Jump to content

Co mnie ostatnio wk.... w mieście


Recommended Posts

Odnośnie Kołobrzegu - 🖕niezła akcja Ks-rider, mogło być "i smieszno, i straszno", a Ty wybrnąłeś z z humorem 😜. Musieli mieć śmieszne miny, kiedy wykonywali trudną pracę myślową i do nich dotarło, co może być grane...

Edited by Cafe Rider
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
W dniu 8.07.2022 o 20:10, Adam M. napisał:

Jade caly czas lewym pasem 120 - 130 ( dozwolona 100 ) z czerwona wypasiona polciezarowka doslownie na tylnym zderzaku.

Po latach jazdy stwierdzam, że kierowcy ciężarówek to specjalna kategoria umysłowego wyzwania. 

Niby ku**wa wiedzą, że mają ogromny ciężar, że to nie zahamuje od razu.
pie**olą coś o milionach przejechanych kilometrów, psioczą na osobówki, a do chu*a Pana jadą Ci na zderzaku.
Cokolwiek się stanie, to Cię prasują.

Oczywiście są też myślący kierowcy, ale małp chyba więcej. Tak mnie się wydaje.

Edited by Damian85
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
52 minuty temu, Damian85 napisał:

Po latach jazdy stwierdzam, że kierowcy ciężarówek to specjalna kategoria umysłowego wyzwania. 

Niby ku**wa wiedzą, że mają ogromny ciężar, że to nie zahamuje od razu.
pie**olą coś o milionach przejechanych kilometrów, psioczą na osobówki, a do chu*a Pana jadą Ci na zderzaku.
Cokolwiek się stanie, to Cię prasują.

Oczywiście są też myślący kierowcy, ale małp chyba więcej. Tak mnie się wydaje.

święta prawda, niedawno akurat jeden chciał mnie zabić, gdy jechałem z przyczepą i nie miałem już pola manewru, żeby wyhamować i zjechać na prawy pas gdy na lewym  akurat wyskoczył jakiś remont. To że się przed nim zmieściłem, to cud. Jeszcze musiałem ostro przygazować, co skończyło się tym, że przyczepa wpadła w shimmy i zaczęła latać na haku od lewej do prawej. Ch... nie zwolnił i się jeszcze śmiał... Masakra, ja z dziećmi, psem, spocony byłem jak szczur po tej akcji. Zero zaufania do tych papudroków (i jak tu odróżnić w trasie normalnego od psychopaty?).

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Dominik Szymański napisał:

nie miałem już pola manewru, żeby wyhamować i zjechać na prawy pas gdy na lewym  akurat wyskoczył jakiś remont. To że się przed nim zmieściłem, to cud. Jeszcze musiałem ostro przygazować, co skończyło się tym, że przyczepa wpadła w shimmy i zaczęła latać na haku od lewej do prawej. Ch... nie zwolnił i się jeszcze śmiał... Masakra, ja z dziećmi, psem, spocony byłem jak szczur po tej akcji.

Nie było wcześniej znaku że będzie zwężenie do jednego pasa ? Dlaczego nie zmieniłeś pasa wcześniej, tylko na ostatnią chwilę i to jeszcze z dziećmi ? Ewidentnie był to Twój błąd. Zmieniając pas Ty masz obowiązek zrobić to tak, aby było to bezpieczne. Do tego jeszcze ta przyczepa. Zaczęło ją "miotać" bo źle był ciężar rozłożony. Zawsze przód przyczepy musi być odpowiednio dociążony, inaczej są takie efekty.

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
12 godzin temu, KIERDAS napisał:

Nie było wcześniej znaku że będzie zwężenie do jednego pasa ? Dlaczego nie zmieniłeś pasa wcześniej, tylko na ostatnią chwilę i to jeszcze z dziećmi ? Ewidentnie był to Twój błąd. Zmieniając pas Ty masz obowiązek zrobić to tak, aby było to bezpieczne. Do tego jeszcze ta przyczepa. Zaczęło ją "miotać" bo źle był ciężar rozłożony. Zawsze przód przyczepy musi być odpowiednio dociążony, inaczej są takie efekty.

🙂 wyprzedzałem TIRa na esce, jechał może z 85, ja 90, wiesz ile to trwa, a ostrzeżenia nie odnotowałem. Przyczepę staram się mieć zawsze wyważoną idealnie, tylko nie można z nią lecieć 110 bo ryzyko wzrasta wówczas poważnie. Poza tym wpadła w shimę, bo musiałem ostro zadać się w prawo, żeby się na ostatnią chwilę zmieścić, a wyhamować już nie było gdzie, chyba że w słupki i co tam za nimi się znajdowało (nie zauważyłem). Nie wpadła by w wężykowanie, gdybym nie musiał zrobić tego ostrego manewru...

