Jump to content
Tommo

Uwaga wirus!

Recommended Posts

Posted (edited)

generalnie - opinia fachowca ??

Fachowiec "wyśmiewa " podanie iluś tam preparatów co do których "żaden nie posiada dowodów naukowych na skuteczność"

owszem

Ale Myślę że żaden z nich też nie posiada dowodów na nieskuteczność 🙂

więc to taka ciut dziwna wypowiedź "naukowca" a przynajmniej nazwałbym ja manipulacją

Co oczywiście nie zmienia faktu że taka choroba politycznie może mu bardzo pomóc

"jestem takim samym człowiekiem jak wy , tak samo mogę chorować " i wiele wiele innych

Co MOIM ZDANIEM stawia pod znakiem zapytania całą tą wielką chorobę prezydenta

 

Edited by kiler

Share this post


Link to post
Share on other sites
aaa... znaczy konkretnie dlaczego? oczywiście, że jest to hasło wpisane w toczącą się kampanię wyborczą, ale dlaczego manipulacja?

jsz

Plebiscyt nad Obama care i tym co o nim myślą wyborcy odbył się 4 lata temu. Trump mówił otwarcie co myśli i zrobi z ACA.

Ja nie znam się na US polityce itp. tylko dość często gadam z tymi co tam płacą podatki. Ogólnie nie ma wśród nich entuzjazmu dlatego żeby płacić więcej za własne ubezpieczenie. A ACA doprowadził do tego że kilkaset milionów musiało zapłacić więcej żeby ~15M dostało obiecanke ubezpieczenia, w efekcie w 2019 korzystało 4.1M.

Więc było jak zwykle u komunistów, obiecamy wszystkim, czyli zapłacą wszyscy a dostaną nieliczni.

 

--

Ups, się czy to wysłało?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

cóż, miałem okazję rozmawiać z ludźmi, których nie stać było na wystarczające ubezpieczenie, podobnie jak z takimi, którzy w poprzednim systemie żyli w ciągłym strachu, że coś im się może przydarzyć i zostaną bez opieki medycznej. można to nazwać socjalizmem, ale współczesne państwo ma obowiązek zadbać o swoich obywateli w kilku zakresach - opieka zdrowotna jest jednym z nich. to osiągnięcia naszej cywilizacji, podobnie jak powszechna eduakcja, system emerytalny czy likwidacja pracy dzieci

dlatego nie wydaje mi się manipulacją informacja o tym, że oszukujący na podatkach prezydent (zaledwie $750 zapłacone z wielomiliardowego majątku w l. '16-17, jak właśnie ujawniono - dotychczas jako jedyny lokator białego domu unikał ujawnienia swoich rozliczeń podatkowych) dostaje opiekę, której odmawia obywatelom swojego kraju - to jest fakt

poza tym niektórzy amerykanie mają pokraczne - wg naszych standardów - pojęcie nt. obowiązków jako takich. powszechne jest unikanie zapinania pasów w samchodach "bo ograniczają im wolność", w kilku stanach nie ma obowiązku jazdy w kasku na motocyklu - nic dziwnego, że brak logiki w ich podejściu również do innych kwestii bezpieczeństwa osobistego. niektórzy wolą zapłacić karę za niepłacenie ubezpieczenia w wysokości kwoty ubezpieczenia... trudno to nazwać rozsądnym postępowaniem

poza tym: wybory prezydenckie to znacznie więcej, niż debata nad jedną obietnicą kandydata, a poza tym nawet część republikanów sprzeciwia się likwidacji aca, uznając potrzebę sensowniej zorganizowanej opieki zdrowotnej dla obywateli

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, jeszua napisał:

w kilku stanach nie ma obowiązku jazdy w kasku na motocyklu

ale co w tym złego ??

