Jump to content
Tommo

Nasze bezpieczeństwo-od czego zależy (wydzielony z B.K.Ch.Z)

Recommended Posts

7 godzin temu, konrad1f napisał:

piszecie o słabszych sprzętach ... to niestety nie zawsze jest rozwiązanie ... nie czyni nieśmiertelnym

Nie ma idealnych rozwiązań. Ale jakoś tak się składa (z moich obserwacji) że w większości tragicznych zdarzeń na drodze uczestniczą szlifierki. Ryzyko wypadku rośnie z kwadratem prędkości. Na to nie ma argumentu żeby podważyć.

 

  • Downvote 2

Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, konrad1f napisał:

piszecie o słabszych sprzętach ... to niestety nie zawsze jest rozwiązanie ... nie czyni nieśmiertelnym

To się zgadza, jednak zmniejsza się drastycznie średnia prędkość podróżowania.

Jak masz 250/300cc, to możesz odkręcać, zmieniać biegi, możesz czuć, że lecisz jak szatan, a na liczniku będziesz miał może 130 km/h 😄
To samo zrób nawet na "łagodnym" CBR 600, to na liczniku będziesz miał na spokojnie z dwie paczki.

17 godzin temu, _Monter_ napisał:

Co poddajesz wątpliwości?

Heh, no to o czym pisałem - widziałem nagranie ks-ridera, jak pociskałeś armaturą po winklach, ale skoro mówisz, że teraz już poluzowałeś, to tak pewnie jest. W sumie Ty najlepiej wiesz jak jeździsz.

17 godzin temu, _Monter_ napisał:

Nadal czuję się motocyklistą.

Jesteś nim.

Czy czujesz, że ktoś uważa Cię za nie-motocyklistę przez Twoją historię?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Tommo napisał:

Nie ma idealnych rozwiązań. Ale jakoś tak się składa (z moich obserwacji) że w większości tragicznych zdarzeń na drodze uczestniczą szlifierki. Ryzyko wypadku rośnie z kwadratem prędkości. Na to nie ma argumentu żeby podważyć.

 

totalnie się nie zgadzam.

oczywiście możesz mieć swoje obserwacje ale wyciągasz niewłaściwe wnioski. zazwyczaj tragiczne wypadki motocyklistów powstają w skutek błędów innych kierowców bądź błędu/braku umiejętności kierowców motocykli. zagłębiając się w drugi przypadek - nie jest problemem motocykl ale kierowca. a że młodzi, niedoświadczeni, przeceniający swoje umiejętności, przeginający w dużej części jeżdżą szlifierkami skutkuje Twoimi obserwacjami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, konrad1f napisał:

totalnie się nie zgadzam.

oczywiście możesz mieć swoje obserwacje ale wyciągasz niewłaściwe wnioski. zazwyczaj tragiczne wypadki motocyklistów powstają w skutek błędów innych kierowców bądź błędu/braku umiejętności kierowców motocykli. zagłębiając się w drugi przypadek - nie jest problemem motocykl ale kierowca. a że młodzi, niedoświadczeni, przeceniający swoje umiejętności, przeginający w dużej części jeżdżą szlifierkami skutkuje Twoimi obserwacjami.

To nie są tylko moje odczucia. Policyjne statystyki potwierdzają nadmierna prędkość, jako główny czynnik wypadków motocyklistów. Można to ubierać w bełkot braku umiejętności motocyklistów, niefrasobliwość kierowców puszek, którzy nie rozumieją, że motocykl może na głównej drodze mieć 200 i inne bzdety, co nie zmienia faktu, że to prędkość  jest największym zagrożeniem motocyklistów. Aż się dziwie, że muszę to tu tłumaczyć, jeszcze instruktorowi 😐

  • Downvote 1

Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja tez sie nie zgadzam.

 

Najczestsza przyczyną wypdkow na drogach wg policji to" niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy". - booo jest to najwygodniejsze dla tych slużb do napisania, oceny itd... to jest statystyczny wynik - prędkość.

 

Tak jak napisal Konrad1f - nie chodzi o predkość czy motocykl, chodzi o kierowce. Kierownik sprzeta winien mysleć, przewidywac, byc skupionym gdy zapie**ala, ale także coś potrafić, mieć sprawny sprzet itd... szereg czynników się na to sklada.

A predkość ?- predkość powinna byc wynikiem swadomego odkrecenia manetki z dołozeniem marginesu błedu i współczynnika przypadku, a nie tylko ograniczeniem mozliwosci sprzetu.

Predkosc powinna być wynikiem swiadomej decyzji, ze jest własciwa do aktualnej sytuacji na drodze, umiejetnosci na danym jej odcinku.

Powinnismy jeżdzić rozumnie - tym wolniej im gorsze sa nasze umiejetnosci.

Tym wolniej im więcej sie dzieje na drodze.

Tym wolniej im mniej widzimy.

Prędkosć jest wynikiem, a nie czynnikiem.