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Dominik Szymański napisał:

🙂 wyprzedzałem TIRa na esce, jechał może z 85, ja 90, wiesz ile to trwa, a ostrzeżenia nie odnotowałem. Przyczepę staram się mieć zawsze wyważoną idealnie, tylko nie można z nią lecieć 110 bo ryzyko wzrasta wówczas poważnie. Poza tym wpadła w shimę, bo musiałem ostro zadać się w prawo, żeby się na ostatnią chwilę zmieścić, a wyhamować już nie było gdzie, chyba że w słupki i co tam za nimi się znajdowało (nie zauważyłem). Nie wpadła by w wężykowanie, gdybym nie musiał zrobić tego ostrego manewru...


 

23 godziny temu, Dominik Szymański napisał:

święta prawda, niedawno akurat jeden chciał mnie zabić, gdy jechałem z przyczepą i nie miałem już pola manewru, żeby wyhamować i zjechać na prawy pas gdy na lewym  akurat wyskoczył jakiś remont. To że się przed nim zmieściłem, to cud. Jeszcze musiałem ostro przygazować, co skończyło się tym, że przyczepa wpadła w shimmy i zaczęła latać na haku od lewej do prawej. Ch... nie zwolnił i się jeszcze śmiał... Masakra, ja z dziećmi, psem, spocony byłem jak szczur po tej akcji. Zero zaufania do tych papudroków (i jak tu odróżnić w trasie normalnego od psychopaty?).

 

Nie misiu, to ty chciałeś zabić siebie i rodzinę. Wciskasz się w ostatniej chwili przed ciężarówkę przed zwężką i masz pretensje do kierowcy ciężarowego? No chłopie, zastanów się trochę i idź po rozum do głowy. Za takie coś powinieneś wyłapać 1500 zł mandatu i jeszcze w łeb od żony i reszty rodziny. A następnie żona powinna ci kazać zjechać na pierwszy lepszy MOP i sama usiąść za kierownicą jeśli rodzina chce dojechać do celu w jednym kawałku. Ręce opadają...

  • Like it! 1
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
37 minut temu, Qadrat napisał:


 

 

Nie misiu, to ty chciałeś zabić siebie i rodzinę. Wciskasz się w ostatniej chwili przed ciężarówkę przed zwężką i masz pretensje do kierowcy ciężarowego? No chłopie, zastanów się trochę i idź po rozum do głowy. Za takie coś powinieneś wyłapać 1500 zł mandatu i jeszcze w łeb od żony i reszty rodziny. A następnie żona powinna ci kazać zjechać na pierwszy lepszy MOP i sama usiąść za kierownicą jeśli rodzina chce dojechać do celu w jednym kawałku. Ręce opadają...

Ale byłeś wtedy ze mną w aucie, czy masz tak wielką wyobraźnię? Kierowca tira musiał mnie widzieć, wystarczyło żeby lekko zwolnił, a nie walił na oślep. Nigdy nie miałeś takiej sytuacji na drodze?

Ale przyznaję, nie powinienem wówczas znaleźć się w tamtym miejscu, pewnie trzeba było przeczekać wyprzedzanie, choć nie spodziewałem się nagłego zwężenia. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Dominik Szymański napisał:

Ale byłeś wtedy ze mną w aucie, czy masz tak wielką wyobraźnię? Kierowca tira musiał mnie widzieć, wystarczyło żeby lekko zwolnił, a nie walił na oślep. Nigdy nie miałeś takiej sytuacji na drodze?

Ale przyznaję, nie powinienem wówczas znaleźć się w tamtym miejscu, pewnie trzeba było przeczekać wyprzedzanie, choć nie spodziewałem się nagłego zwężenia. 

 

 

Nie, nigdy nie miałem takiej sytuacji. Ale za to w ch.. razy byłem po "tej drugiej stronie" za sterami ciężarowego jak to osobówka z przyczepką / kempingiem / lawetą wyprzedza mnie na autostradzie czy ekspresówce. I zapomina, że ciągnie za sobą ogon. Wyprzedzi tylko na długość swojego auta i sru na prawy pas. A ja jedyne co to j*b po hamulcach i ucieczka na pas awaryjny aż zatelepie całym zestawem bo inaczej by mnie zawadził przyczepą. To jest plaga w okresie letnim jak taki delikwent raz w roku podepnie sobie kemping i o tym zapomina.