U nas nie ma obowiązku jeżdżenia czy to w kurtce moto czy spodniach lub rękawicach  a OKOŁO 80% ludzi w nich jeździ

Ktoś tam w kraju imperialistów 🙂 ma fantazje jechać bez kasku ??  a dlaczego nie ?? wy....bie się , przedzwoni głową to albo się nauczy (za swoje ciężko zarobione ubezpieczenie ) albo go zakopią . To jest jego sprawa (tym bardziej właśnie przy takim systemie ubezpieczeń społecznych ) 

Podobnie jak my możemy się śmiać z małolatów na CBR 600 w kasku Tiger który w najlepszym przypadku chroni przed wiatrem i mandatem 🙂

Ale przepis spełniony więc ich prawo

Co lepsze ?? złudne  poczucie bezpieczeństwa w garnku który chroni jedynie przed mandatem czy świadomość że chronią nas co najwyżej okulary przeciwsłoneczne ??

Jeśli do tego dołożyć (jak sam wspominałeś w innych postach ) mocno pedantyczne przestrzeganie ograniczeń prędkości  ( przypomnę że  obowiązek jazdy na motorowerze który całkowicie legalnie może "pędzić" 45/h  🙂 został wprowadzony OKOŁO roku 90tego i jakoś nie zmniejszył śmiertelności kierowców motorowerów )  to ten przepis MOIM ZDANIEM jest bardzo mądry

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

no przecież, że też nikt na to nie wpadł... to ograniczenia prędkości też polikwidujmy, a każdego kto się rozwali, bo pojechał za szybko, zostawiajmy w rowie żeby zdechł

a co z tymi, których trafił ten, który zapierd..ał? hm... no, jakie to proste - leczymy dopiero po określeniu, kto winny. jak jeszcze jest kogo, prawda? ale jakie to wszystko proste, że też nikt na to nie wpadł wcześniej!

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezus, widzisz, ja mam problem z tymi co generalnie wiedzą lepiej i chcą wszystkich uszczęśliwić na siłę.
Ja wierzę że jesteśmy wystarczająco rozumni, żeby każdy odpowiadał za siebie. Bajki komunistów o sprawiedliwym systemie, który dba o wszystkich kończą się _zawsze_ w zbiorowych grobach i obozach pracy.
To co osiągnęliśmy jako cywilizacja, to efekt ciężkiej pracy naszych ojców i wolności zarówno osobistej i gospodarczej. Jeśli chcemy lepszej przyszłości, dla nas i naszych dzieci to musimy dać szansę tym, którzy chcą na nią pracować. Narzekanie na biedę w USA jest niedorzeczne. Posłuchaj może o czym te laski z linka gadają, bo omawiają m.innymi przyczyny "ubóstwa" w USA.
Nie ma systemu powszechnej szczęśliwości, to utopia. Wolałbym być biedny w USA niż w Wenezueli, ChRL, RPA czy dowolnym innym socjalistycznie rządzonym raju.
Oszukiwanie ludzi że im się coś da, że im się coś należy, jest zwykłym bandytyzmem i zmniejsza szanse na przeżycie nasze cywilizacji.
Kapitalizm produkuje, socjalism zabiera i tyle, jak już nie ma komu ukraść to się zaczyna ludożerka.

--
Ups, się czy to wysłało?

Share this post


Link to post
Share on other sites

cóż, nie zgodzę się z tą częścią odnośnie cywilizacji - to, co osiągnęliśmy jako cywilizacja, patrząc od jej początków, to efekt (pomijając warunki i przypadek) organizacji: ci, którzy efektywniej produkowali lub gromadzili żywność, mogli sobie pozwolić na zasiedlenie kolejnej łąki, albo... wystawić grupkę nierobów z pałkami, których zadaniem było natłuczenie sąsiadom tak, by ci oddawali część swojego dorobku. obecnie ta organizacja to właśnie edukacja, opieka zdrowotna, itd. nie ma w tym żadnego komunizmu

