Jump to content

Softskin
 Share

Recommended Posts

Ehhh. Przeczytałam parę komentarzy na szybko i próbowałam wybrać coś dla siebie ale było naprawdę ciężko. Któryś z Was napisał, że nie trzeba Wam wykładać kawy na ławę ale z tych komentarzy wnioskuję, że podsumowaliście mnie znów w jeden sposób. Otóż powiem wprost: nie, nie szukam seksu, nie, nie chcę się zabawić i nie, nie chcę nikogo wykorzystać i porzucić. To wszystko nie tak. I nie napisałam z jakiegoś konkretnego powodu. Nie mam powodu.
I tak, dostałam prywatne wiadomości, ale nie o to mi chodziło i nie taki był mój zamysł. To był po prostu taki nieprzemyślany ruch po %%%.
Ktoś z Was poradził mi, abym porozmawiała z mężem, bo dojdzie do rozwodu itd. To nie forum psychologiczne i takich rad również nie oczekiwałam, ale jeśli ktoś podjął temat to odpowiem pobieżnie. Mąż mój jest zupełnie inny ode mnie. Jest konserwatywny i nie potrafi pojąć moich innych zachowań. Przeszkadzają mu nawet moje 3 kolczyki w 1 uchu lub mały tatuaż. O moim zamiłowaniu do motorów wie, ale szczerze to nie interesuje go to. Po prostu czasem marzymy o czymś lub kimś innym a życie układamy w inny sposób. I nie, nie mam zamiaru go zdradzać ani umawiać się potajemnie za jego plecami. Nie musicie mu współczuć. Chodziło mi jedynie o to, że brakuje mi bratniej duszy. Kogoś, kto by myślał i kochał to, co ja.
Zauważyłam, że mężczyźni lubią nadawać kobietom określone kategorie : 1 kategoria to taka, która szuka seksu i niezobowiązujacej przygody a 2 to ta kochliwa część, naiwna i odrobinę przytępawa. No cóż. Tak jak i wśród mężczyzn, są różne typy kobiet. W sumie każdy jest inny więc takie szufladkowanie jest dla mnie conajmniej dziwne. Jeśli chodzi o mnie to jak wspomniałam, sesku jako przygody nie szukam. Szukam raczej bratniej duszy, porozumienia duchowego aniżeli cielesnego, choć nie ukrywam, że jest to dla mnie w jakiś sposób również ważne. A jeśli chodzi o mnie i mój obraz w 2 kategorii to kochliwa nie jestem zupełnie i właściwie marząc całe życie o wielkiej miłości, nie zakochałam się ani razu. Dziwne to i przykre i wynika to najpewniej z braku odpowiedniego kandydata.
Właściwie całe życie słyszałam od mężczyzn, że jestem piękna, choć wiem, że uroda to rzecz gustu. Podobałam się tym, którzy mi to mówili a więc nie każdemu. Nie jestem Jessicą Albą, bo sięgam jej pewnie do ramienia. Moje 155 cm stawia mnie bardziej w szeregu z Salmą Hayek. I znów wracam do tego, że nie jest to ważne ponieważ nie szukam mężczyzny do przygody seksualnej. Być może szukam ogólnie przygody, a że przez przygodę rozumiem wiatr we włosach na ciężkich motorach, to napisałam tutaj.
I tak, wiem, że nie każdy motocyklista jest taki jak moje wyobrażenia. To była tylko luźna dygresja.
Właściwie to dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Te miłe jak i te mniej. Nie znalazłam tu tego, czego szukałam. Dziękuje za złote rady, których nie szukałam a znalazłam. Przyznam, że jest to w dzisiejszych czasach częste
-radzić a nie znać całości sytuacji.
Cóż, ja jedynie mogę Panom poradzić aby popatrzyli czasem na kobiety szerzej. Niektóre z nas również myślą, marzą, 
popełniają błędy i żałują różnych rzeczy w swoim życiu. I wiem, że jest się kowalem swojego losu, ale czasem będąc swoim kowalem można rozwalić życie komuś innemu. Przynajmniej ja chyba znajduję się w takiej sytuacji. Ale, bądź co bądź jak wspomniałam,  nie jest to forum psychologiczne i rozbieranie moich uczuć i w ogóle mojego życia nie było moim zamysłem ani potrzebą. Napisałam przez alkohol. Dlaczego tutaj? Być może właśnie przez moje zainteresowania.
POZDRAWIAM Was wszystkich i życzę mnóstwa 
ekscytujących chwil na Waszych wspaniałych maszynach.
Żegnajcie,
Softskin