Sama predkosc, uzywana rozumnie - nie zabija.

 

A nie, "zamykac" oczy i zapie**alac bez opamietania na prostej, a potem raptownie hamowac przed lagodnym łukiem (albo nawet i w luku) narazajac równiez innych na niebezpieczeństwo (to przyklad zdarzenia sprzed 2 tygodni, gdzie trójka motocyklistów wyprzedzila mnie na prostej (szlifierki), tuż przed zakretem, a potem w samym zakrecie mocno zwolnili, zmuszajac mnie do hamowania (enduro)).

 

Inny przyklad - buse naprawialem kumplowi - hamulce - poprosił mnie abym sie przejechal i odkrecił, cos tam sprawdzil jeszcze, bo motocyklem trzepało powyzej 2 pak.

Doszedłem do 165km/h na prostej dobrej drodze - wiecej nie pozwalał odkrecic mój zdrowy rozsadek, wróciłem spocony, a zimno było.

Moze jakbym tym polatał więcej, motocykl był mój, zapoznał bym sie z nim bardziej, nie musial mysleć podczas jazdy co tam moze trzepotac tylko skupic się na drodze, byłoby szybciej...  szereg czynników na to wplynelo... ale nie mozliwosci sprzeta.😊

Edited by FIS

"Radość z jazdy zaczyna się tam, gdzie kończy się ekonomia''

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Tommo napisał:

Ryzyko wypadku rośnie z kwadratem prędkości. Na to nie ma argumentu żeby podważyć.

jest argument  - trochę ten kwadrat nie w tym miejscu Ci wyszedł  🙂

4 godziny temu, Damian85 napisał:

Jak masz 250/300cc, to możesz odkręcać, zmieniać biegi, możesz czuć, że lecisz jak szatan, a na liczniku będziesz miał może 130 km/h 😄
To samo zrób nawet na "łagodnym" CBR 600, to na liczniku będziesz miał na spokojnie z dwie paczki.

Damianie jeździłeś kiedykolwiek 25/300 ??

Ja rozumiem że jesteś entuzjastą nowoczesnych technologii , motocykli autonomicznych i jeżdżących nawet bez kierowcy ale jak do tej pory to CZŁOWIEK odkręca gaz i zmienia biegi a nie robi tego komputer więc bez względu na wszystko to człowiek jest tu słabym punktem a nie motocykl

A ze dresy latają w klapkach i kasku tiger głównie na plastikach bo innym nie wypada to efekt widać

2 godziny temu, Tommo napisał:

Policyjne statystyki potwierdzają nadmierna prędkość, jako główny czynnik wypadków motocyklistów

Jw zostało też napisane - prędkość nikogo nie zabija ( gdyby prędkość zabijała było by mało np pilotów samolotów 🙂 ) a formułka "niedostosowanie prędkości do warunków"  jest najbardziej uniwersalną metodą na wytłumaczenie wszystkiego

Wypadki  (także śmiertelne ) zdarzały się też w czasach motocykli typu WSK czy Jawa  a one nie rozwijały jakiś kosmicznych prędkości

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, FIS napisał:

 

Sama predkosc, uzywana rozumnie - nie zabija.

 

 

Uwielbiam takie teorie, które nic poza dobrym samopoczuciem nie dają.

Ja piszę co się realnie dzieje na drogach. Ginie masa młodych chłopaków, bo zwyczajnie przegięli z prędkością. Droga publiczna jest miejscem w którym nie wszystko od nas samych zależy. Przykład tematu w którym piszemy doskonale to potwierdza. Monter nie jest niedouczonym amatorem, ma doświadczenie i niestety trochę było za szybko.

 

 

22 minuty temu, kiler napisał:

jest argument  - trochę ten kwadrat nie w tym miejscu Ci wyszedł  🙂

Damianie jeździłeś kiedykolwiek 25/300 ??

Ja rozumiem że jesteś entuzjastą nowoczesnych technologii , motocykli autonomicznych i jeżdżących nawet bez kierowcy ale jak do tej pory to CZŁOWIEK odkręca gaz i zmienia biegi a nie robi tego komputer więc bez względu na wszystko to człowiek jest tu słabym punktem a nie motocykl

A ze dresy latają w klapkach i kasku tiger głównie na plastikach bo innym nie wypada to efekt widać

Jw zostało też napisane - prędkość nikogo nie zabija ( gdyby prędkość zabijała było by mało np pilotów samolotów 🙂 ) a formułka "niedostosowanie prędkości do warunków"  jest najbardziej uniwersalną metodą na wytłumaczenie wszystkiego

Wypadki  (także śmiertelne ) zdarzały się też w czasach motocykli typu WSK czy Jawa  a one nie rozwijały jakiś kosmicznych prędkości

Kolejny bezsensowny argument. Człowiek jest winny. Oczywiście że same motocykle się nie rozbijają. Tak samo broń sama nie strzela co nie oznacza że można ją rozdawać wszystkim do woli.