i zasadniczo się zgadzam z pozostałą częścią, z zastrzeżeniem że państwo jest odpowiedzialne za swoich obywateli: więc jeśli opiekę zdrowotną czy edukację uznajemy za zdobycze naszej cywilizacji (a niewątpliwie, patrząc z perspektywy historycznej nimi są), to zadaniem państwa jest zadbanie o efektywne zorganizowanie ich funkcjonowania. i znów - to nie utopia, tylko elementarny zakres funkcjonowania współczesnego kraju. jedni sobie z tym radzą lepiej, inni gorzej; czasami właśnie historyczne zaszłości przeszkadzają, zamiast pomagać

nawiasem mówiąc takim samym elementem jest np. egzaminowanie lekarzy, czy posiadają odpowiednie umiejętności. i wcale nie mówię, że egzamin urzędowy jest lepszy a np. system organizacji branżowych gorszy - tylko że państwo za niego odpowiada. tak samo, jak za infrastrukturę transportową czy funkcjonowanie służb porządkowych. odpowiada za organizację, a nie że ma sam ma być operatorem w poszczególnych zakresach, żeby nie było wątpliwości

 

EDIT:

tak podczas spacerowania z psem przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia: gdzie kończy się "uszczęśliwianie na siłę przez tych, co wiedzą lepiej", a gdzie normalne funkcjonowanie aparatu państwowego? jakoś nie widzę nikogo, kto nawoływałby do likwidacji państwowej straży pożarnej, albo policji, i zastąpienia ich - niewątpliwie efektywniejszymi z punktu widzenia płacących - firmami prywatnymi. ale działającymi tylko na rzecz tych, którzy zapłacili; pozostali mogą się spalić. więc? infrastruktura transportowa? energetyczna? to zaczyna być kłopot, bo autostrady miewają prywatnych operatorów, UK zdaje się prywatyzowało kolej, w wielu krajach prywatne są kopalnie, które np. polscy politycy trzymają na miliardowych dotacjach z publicznych podatków jako "niezbędne dla bezpieczeństwa państwa". czy państwowa edukacja to już utopia i komunizm, czy nie? a jeśli nie, bo tak ma większość (chyba?) krajów europejskich, to dlaczego państwowa służba zdrowia (w tym system ubezpieczeń społecznych) już ma być "komunizmem"? a system emerytalny, który nie będzie kompletnie bez kontroli i z opcją zostawienia emerytów bez jakichkolwiek środków - to komunizm, czy jeszcze nie?

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdziwił bym się, gdybyś się zgodził.
Wiem, że tak uczą na kursach zarządzania. Spoko, tylko realia są trochę inne, teoria sobie a historia pokazuje co innego.
To autorytarne systemy miały być najlepiej zorganizowane, to komunizm miał "naukowo" wykazane przewagi nad marnotrawiącym zasoby kapitalizmem, to niewolnicza praca miała być najtańsza... I co? I dupa. A świetnie zarządzane korporacje miały być najbardziej efektywne. I co? To samo. Jeśli tylko nie zdołają zablokować regulacjami wolnego rynku to upadają. Są zjadane przez nowe, taka ewolucja. Stare doskonale zarządzane, jest zjadane przez nowe lepsze, gdzie ludziom chce się ciężko pracować a nie tylko pilnować wytycznych organizacji.
Problem jest, gdy w imię powszechnej szczęśliwości, wiedzący lepiej blokują tą ewolucję. Co pięknie było widać w komunie, ale też widać w EU, gdzie jak ktoś ma naprawdę dobry pomysł na biznes, to najlepiej żeby założył firmę w USA.

Pytanie które zadajesz, o to gdzie powinien się kończyć panstwowy interwencjonizm, jest raczej bez odpowiedzi. Wiemy tylko jak się kończą skrajne przypadki, te zostały przećwiczone.
Z jednej mamy stosy trupów z drugiej malejącą grupę "pokrzywdzonych" przez niesprawiedliwy kapitalizm. Praktycznie wszystkie bunty w kapitalizmie wynikały przekonania o niesprawiedliwości, dlaczego jak mam mniej, skoro inni podobni mają więcej. W socjalizmie za to z głodu.
Państwo jest potrzebne, żeby gwarantować podstawowe swobody i wolności obywateli.
Zwłasza w przypadku konfrontacji obywatela z władzą czy korpo.
Władze wybieramy po to, żeby wydawały kasę z podatków na usługi które aktualnie chcemy tak finansować.
Nie ma darmowej opieki zdrowotnej czy szkoły, ani straży pożarnej czy policji. Są tylko tacy którzy za to płacą i tacy co nie.
To gdzie jest ta sprawiedliwość społeczna?

