Jump to content
moogoom

Powrót na dwa koła. Wiek rajdera 40+. Musi to być klasyk i golas. Co kupić?

Recommended Posts

Godzinę temu, Tommo napisał:

Nie, nie, nie...😄 Powieś sobie gdzieś plakat japońskiego klasyka dla poprawy ducha i kup coś świeżego do jazdy. Serio.

Chyba że jesteś koneserem marki (jak to się ładnie mówi) i chcesz się nad nim brandzlować a mniej jeździć, to ok.

A teraz fakty. Goły naked vel kultowa Honda 750 (nie ma nawet ABS) 70 kucy i ćwierć tony masy! Grrrrr.

A masz Street Twina 800 z ABS, kontrolą trakcji i świetnym prowadzeniem w 200 kg. Podobnie Kawa 900RS.

Masa zabija wszystko, oprócz stabilnego prowadzenia na autostradzie.

Najnowszy KTM 890 Duke rozbił bank. 121 koni i 168 kg. Ale jazda. Ale już dla doświadczonych, za szybko wszystko się dzieje.

 

Tutaj zgadzam się z Tommo..klasyki klasykami ale wolę jeździć niż kręcić, kręcenie mam już za sobą.


lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, _Monter_ napisał:

Tutaj zgadzam się z Tommo..klasyki klasykami ale wolę jeździć niż kręcić, kręcenie mam już za sobą.

Dlatego mam dwa 😜

Starą Hondę do lansu, Fazera do kilometrów.

Ale - w temacie - popatrz za XJ600, może być i stary model. Jest tego od groma, proste moto, na 3 lata wystarczy, a potem i tak będziesz chciał coś większego.

O ile oczywiście nie kupisz cebuli. I tutaj taki hint - o ile nie znajdziesz kogoś zaufanego do znalezienia/sprzedania, nie cackaj się i szukaj w niemcowie. Owszem, też trzeba pooglądać, ale z reguły nie będą tak sztukowane jak u nas. Albo jak chcesz, dam Ci namiar na (dla mnie) zaufanego człowieka co ściąga motocykle z niemiec, anglii.. Już od chyba 20 lat, chłop wie co robi. 3 motocykle u niego kupiłem i było zawsze OK, nie oszukane. Jak coś było do roboty, to mówił od razu. 


Żyj życiem, dając innym żyć. Spokojni są panami życia. Słyszą, widzą i milczą. Śpią dobrze, bo się nie szamoczą. Żyją długo, albowiem kultywują spokój wewnętrzny. Mają wszystko co trzeba, bo nie zabiegają o rzeczy zbędne lub cudze. Zachowują serce spokojne, bo nie przejmują się niczym. 
Baltasar Gracian y Morales

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, a teraz na poważnie. Koledze zalecałbym skupienie się nie na konkretnym modelu, ale na stanie egzemplarza. Model tak naprawdę dowolny. Nawet takie Kawasaki ER-5, czy Honda CB500/CBF500 albo wyżej wspomniane XJ600N/S, Zephyr 550 itp. będą naprawdę wystarczające do właściwie wszystkiego. Potem się kolega zdecyduje czy chce większy, a może bardziej klasyczny, a może i to i to. Bo jeździdło na codzień to może być i taka 500-tka, a od święta jakiś Dukat, albo stara niemka z cyckami na bokach R 75/5 albo R90/6.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale kombinujecie - gościu jako nieliczny z początkujących pytających praktycznie jest zdecydowany na konkretną klasę (ma określone priorytety) motocykli a każdy go ciągnie w inną mańkę 😉

jak tak obserwuję Wasze posty to jesteśmy już o krok od polecania komunikacji zbiorowej zamiast wymarzonego (upatrzonego) motocykla, bo inny nam się podoba, bo inny lepiej jeździ - jeżdżąc tramwajem można być np. najebanym więc Wasze propozycje z pragmatycznego punktu widzenia i tak są chybione

nie bez znaczenia jest też zakładany budżet - kolega go co prawda jasno nie określił ale cebula/zaphyr/gsx to zakres ok. 3-7kzł a Tommo wyjeżdżasz ze street twinem

 

bierz Cebulę jak ci się podoba i "będziesz pan zadowolony"

i tak to jest lepszy wybór pod kątem jazdy niż wszelkiego rodzaju czopry 😉

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak znajdzie ładną cebulę, to niech bierze bez zastanawiania. Natomiast wiadomo, jak to jest z poszukiwaniem ładnego, a właściwie jak najmniej problematycznego sprzętu za taką kasę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To samo z XJ ...to jak znaleźć świętego Graala..niemożliwe. Kumpel szukał..ja w tym samym czasie FJR...ja od 5 lat nie mam FJR, a On nadal nie znalazł godnej sztuki.


<p><img src="https://images83.fotosik.pl/780/00b172746bb19655m.png" alt="00b172746bb19655m.png"></p>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano właśnie. Sądzę, że lepiej jeździć dobrym egzemplarzem motocykla niekoniecznie będącego spełnieniem marzeń niż stać i popijając Harnasia patrzeć się na gruz w garażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda ze znalezc dobre XJ jest trudno, ale nie sadze ze to samo bedzie z CB500 rowniez z tej przyczyny ze podzespoly sa wykonane z lepszych materialow, to prawdziwie pancerna jednostka ktorej osiagi niewiele rozna sie od 750, a zuzycie paliwa i oleju jest mniejsze nie mowiac o swiecach czy  przewodach WN. No chyba ze zalozyciel tematu jest b. duzym facetem, wowczas lepiej wygladal i czul sie bedzie na obszerniejszej CB750.