  • Like it! 1
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
1 minutę temu, Qadrat napisał:

Nie, nigdy nie miałem takiej sytuacji. Ale za to w ch.. razy byłem po "tej drugiej stronie" za sterami ciężarowego jak to osobówka z przyczepką / kempingiem / lawetą wyprzedza mnie na autostradzie czy ekspresówce. I zapomina, że ciągnie za sobą ogon. Wyprzedzi tylko na długość swojego auta i sru na prawy pas. A ja jedyne co to j*b po hamulcach i ucieczka na pas awaryjny aż zatelepie całym zestawem bo inaczej by mnie zawadził przyczepą. To jest plaga w okresie letnim jak taki delikwent raz w roku podepnie sobie kemping i o tym zapomina.

Spoko, rozumiem frustrację z drugiej strony... 

Link to comment
Share on other sites

No dobra, nie byłem, nie widziałem ale co na to prawo? Po pierwsze, jazda z przyczepą jest na autostradzie, podobnie jak na drogach expresowych, ograniczona do 80km/h. Dotyczy to również samochodów cięzarowych.  Po drugie, zwężenia na drogach ekspresowych i autostradach, jest sygnalizowane co najmniej kilometr wcześniej i później powtórzone kilka razy.Po trzecie, jest też zazwyczaj podany sposób poruszania się na zwężeniu, przed i po jeżeli nadal występuje. Zazwyczaj jest to wyrażone w szerokości samochodu. Po czwarte, jest ograniczenie prędkości. Po piate, jeżeli przed zwężeniem nie ma korka to jazda na suwak nie obowiązuje i przy zmianie pasa należy ustąpić pierwszeństwa wszyskim pojazdom, które się nim poruszają. Teraz możesz Dominik spokojnie przeanalizować swoje tamto zachowanie i wyciągnąć wnioski😉

P.S. Piszę na szybko, więc mogłem coś tam jeszcze mniej znaczącego pominąć.

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Ale byłeś wtedy ze mną w aucie, czy masz tak wielką wyobraźnię? Kierowca tira musiał mnie widzieć, wystarczyło żeby lekko zwolnił, a nie walił na oślep. Nigdy nie miałeś takiej sytuacji na drodze?
Ale przyznaję, nie powinienem wówczas znaleźć się w tamtym miejscu, pewnie trzeba było przeczekać wyprzedzanie, choć nie spodziewałem się nagłego zwężenia. 
 
 
Kierowca tira szedł na tempomacie i może nawet na drogę nie patrzył, to się niestety zdarza. Ale liczenie, że w razie W ten na pasie obok zwolni żeby wpuścić przed siebie to jednak nadmierne ryzyko. Ty byś pewnie wpuścił, ja bym też nie chciał patrzeć w lusterku jak drugi na słupkach ląduje... Ale to nie znaczy, że wszyscy tak mają. No i jeszcze dochodzi co wyżej - może wcale nie patrzył na drogę, a może patrzył i nie widział. A jak byś się nie wyrobił to byłaby Twoja wina a nie jego. Tak przynajmniej rozumiem z opisu.
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, KLAUDIUSZ napisał:

A mnie wkurzają TIRowcy na dwupasmówkach którzy przez 10 minut sie wyprzedzają …… jeden jedzie 88 km/h drugi 92 km/h i tak sie wyprzedzają ……

 

To raczej nie 88 km/h vs 92 km/h. Bo takie wyprzedzanie to może z 30 sekund 🙂 Jak tak długo się wyprzedzają to 89,5 km/h vs 90 km/h 🙂

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, KLAUDIUSZ napisał:

A mnie wkurzają TIRowcy na dwupasmówkach którzy przez 10 minut sie wyprzedzają …… jeden jedzie 88 km/h drugi 92 km/h i tak sie wyprzedzają ……


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Łooo 88 do 92 to nie ma bidy, szybko idzie. Przeważnie wyprzedzamy 88 do 89 🙂 

2021_06_13_666010_d6c941.jpg

  • Haha :) 1
Link to comment
Share on other sites

Raczej jeden leci na pusto albo z małym obciążeniem, a drugi wyprzedzający doładowany na maxa.Wystarczy malutkie niewidoczne wzniesienie i już klops.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...