Link to comment
Share on other sites

6 minutes ago, Softskin said:

Ehhh. Przeczytałam parę komentarzy na szybko i próbowałam wybrać coś dla siebie ale było naprawdę ciężko. Któryś z Was napisał, że nie trzeba Wam wykładać kawy na ławę ale z tych komentarzy wnioskuję, że podsumowaliście mnie znów w jeden sposób. 


Żegnajcie,
Softskin

Dasz rade! Powodzenia... ale to chyba nie na tym forum. Mamy tutaj glownie statecznych mezczyzn w dojrzalym wieku, ktorzy pilnuja przestrzegania zasad i wykazuja sie ojcowska wrazliwoscia. ... a Ty zagraj jak trzeba. Strzel sobie fotki na tle motocykli ...zarejestruj sie na jakims portalu randkowym, albo fejsie. Blond motocyklistow, co szukaja przygod jest sporo. Zagadaja... ja nie zegnam... do zobaczenia na trasie! 🙂

Lewa w gorze

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Ech... ze ja nie mam bląd włosów
To się przefarbuj
Ni chu*a nie rozumiem po co ludzie wchodzą w związki gdzie jest taka rozbieżność w charakterach i zainteresowaniach. Do tego jeszcze dzieci - no trzymajcie mnie.

Btw. 155cm kiepsko.
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, KLAUDIUSZ napisał:

Przeciwności sie przyciągają emoji41.png


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Albo czasem guma pęka...

Mózg elektroniczny będzie za nas tak myślał, jak krzesło elektryczne za nas umiera... (S.J. Lec)

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Softskin napisał:

Ehhh. Przeczytałam parę komentarzy na szybko i próbowałam wybrać coś dla siebie ale było naprawdę ciężko. Któryś z Was napisał, że nie trzeba Wam wykładać kawy na ławę ale z tych komentarzy wnioskuję, że podsumowaliście mnie znów w jeden sposób. Otóż powiem wprost: nie, nie szukam seksu, nie, nie chcę się zabawić i nie, nie chcę nikogo wykorzystać i porzucić. To wszystko nie tak. I nie napisałam z jakiegoś konkretnego powodu. Nie mam powodu.
I tak, dostałam prywatne wiadomości, ale nie o to mi chodziło i nie taki był mój zamysł. To był po prostu taki nieprzemyślany ruch po %%%.
Ktoś z Was poradził mi, abym porozmawiała z mężem, bo dojdzie do rozwodu itd. To nie forum psychologiczne i takich rad również nie oczekiwałam, ale jeśli ktoś podjął temat to odpowiem pobieżnie. Mąż mój jest zupełnie inny ode mnie. Jest konserwatywny i nie potrafi pojąć moich innych zachowań. Przeszkadzają mu nawet moje 3 kolczyki w 1 uchu lub mały tatuaż. O moim zamiłowaniu do motorów wie, ale szczerze to nie interesuje go to. Po prostu czasem marzymy o czymś lub kimś innym a życie układamy w inny sposób. I nie, nie mam zamiaru go zdradzać ani umawiać się potajemnie za jego plecami. Nie musicie mu współczuć. Chodziło mi jedynie o to, że brakuje mi bratniej duszy. Kogoś, kto by myślał i kochał to, co ja.
Zauważyłam, że mężczyźni lubią nadawać kobietom określone kategorie : 1 kategoria to taka, która szuka seksu i niezobowiązujacej przygody a 2 to ta kochliwa część, naiwna i odrobinę przytępawa. No cóż. Tak jak i wśród mężczyzn, są różne typy kobiet. W sumie każdy jest inny więc takie szufladkowanie jest dla mnie conajmniej dziwne. Jeśli chodzi o mnie to jak wspomniałam, sesku jako przygody nie szukam. Szukam raczej bratniej duszy, porozumienia duchowego aniżeli cielesnego, choć nie ukrywam, że jest to dla mnie w jakiś sposób również ważne. A jeśli chodzi o mnie i mój obraz w 2 kategorii to kochliwa nie jestem zupełnie i właściwie marząc całe życie o wielkiej miłości, nie zakochałam się ani razu. Dziwne to i przykre i wynika to najpewniej z braku odpowiedniego kandydata.
Właściwie całe życie słyszałam od mężczyzn, że jestem piękna, choć wiem, że uroda to rzecz gustu. Podobałam się tym, którzy mi to mówili a więc nie każdemu. Nie jestem Jessicą Albą, bo sięgam jej pewnie do ramienia. Moje 155 cm stawia mnie bardziej w szeregu z Salmą Hayek. I znów wracam do tego, że nie jest to ważne ponieważ nie szukam mężczyzny do przygody seksualnej. Być może szukam ogólnie przygody, a że przez przygodę rozumiem wiatr we włosach na ciężkich motorach, to napisałam tutaj.
I tak, wiem, że nie każdy motocyklista jest taki jak moje wyobrażenia. To była tylko luźna dygresja.
Właściwie to dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Te miłe jak i te mniej. Nie znalazłam tu tego, czego szukałam. Dziękuje za złote rady, których nie szukałam a znalazłam. Przyznam, że jest to w dzisiejszych czasach częste
-radzić a nie znać całości sytuacji.
Cóż, ja jedynie mogę Panom poradzić aby popatrzyli czasem na kobiety szerzej. Niektóre z nas również myślą, marzą, 
popełniają błędy i żałują różnych rzeczy w swoim życiu. I wiem, że jest się kowalem swojego losu, ale czasem będąc swoim kowalem można rozwalić życie komuś innemu. Przynajmniej ja chyba znajduję się w takiej sytuacji. Ale, bądź co bądź jak wspomniałam,  nie jest to forum psychologiczne i rozbieranie moich uczuć i w ogóle mojego życia nie było moim zamysłem ani potrzebą. Napisałam przez alkohol. Dlaczego tutaj? Być może właśnie przez moje zainteresowania.
POZDRAWIAM Was wszystkich i życzę mnóstwa 
ekscytujących chwil na Waszych wspaniałych maszynach.
Żegnajcie,
Softskin

Nie wal focha dziewczyno, zostań tu z nami na forum. Zobacz jak się Panowie uruchomili w Twoim temacie! Jak by co to ja Cię przewioze, ale włosów nie zapuszczam 😉

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, Softskin napisał:

Mąż mój jest zupełnie inny ode mnie. Jest konserwatywny i nie potrafi pojąć moich innych zachowań. Przeszkadzają mu nawet moje 3 kolczyki w 1 uchu lub mały tatuaż. O moim zamiłowaniu do motorów wie, ale szczerze to nie interesuje go to. Po prostu czasem marzymy o czymś lub kimś innym a życie układamy w inny sposób. ....

Szukam raczej bratniej duszy, porozumienia duchowego aniżeli cielesnego, choć nie ukrywam, że jest to dla mnie w jakiś sposób również ważne. 

No i wszystko na temat. Czyli wyszłam za mąż nie z tych powodów z ktorych należy wychodzić za mąż, bo jak piszesz powyżej, ani nie ma porozumienia z sferze duchowaej ani w sherze zainteresowań/stylu życia. 