Brutalna prawda jest jedna. Jadąc wolniej masz większe szanse uniknąć tragedii. KROPKA.

  • Downvote 1

Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja śmiem twierdzić, że wypadki biorą się tylko i wyłącznie z zaskoczenia. I już. Im mniej czasu, tym większe zaskoczenie. Wprowadzone zostały różnego rodzaju przepisy, żeby to zaskoczenie zmniejszać.

Każdy uczestnik ruchu, oprócz zaufania do warunków na drodze (ogrodzona autostrada, ruch prawostronny, limit prędkości, oświetlenie pojazdu, dobra przyczepność) powinien być przygotowany na spotkanie przeciwieństwa powyższych.

Czy sama prędkość zabija? Parafrazując Paracelsusa (nic nie jest trucizną i wszystko jest trucizną, tylko dawka decyduje) - to zależy 🙂
 

Edited by PiotrEm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co... Monter podzielił się własnym doświadczeniem, z własną oceną przyczyn i efektów jakie ma to wydarzenie na jego życie. Na przestrzeni lat.
Co skłania mnie do jakichś przemyśleń i może innych też.
Wydaje mi się to na tyle ważne, że może warto zostawić ten wątek dla tego wydarzenia a zwyczajową gównoburzę prowadzić gdzie indziej.


--
Ups, się czy to wysłało?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

kakmar, dokładnie, masz w 100% rację. To nie jest wątek do prowadzenia gównoburzy, przez trolli tego forum. Niech sobie założą inny temat i tam spamują😉 Nie wiem kto moderuje ten wątek, ale powinien zostać wyczyszczony ze spamu i służyć raczej informacyjnie, tak jak to miało miejsce od samego początku. Ewentualnie wymiany zdań ale nie na temat czy to prędkość zabija czy brak umiejętności. A jak komuś wrażliwość nie pozwala, to niech tu po prostu nie zagląda.

Edited by jonaszko
  • Upvote 2
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kakmar napisał:

Wiecie co... Monter podzielił się własnym doświadczeniem, z własną oceną przyczyn i efektów jakie ma to wydarzenie na jego życie. Na przestrzeni lat.
Co skłania mnie do jakichś przemyśleń i może innych też.
Wydaje mi się to na tyle ważne, że może warto zostawić ten wątek dla tego wydarzenia a zwyczajową gównoburzę prowadzić gdzie indziej.


--
Ups, się czy to wysłało?
 

O ile miejsce dyskusji nie najlepsze (przenieść wątek to chyba nie problem) o tyle dyskutowanie na forum o bezpieczeństwie na drogach, gównoburzą bym nie nazwał. W końcu gdzie o tym dyskutować jak nie na forum motocyklowym?

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro wydzielone, to temat już nie jest gorący. Nie ma gdzie gównoburzy zrobić. Swoją drogą, o bezpieczeństwie, jest tu co najmniej kilka tematów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, jonaszko napisał:

Skoro wydzielone, to temat już nie jest gorący. Nie ma gdzie gównoburzy zrobić. Swoją drogą, o bezpieczeństwie, jest tu co najmniej kilka tematów.

Jak umrze temat to usunę. 


lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Tommo napisał:

Uwielbiam takie teorie, które nic poza dobrym samopoczuciem nie dają. 

Ja piszę co się realnie dzieje na drogach. Ginie masa młodych chłopaków, bo zwyczajnie przegięli z prędkością.

Postaram się przysporzyć Ci jeszcze kilka siwych włosów Emmet 🙂

na drogach  ludzie ginęli od czasów kiedy zaczęto po nich jeździć czyś więcej niż taczka

Czasami nawet pod kołami wozu konnego . też uważasz ze wóz konny też jechał za szybko ??

Zabija brawura i przecenianie swoich umiejętności oraz niedocenianie "pomysłowości" innych użytkowników

A to zdarza się zarówno młodym jak i  doświadczonym  (sam Monter opisał to jako "kosztowna chwila zapomnienia" czyli zdaje sobie sprawę że to on popełnił błąd a nie obwinia o to zarządcy drogi , kolegi jadącego 2 km dalej czy kierowcy który skręcał 2 godziny temu w lewo )

Oczywiście młodym zdarza się to dużo częściej ale ......... takie są prawa młodości i nie zmieni tego nasze pisanie i uświadamianie ich .

Każdy z nas miał kiedyś lat naście czy dwadzieścia dwa trzy cztery pięć i wie że czuł się wtedy nieśmiertelny i najlepszy (sam jeździłem po wspornikach dawnego mostu Rocha  moim Simsonem tylko w wyniku zakładu o honor  )

cbsktkpTURBXy85MDlhODA5ZTM3NTI0YzdlZDgwY

 

to czerwone  na zdjęciu

a dzisiaj kiedy o tym myślę stwierdzam że to i tak jedna z mniej szalonych rzeczy jakie wtedy robiłem 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...