Jump to content
Sign in to follow this  
motorek84

Motocykl kryzysowy

Recommended Posts

Pewnie tak, to jest uszkodzenie które się pojawia chwilowo, powolutku mi to idzie ale szukam jakie ludzie mają objawy w swoich sprzętach, pomału będę wszystko badał. Zakup drugiego modułu jest oczywiste, tak jak mówisz "na podmiankę" (a jeszcze chętniej bym zakupił jakiś uszkodzony za małe pieniądze, jeśli ktoś ma to proszę pisać na priva). Nie mam nikogo do pomocy z podobnym modelem moto, nie siedzę w świecie motorzystów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być gdzieś w wiązce przetarta izolacja. Dobrze by było ją wyjąć i dokładnie przejrzeć.


Why... So... Serious

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

skoro odpalił i jedzie to cena chyba nie jest najgorsza ;)

mierzyłeś kompresję? dymi na wysokich obrotach? jakieś "stukostrachy"?

 

co do modułu - podobne bolączki trapią transalpa - są spece, którzy to naprawiają

ale równie dobrze może to być inny element instalacji zapłonowej - impulsator (czujnik położenia wału), cewka lub tak jak koledzy piszą - jakiś problem z przejściem prądu

Share this post


Link to post
Share on other sites

konrad1f to jest mój pierwszy motor ja nie mam pojęcia że trzeba takie coś robić (mierzyć tą kompresję) i nawet nie miałbym czym, nie dymi ale nie kręciłem na maksa bo jak się to słyszy jak to chodzi to STRACH JEST, co do stukania to ja jednak muszę znaleźć kogoś co ma motor dłużej niż ja i będzie w stanie rozpoznać stuki, co do modułu to będę musiał kupić nowy dla pewności ALE też szukam (nawet dałem ogłoszenie ) takiego modułu CDI ale żeby był USZKODZONY bo chcę się do niego dobrać (taka zabawa) i pewnie się skończy na tym że bardziej będę w nim grzebał niż jeździł ale co tam. Trzymajcie się, Hej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Hej wszystkim, hmm trochę się wstydzę a trochę nie chciałbym mieszać w cenach rynkowych ale ok dałem 2500, nie jeździłem bo się boję ale sprzedający mnie przewiózł i pokazał jak ciągnie i tnie trawę, od razu byłem poinformowany o usterkach więc wiedziałem na co się piszę, główny problem o którym wiedziałem to właśnie nieregularne odpalanie i gaśnięcie (raz odpali od razu a czasem trzeba trochę poczekać i pokręcić, raz podobno da radę przejechać 10 a raz 100 km bez gaśnięcia) dyskusja była że to najprawdopodobniej moduł, na razie się powolutku orientuję w tym wszystkim co i jak. I dzięki że jest dyskusja, Hej.

 

Z tym odpalaniem to przyczyną może też być: przytkany układ paliwowy/filtr/odpowietrznik, wytarte/wybite styki w stacyjce lub w wyłączniku zapłonu/kiera.

 

Na początek proponuję w/w rzeczy sprawdzić a później szukać w elektryce/moduł/czujnik itd.

 

A tak ogólnie to biorąc Twój stan wiedzy nt w/w moto /bez obrazy/ to oddałbym do mechaniora...szkoda czasu i kasy na nietrafione zakupy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Z tym odpalaniem to przyczyną może też być: przytkany układ paliwowy/filtr/odpowietrznik, wytarte/wybite styki w stacyjce lub w wyłączniku zapłonu/kiera.

 

Na początek proponuję w/w rzeczy sprawdzić a później szukać w elektryce/moduł/czujnik itd.

 

A tak ogólnie to biorąc Twój stan wiedzy nt w/w moto /bez obrazy/ to oddałbym do mechaniora...szkoda czasu i kasy na nietrafione zakupy.

 

ale ja się nie obrażam, pewnie u mechaniora wyląduje ale na razie to się tak tylko troszkę bawię, pytam a może mi się uda coś naprawić a może nie, to jest na razie tylko zabawa, a poza tym to czas niestety mam i właśnie się chcę czymś zająć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Co by dalsza rozmowa miała sens to odpowiedz na pytanie: moto kupiłeś żeby nim pojeździć i sprzedać czy robisz go ,, pod siebie,, na dłuższy czas ?

 

PS. Czy byłeś/jesteś zarejestrowany na grupie południe lub jawacz ?

 

PS2. Mieszkam 24km od Ciebie i jak jest ładnie to się leci przez Olkusz na Wolbrom a potem na Ogrodzieniec...piękne widoki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moto robię pod siebie (zabawa w rozbieranie i skręcanie ) do pojeżdżenia na dłuższy czas ( jak się wcześniej nie zabiję na nim) no chyba żeby się coś stało nieoczekiwanego to wtedy ewentualna sprzedaż ale do mnie jak coś trafi to raczej na zawsze. Nie nie jestem zarejestrowany na ww grupach, ale zobaczę i może tam się pojawię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Posted (edited)

Podobnie jak ja - moto /sc28/95 robiłem pod siebie.

 

Na początek geometria ramy i ograniczniki oraz kompresja - jeśli coś nie tak to nie biorę sprzęta - tak się umówiłem ze sprzedającym.