--
Ups, się czy to wysłało?

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minutes ago, kakmar said:

Z jednej mamy stosy trupów z drugiej (...)

z drugiej też stosy trupów, taka smutna prawda. czasami mnie widoczne - to ci, których nie było stać na pełny brzuch, na leki, na ubezpieczenie społeczne. i te bardziej widoczne, kiedy "pieniądze" wszczynają wojny o dostęp do zasobów. i jeszcze inne, kiedy ten "wzorowy" system się łamie w kolejnym kryzysie. swoją drogą w europie większości takich dylematów nie ma, a kraje np. skandynawskie, z niebotycznymi podatkami i wysoce opiekuńczą rolą państwa, znajdują się w czołówkach rankingów najszczęśliwszych z punktu widzenia obywateli. ale pewnie to ten komunizm, do którego ciągle (i bez  żadnego uzasadnienia) wracasz  😎

wracając do tematu wątku, dla mnie pięknie było widać jak wygląda mentalność człowieka kierującego się w życiu tylko najniższymi instynktami, kiedy trump próbował przekupstwa na europejskich naukowcach dla wykupienia wyłączności na przyszłą szczepionkę. nie to jest znamienne, że chciał coś zrobić dla obywateli swojego państwa, ale że z góry przy tym zakładał pozbawienie pomocy innych, lub żerowanie na ich nieszczęściu. oby jak najmniej takich przywódców, rankingi pokazują, że bez nich społeczeństwa są szczęśliwsze

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dziewczynki potrzebują opieki, ale żeby dorosły facet godził się na wysokie podatki w zamian za opiekę państwa?

Zaczynasz zarabiać więcej, wchodzisz w jakieś wyższe progi podatkowe, widzisz jak Cię grabią i karzą za ambicję, a bezrobotnym, leniom i nieudacznikom dają zasiłki, nosz szczęście rozpiera człowieka - aż pęka kręgosłup... moralny.

Dobry czerwony to martwy czerwony. 

Edited by Damian85

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, jeszua napisał:

no przecież, że też nikt na to nie wpadł... to ograniczenia prędkości też polikwidujmy, a każdego kto się rozwali, bo pojechał za szybko, zostawiajmy w rowie żeby zdechł

a co z tymi, których trafił ten, który zapierd..ał? hm... no, jakie to proste - leczymy dopiero po określeniu, kto winny. jak jeszcze jest kogo, prawda? ale jakie to wszystko proste, że też nikt na to nie wpadł wcześniej!

jsz

Jeszua gadasz .......głupoty

Wynikało by z tego że w tych stanach na które się powołujesz trupy bez ubezpieczania zostawiają w rowach a motocykliści bez kasków giną na miejscu w przeciwieństwie do tych bez kasku 🙂

Kilka razy czytając Twoje posty próbowałem sobie wyobrazić jaki świat jest wg Ciebie idealny i wiesz co mi wyszło ??

Że chyba jutro dam na mszę w intencji tego że nie rządzisz w tym kraju

Gdyby tak było uciekałbym na wschód szybciej niż ty na zachód

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

fascynujące. po pierwsze, że żaden z was nie potrafi dyskutować bez personalnych przytyków i ataków. po drugie, że ciągle widzicie jakieś "czerwone" gdzieś, gdzie nic takiego nie ma

z paranoją niektórych nie podejmuję rozmowy

zwracam uwagę, że wymieniłem kilka aspektów życia publicznego, które w wielu krajach są efektywniej regulowane niż w innych - z sugestią że można się uczyć od lepszych. żaden z wymienionych nie zbliżył się nawet do "komuny"

z mojej strony tyle na tematy polityczne w tym wątku, możemy kontynuować (w granicach kulturalnej wymiany zdań) w bardziej odpowiednim

jsz


bezmotocyklowy

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, jeszua napisał:

kraje np. skandynawskie, z niebotycznymi podatkami i wysoce opiekuńczą rolą państwa, znajdują się w czołówkach rankingów najszczęśliwszych z punktu widzenia obywateli.