No tak to odczytuję. Bo tak powyżej napisałaś. Czyli co, błąd młodości? Nigdy nie jest za późno na szczerą rozmowę, a po co masz sobie i jemu życie komplikować?

A fakt że Ci się "wypsło" po paru kielonkach to tym bardziej powinien Cię zastanowić co naprawdę czujesz myślisz o swojej sytuacji, a co robisz jak myślisz na trzeźwo. Bo z tego co słyszęl, to ludzie o wiele bardziej mówią prawdę po pijaku..

 

Także nie, nie namawiam do niczego z wyjątkiem zastanowienia się nad sobą i szczerą rozmową z mężem - o ile Cię na to stać.. bo udało Ci się wyzewnętrznić przed grupą nieznajomych mężczyzn, czyli tutaj, ale przed tym z którym chcesz (?) czy masz spędzić resztę życia w szczęściu (?) nie możesz? No to słabo... 

 

Powodzenia w każdym razie, neich Ci się wiedzie i znajdź to czego szukasz w życiu - ale bądź uczciwa w stosunku do siebie i swoich bliskich. 

Żyj tak, żeby Twoich pomników nie musiała pilnować policja.

Pegi na Twitterze.

 

Link to comment
Share on other sites

Koleżanka namiętnie o "szufladkowaniu kobiet"... 

A sama? 

No cóż. Jeżeli jej wypowiedzi nie można podciągnąć pod "szufladkowanie facetów" - to ja jestem normalnie 15 letnia, blond dziewica... Taaa... No jak jej tam? Aaa... Orleańska... 

 

😉

"O ładnie złożony... O nieźle zapierd..a... O ładna pozycja i dobrze patrzy... O Rura po bułki jedzie..." - Komentarze przy oglądaniu zdjęć z SD ;-) - made by Rufi.

Link to comment
Share on other sites

Pany, nautra to natura. Gdy widzicie kształtne bioderka, piersi, sylwetkę, to wiecie co myślicie. Także jak dorośli faceci przestańcie tutaj umoralniać biedną Panią, która szuka pomocy - ewidentnie szuka kogoś silnego, kto pomoże jej się wyrwać ze związku, który okazał się klapą. Ona wie, że robi źle, to oczywiste, ale najlepsze lata przemijają i kobieta zaczyna myśleć o sobie! ; )

Link to comment
Share on other sites

W dniu 17.07.2019 o 06:44, Softskin napisał:

Ehhh. Przeczytałam parę komentarzy na szybko i próbowałam wybrać coś dla siebie ale było naprawdę ciężko. Któryś z Was napisał, że nie trzeba Wam wykładać kawy na ławę ale z tych komentarzy wnioskuję, że podsumowaliście mnie znów w jeden sposób. Otóż powiem wprost: nie, nie szukam seksu, nie, nie chcę się zabawić i nie, nie chcę nikogo wykorzystać i porzucić. To wszystko nie tak. I nie napisałam z jakiegoś konkretnego powodu. Nie mam powodu.
I tak, dostałam prywatne wiadomości, ale nie o to mi chodziło i nie taki był mój zamysł. To był po prostu taki nieprzemyślany ruch po %%%.
Ktoś z Was poradził mi, abym porozmawiała z mężem, bo dojdzie do rozwodu itd. To nie forum psychologiczne i takich rad również nie oczekiwałam, ale jeśli ktoś podjął temat to odpowiem pobieżnie. Mąż mój jest zupełnie inny ode mnie. Jest konserwatywny i nie potrafi pojąć moich innych zachowań. Przeszkadzają mu nawet moje 3 kolczyki w 1 uchu lub mały tatuaż. O moim zamiłowaniu do motorów wie, ale szczerze to nie interesuje go to. Po prostu czasem marzymy o czymś lub kimś innym a życie układamy w inny sposób. I nie, nie mam zamiaru go zdradzać ani umawiać się potajemnie za jego plecami. Nie musicie mu współczuć. Chodziło mi jedynie o to, że brakuje mi bratniej duszy. Kogoś, kto by myślał i kochał to, co ja.
Zauważyłam, że mężczyźni lubią nadawać kobietom określone kategorie : 1 kategoria to taka, która szuka seksu i niezobowiązujacej przygody a 2 to ta kochliwa część, naiwna i odrobinę przytępawa. No cóż. Tak jak i wśród mężczyzn, są różne typy kobiet. W sumie każdy jest inny więc takie szufladkowanie jest dla mnie conajmniej dziwne. Jeśli chodzi o mnie to jak wspomniałam, sesku jako przygody nie szukam. Szukam raczej bratniej duszy, porozumienia duchowego aniżeli cielesnego, choć nie ukrywam, że jest to dla mnie w jakiś sposób również ważne. A jeśli chodzi o mnie i mój obraz w 2 kategorii to kochliwa nie jestem zupełnie i właściwie marząc całe życie o wielkiej miłości, nie zakochałam się ani razu. Dziwne to i przykre i wynika to najpewniej z braku odpowiedniego kandydata.
Właściwie całe życie słyszałam od mężczyzn, że jestem piękna, choć wiem, że uroda to rzecz gustu. Podobałam się tym, którzy mi to mówili a więc nie każdemu. Nie jestem Jessicą Albą, bo sięgam jej pewnie do ramienia. Moje 155 cm stawia mnie bardziej w szeregu z Salmą Hayek. I znów wracam do tego, że nie jest to ważne ponieważ nie szukam mężczyzny do przygody seksualnej. Być może szukam ogólnie przygody, a że przez przygodę rozumiem wiatr we włosach na ciężkich motorach, to napisałam tutaj.
I tak, wiem, że nie każdy motocyklista jest taki jak moje wyobrażenia. To była tylko luźna dygresja.
Właściwie to dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Te miłe jak i te mniej. Nie znalazłam tu tego, czego szukałam. Dziękuje za złote rady, których nie szukałam a znalazłam. Przyznam, że jest to w dzisiejszych czasach częste
-radzić a nie znać całości sytuacji.
Cóż, ja jedynie mogę Panom poradzić aby popatrzyli czasem na kobiety szerzej. Niektóre z nas również myślą, marzą, 
popełniają błędy i żałują różnych rzeczy w swoim życiu. I wiem, że jest się kowalem swojego losu, ale czasem będąc swoim kowalem można rozwalić życie komuś innemu. Przynajmniej ja chyba znajduję się w takiej sytuacji. Ale, bądź co bądź jak wspomniałam,  nie jest to forum psychologiczne i rozbieranie moich uczuć i w ogóle mojego życia nie było moim zamysłem ani potrzebą. Napisałam przez alkohol. Dlaczego tutaj? Być może właśnie przez moje zainteresowania.
POZDRAWIAM Was wszystkich i życzę mnóstwa 
ekscytujących chwil na Waszych wspaniałych maszynach.
Żegnajcie,
Softskin

Nie nadajecie na tych samych falach , jesteś młoda, szukaj ...

"Gdy szykuję śniadanie, zwykle se o korkach słucham, jak tkwią te ch*je w tych jebanych autach."

Link to comment
Share on other sites

W dniu 17.07.2019 o 06:44, Softskin napisał:

Niektóre z nas również myślą

całkowicie się z Tobą zgodzę - niektóre 😀

za to większość myśli że mądrze myśli

Link to comment
Share on other sites

A nie przypadkiem - większość myśli, że myśli? 

"O ładnie złożony... O nieźle zapierd..a... O ładna pozycja i dobrze patrzy... O Rura po bułki jedzie..." - Komentarze przy oglądaniu zdjęć z SD ;-) - made by Rufi.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...