 

A potem się zaczęło...opony 1000, napęd i świece 900, poprawa elektryki/moja robota 500, klocki przód/tył, łożysko główki ramy, simmery przód 700, kiera turystyczna 200, stacyjka 150 i na koniec plastiki nowe ori ale w różnych malowaniach i czacha/włókno 1000, no jeszcze malowanie mnie czeka 1000, bo obecnie to mam kolorowe jarmarki...

 

Jak widać, w moto włożyłem około 6, kupiłem za 6, a jakbym chciał sprzedać to dostanę najwyżej 6...ale przez następne dwa lata przejechałem na nim 20kkm bez żadnej awarii - coś za coś...zrobiłem tak dla siebie żeby mieć psychiczny komfort...nienawidzę druciarstwa, taki mam odchył...

 

Tak wygląda mniej więcej robienie trochę wiekowego moto pod siebie, aaaaaaa, jeszcze trzeba wiedzieć co robić....powodzenia w wytrwałości remontu... :cool:

 

PS. O fora moto pytałem dlatego, gdyż swego czasu poznałem motonitę z Olkusza, który latał na jawie i był userem na którymś z nich.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej wszystkim, wiecie co? chyba się przejechałem sam na sobie a i trochę na innych, zrobiłem podejście do czegoś na czym się nie znam i nie mówię tu o zaawansowanych naprawach czy remontach ani też o wyczynowej jeździe tylko o "Najpodstawowszych" podstawach związanych z motocyklem czterosuwowym.

Na forum łatwo napisać i łatwo uzyskać pomoc, manuala też trzeba przeczytać, ale ja chciałem krótki instruktaż na żywo od kogoś kto się zna, i nie mówię tu że chcę coś za darmo, pierwsze moje słowa to że zapłacę, ale nic z tego. Nikt nie chce gadać z nowicjuszem, od razu śmiech na sali, i że się nie będą zajmowali pierdołami.

Ale najgorsze co mnie hmm zdziwiło (nie wiedziałem że tak się nie da i nie powinno robić) to gdy mówiłem że motocykl jest nie bardzo sprawny (czasem gaśnie) i nie dam rady nim przyjechać do serwisu a i przywieźć go nie mam jak (nie mam nikogo do pomocy) i chciałbym żeby przyjechać do mnie i tylko rzucić okiem i że zapłacę, to tylko było pytanie "A gdzie trza podjechać" mówię "tu i tu, to jest 10 kilometrów stąd) od razu dostawałem odpowiedzi "Kurłaaaa Panie 10 kilometrów???? -Nie da rady!!!!. Tak więc na razie kończę moje żale, jak coś będę potrzebował to chyba tylko na forum mogę szukać pomocy bo w realu to nie ma sensu.Nie wiedziałem że tak się nie robi, że nie można zamówić speca od motocykli do domu, cóż moja wina, zasugerowałem się specami od lodówek czy innego agd którzy świadczą usługi naprawy w domu u klienta, Moja wina. Jest trochę zawód ale bardziej przykrość z tego wszystkiego no i przede wszystkim Moja wina że nie umiem (ot tak z siebie) obsługi motoru, Moja wina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz dość prosty i tani sprzęt to się na nim ucz ;) Każde dotknięcie się przez mechanika to będą koszty nie współmierne do wartości tego sprzętu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postaw się na miejscu takiego mechanika, który teraz ma pewnie kolejkę sprzętów do roboty, to nie dziwota że nie ma czasu ani chęci nigdzie jeździć. Z drugiej strony możesz przecież wynająć kogoś żeby podjechał z busem i zawiózł gdzie trzeba.


Why... So... Serious

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej wszystkim, postanowiłem napisać ot tak, dla małej dyskusji. Wiecie co? Kupiłem ten motor i na nim nie jeżdżę, podreperowałem go i nie jeżdżę, kupiłem opony i ..., pozmieniałem oleje i inne płyny i... mam nowy akumulator i..., ubranie, kask, ochraniacze i ... i pół baku wachy i ... i przegląd przeszedł i... itd i nie jeżdżę a to ze względów zdrowotnych. Zakupiłem go w przypływie energii a tu nagle zonk i pogorszenie stanu zdrowia i tak sobie stoi, a sprzedać nie ma szans bo mi szkoda, ja jak coś kupię to na amen, a i tak pewnie by nikt nie chciał kupić (jeszcze to co do niego dołożyłem przydało by się żeby się choć troszkę zwróciło) ale nie sprzedam. Zrobiłem na nim może ze 100 km, troszeczkę złapałem o co chodzi w przeciwskręcie (TROSZECZKĘ), poczułem jakiego to ma kopa, (znaczy na początku jakiego ma kopa) po kilkunastu kilometrach jakoś się przyzwyczaiłem i już nie ma takiego dużego kopa hehe, jedna wywrotka i to na zgaszonym silniku, na zapalonym jeszcze mnie nie zrzuciła ta bestyja itd itd. Ale niestety zdrówko poszło się ..... i jest smutek, chociaż z drugiej strony może już bym się gdzieś rozbił, kto to wie. Cześć wam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...