Jeszua ale już kiedyś ustaliliśmy, że to nie wysokość podatków jest problemem, lecz zaufanie do państwa jako ciała zarządzającego zebranymi funduszami, że wykorzysta je właściwie i dla dobra społeczeństwa.

 

 

8 godzin temu, Damian85 napisał:

Dziewczynki potrzebują opieki, ale żeby dorosły facet godził się na wysokie podatki w zamian za opiekę państwa?

Jeśli mieszkasz w bloku to spójrz na to z perspektywy dziury w dachu. I stu mieszkańców "niepotrzebujących opieki", z których każdy jedzie do castoramy po garść zaprawy i zakleja przypadający na niego kawałek dziury. Czy może lepiej, jeśli jest zarządca, który zorganizuje całą naprawę ze zrzutki mieszkańców?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, bozoo napisał:

Jeśli mieszkasz w bloku to spójrz na to z perspektywy dziury w dachu. I stu mieszkańców "niepotrzebujących opieki", z których każdy jedzie do castoramy po garść zaprawy i zakleja przypadający na niego kawałek dziury. Czy może lepiej, jeśli jest zarządca, który zorganizuje całą napra ze zrzutki mieszkańców?

Pytanie brzmi czy bierzesz odpowiedzialność za siebie i robisz wszystko po swojemu, czy wolisz, aby ktoś przejął po Tobie odpowiedzialność i się Tobą zaopiekował - tylko w drugim przypadku tracisz kontrolę nad swoim losem, jeśli osoba przejmująca odpowiedzialność zrobi coś nie tak jak byś chciał, to będziesz musiał się z tym pogodzić, bo będziesz pod jej opieką i na jej warunkach.

Państwowa opieka i tak kosztuje. Oprócz płacenia za samą opiekę medyczną (powiedzmy kasa dla szpitali) jeszcze ze składek musi utrzymać się cały NFZ (masa urzędników) - nie mówiąc już o tym, że kasa która idzie na NFZ jeszcze idzie też na inne rzeczy.

To samo emerytura - płacisz składki, ale wszyscy wiemy, że ZUS jest bankrutem, składki od lat szły na inne rzeczy z racji dziury w budżecie, a emeryci dostają kasę z naszych obecnie opłacanych składek.

Edited by Damian85

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Damian85 napisał:

Pytanie brzmi czy bierzesz odpowiedzialność za siebie i robisz wszystko po swojemu, czy wolisz, aby ktoś przejął po Tobie odpowiedzialność i się Tobą zaopiekował - tylko w drugim przypadku tracisz kontrolę nad swoim losem, jeśli osoba przejmująca odpowiedzialność zrobi coś nie tak jak byś chciał, to będziesz musiał się z tym pogodzić, bo będziesz pod jej opieką i na jej warunkach.

Państwowa opieka i tak kosztuje. Oprócz płacenia za samą opiekę medyczną (powiedzmy kasa dla szpitali) jeszcze ze składek musi utrzymać się cały NFZ (masa urzędników) - nie mówiąc już o tym, że kasa która idzie na NFZ jeszcze idzie też na inne rzeczy.

To samo emerytura - płacisz składki, ale wszyscy wiemy, że ZUS jest bankrutem, składki od lat szły na inne rzeczy z racji dziury w budżecie, a emeryci dostają kasę z naszych obecnie opłacanych składek.

Zapomniałem, że jesteś najmądrzejszy i wszystko ogarniesz sam. Ale zapominasz, że większość tak nie potrafi.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...