Ja rowniez wolalbym GSXa od cebuli, ale to osobiste preferencje. Tak ze tutaj zgadzam sie z postem Geniego - jakikolwiek zadbany egzemplarz soe trafi taki trzeba kupic.

Poza tym jak zwykle nie zgadzam sie ze zdaniem ze stare japonskie motocykle wymagaja ciaglego grzebania - jest wprost przeciwnie, nawet zajezdzone egzemplarze odbudowuje sie raz, potem masz nastepne 40 lat jezdzenia bez zadnych problemow oprocz normalnej obslugi. Dlatego jezdze na starych anglikach, wymagajacych o wiele czestszego grzebania, ale tez bez przesady.

Troche inaczej z nowymi sprzetami napchanymi elektronika i maksymalnie wysilonymi, tam po zestarzeniu sie elektroniku i zuzyciu mechanizmow nie bedzie co zbierac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchajcie...

Chwilę się zbierałem do odpisania, bo wszystko skrupulatnie czytałem... 😄

 

Każdemu z Was z osobna dziękuję za napisane tutaj podpowiedzi. Niesamowicie się cieszę, że tyle pozytywnych emocji dla mnie tutaj załadowaliście... SUPER !!! 🙂

Natomiast mam pełną świadomość, że każdy z nas jest inny i inaczej patrzy na pewne sprawy. Zatem każdy też będzie próbował doradzić inaczej. I super. Tak wręcz powinno być.

Dla mnie ogromne wyróżnienie, że nie otrzymałem od razu wiadra zimnej wody na głowę z tekstem - "zwariowałeś chłopie na starość. Beznadziejny wybór, etc..."

Tak, że ... podbudowany jestem. 🙂

 

Bardzo mi się podobał wpis @konrad1f, który chyba najlepiej wyczuł mnie jako potencjalnego faceta na motorze. Dzięki ! 🙂

 

Co do budżetu to na samo moto planowałem wydać ok 10-12k. Reszta to ciuchy i pewnie jeszcze jakieś inne rzeczy. Myślę, że właśnie będę szukał tej mojej cebuli. Może się gdzieś jakaś fajna trafi... a jak się nie trafi to będę szukał czegoś innego i już. 🙂 Wyznaję zasadę, że jeździć się trzeba jednak uczyć i pewnie (niestety) ten pierwszy motocykl jednak trochę poobijam. Jak mnie to wciągnie i zostanie to: jak się polubię z cebulą to zrobię jej generalny remont i zostanie, a ja sobie poszukam czegoś jeszcze innego. A jak się stanie inaczej to po prostu zmienię sobie ten motocykl. Ale na razie obstawiam, że jednak będziemy się lubić, bo jednak ona w sobie ma to coś.... 🙂 

Podsumowując zależy mi na tym, aby ten motocykl był czymś, co przypomni mi stare czasy, gdzie jako jeszcze nastolatek, wracałem do domu (mniejszą pojemnością) w lecie, w nocy, w trochę upoconym kasku, ale z takim bananem na gębie, że prze 2h jeszcze nie mogłem zasnąć. Jeździliśmy wtedy po 4-6 moto-cośtam i bawiliśmy się przy tym znakomicie..... Tutaj muszę dodać jeszcze jedną rzecz. Na razie oczy mam dość sprawne i to jest mój wielki atut, bo od zawsze uwielbiałem jeździć w nocy. Zostało mi to do dzisiaj i wiem, że w letnie ciepłe noce, to jak Bóg pozwoli, to nakręcę trochę km. 🙂  

Teraz oczywiście to już nie jest realne do odwzorowania 1:1, ale... chętnie polatam sam. Na początek chyba nawet najlepiej sam, bo w grupie dość szybkim motocyklem, to jednak trzeba umieć i wiedzieć co i jak należy robić, żeby nikomu się krzywda nie stała. Ale zanim to nastąpi to jeszcze sporo wody w Wiśle się przetoczy... 

Jeszcze raz wszystkim dziękuję za Wasze komentarze i.... zachęcam do dalszej dyskusji. Ja jestem otwarty i skrupulatnie czytam Wasze porady i wertuję net w poszukiwaniu motocykli, o których piszecie. Tylko tak jak napisałem. Dla mnie czymś co powala mnie na kolana jest klasyczny naked. Na razie zdania nie zmienię. 🙂

 

4 godziny temu, Geni napisał:

Ano właśnie. Sądzę, że lepiej jeździć dobrym egzemplarzem motocykla niekoniecznie będącego spełnieniem marzeń niż stać i popijając Harnasia patrzeć się na gruz w garażu.

Celna uwaga. Dla tego też nie zakładam na 100%, że trafię to co chcę. Może się z powodzeniem okazać, ze cebula będzie dopiero jako druga... <płacze>

Edited by moogoom

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...