeneracja

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja powiem że mój po regeneracji w tym samym punkcie nie wytrzymał nawet 500km

kupiłem używkę od nowszego modelu taniej niż regeneracja

 

a na czym polegala ta regeneracja?

- olej?

- uszczelniacz?

- tloczysko?

- gaz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzis mialem okazje sam dokladnie obejrzec moj amorek i wyglada na to, ze spocil sie biedak... Cieknie i to mocno starym, brudnym olejem.

Pocieszam sie tylko, ze jest to normalna postac amortyzatora, a nie jakis odwrocony (czesc z olejem jest u dolu).

 

Zastanawiam sie tylko jeszcze nad jedna rzecza: czy wyjecie amorka w garazowych warunkach jest czyms trudnym? Po pierwszych ogledzinach stwierdzilem, ze w sumie trzeba byloby odkrecic jedna srube u gory i ewentualnie 2 u dolu. Tylko co sie stanie po odkreceniu tych srub? Motocykl zapewne calkowicie i maksymalnie siadze. Macie na to jakies patenty?


Potrzebujesz bezpłatnej pomocy prawnej? - Forum Prawnicze zaprasza - ]http://forumprawnicze.info/wykroczenia-i-prawo-drogowe-f10/]

Share this post


Link to post
Share on other sites

moto na central i wyjecie amora to pikus, ale tez zalezy od sprzeta. im bardziej sport, tym bardziej upchniety w szczeliny technologiczne :mrgreen: czasem przydaje sie pomoc drugiej osoby. jezeli sie spocil, to mogl walnac uszczelniacz, gorzej jak sie porysowal trzpien.

Pocieszam sie tylko' date=' ze jest to normalna postac amortyzatora, a nie jakis odwrocony (czesc z olejem jest u dolu). [/quote']

z pkt widzenia serwisu to nie ma znaczenia. amor masz olejowo - gazowy i oleju tam sie leje do fulla (prawie, bo tak na 95%), nie wazne czy u gory pracuje tloczysko czy na dole.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.Znacie jakieś "pewne"zakłady co regenerują amortyzatory(chodzi o centralny tylny),motocykl Honda Cr 125.Jaki jest koszt takiej operacji??Najprawdopodobniej puścił simmering czy jest sens samemu wkładać w to ręce i dopasować simmering ale kupic taki jak trzeba??.Jakieś linnki telefony??Dzięki za pomoc Kuba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam

mam namiary na gościa który robi to profesjonalnie,regenerował amorek do cagivy mito mojej córki,działa ok.gość jest z Poznania,jutro poszukam adresu to ci go podeśle.koszt zależy od typu amorka,za ten od mito zapłaciłem ok 130 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koszt to od 100 do 300 zł, w zależności czy jest to tylko wymiana simmeringów z olejem czy też np tłoczysko jest zatarte i trzeba je chromować. Zrobiłem w Poznaniu w tym sezonie chyba z 10 róznych amortyzatorów i średnio wychodziło jakoś po 200 zł, czasem mniej, czasem więcej.

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...