Jump to content

Recenzje Adama M. 70 Honda CB 750


Adam M.
 Share

Recommended Posts

Niekoniecznie ten rocznik, ale chodzi o serie jednowalkowej CB rozpoczeta pod koniec lat 60 tych, ktora odniosla niesamowity sukces sprzedazowy wszedzie gdzie byla sprzedawana, glownie w Stanach i Zach Europie. Uwazana wowczas za "superbike" dzieki specyfikacji ktora w seryjnym motocyklu po raz pierwszy zawarla egzotyczne dodatki jak elektryczny rozusznik, tarczowy pzedni hamulec, i rozrzad OHC, poza tym 4 cylindrowy silnik z moca 67 HP i przyspieszeniami i szybkoscia max wieksza niz wiekszosc owczesnych motocykli i samochodow. Dla wiekszosci kupujacych wazna byla rowniez jej wysoka niezawodnosc i odpornisc na glupote wlascicieli, ktorej nie reprezentowala europejska konkurencja oprocz o wiele drozszego BMW. Aha, no i cena najnizsza z cen duzych motocykli wowczas produkowanych, mozliwa do utrzymania dzieki wielkiej skali produkcji.

Moc silnika  - 67, pozniej 63 KM do 72 zaleznie od modelu

Ciezar - 235 kg

Szybkosc max  - 190 km/godz

Motocykl byl dosc tradycyjnie zbudowany, z ukladem olejenia z sucha miska olejowa i walkiem rozrzadu pedzonym lancuchem oraz lancuchem napedu pierwotnego, prawdziwa rewolucja byly cisnieniowe odlewy alu uzyte w jego produkcji jak rowniez tolerancje wykonania poszczegolnych czesci. Chyba pierwszy raz czesci zamienne pasowaly idealnie do kazdego motocykla przeksztalcajac produkcje motocykli z poziomu manufaktury na fabryczna.

W rzeczywistosci Honda nie byla tak idealna jak mozna bylo wyczytac ze specyfikacji, ciezka ze zbyt wysoko umieszczonym srodkiem ciezkosci, niskiej jakosci zawieszeniami i "gumowa" rama nie pozwalala w normalnej jezdzie wykorzystac mozliwosci silnika ( ktore tez byly zreszta podkoloryzowane przez producenta ), pamietam ze licznikowe 160 km/godz w 2 osoby wywolywalo silne uczuci niepokoju na polskiej dosc wyboistej drodze. Jechalo sie nia najprzyjemniej ponizej tych szybkosci, gdzies tak miedzy 130 a 140 km/godz. Nie byla motocyklem dobrym do jazdy na kretej drodze, ani w gestym ruchu, jednak sprawiala mi duzo przyjemnosci gdy na Wislostradzie kierowcy Polonezow 2000 gryzli kierownice gdy spod kazdego swiatla odchodzilem od nich jak od wozu z sianem. Byla rowniez niesamowita pod wzgledem wytrzymalosci - zawsze dowozila mnie do domu na warszawskim Zoliborzu, nawet po rozwaleniu skrzyni, czy zatarciu walka rozrzadu 150 km od Wwy. Nie pamietam dokladnie ile palila ale gdzies miedzy 5-6 l/100km w miescie tyle ze moj egzemplarz jezdzil na jakims kombinowanym wydechu 3 w 1 bez zadnego tlumienia i zamiast filtra powietrza mial lejki na gaznikach. 🙂 Sprawiala krowiaste wrazenie juz w poczatku lat 80 tych kiedy ja kupilem, ale sluzyla mi przez dobre 4 sezony w kazdych warunkach pogodowych ( jezdzilem nia w styczniu ) a miala w kolach juz dobre kilkadziesiat tys km ( jak nie wiecej ).

1969-honda-cb750_1600x0.webp

Link to comment
Share on other sites

Wszystko prawda, Andrzeju piaskowe odlewy byly na poczatku, ale tez solidniej wykonane niz np angielska przecietna. Jak bardzo ten silnik byl przewymiarowany moglem sprawdzic dopiero niedawno gdy porownalem grubosc tulei cylindrowych mego Tridenta do cylindrow takiej Hondy. Na moje slepe oko byly tak ze 3 x grubsze. W Tridencie tuleje sa tak cienkie ze potrafia sie odksztalcac w czasie pracy powodujac kiepskie uszczelnienie cylindra i dymienie, w Hondzie cos takiego nigdy sie nie zdazylo. Nie dziwota ze moglem jezdzic egzemplarzem rozwierconym do 900 ccm, ktory zreszta chodzil fantastycznie. Niestety nie byl moj. 🙂 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...