Jump to content

Zmiany klimatyczne


Limo
 Share

Recommended Posts

 

 

 

 

Taa... wszystko to mądre co piszecie, tylko pamiętajcie że na większość rzeczy o których piszecie ma wpływ również długość oraz rodzaj zimy. Jak będzie śnieżna lub deszczowo- śnieżna to i wilgoci będzie więcej, gleba bardziej nasiąknięta wodą, wilgotność powietrza na wiosnę większa ipt. itd.

Poza tym robactwo to nie tylko kleszcze - które mają rzeczywiście dość odporne na warunki zewnętrzne formy przetrwalnikowe ale również komary, pluskwiaki, motyle ( które choć nierzadko piękne to potrafią narobić sporo szkody), słynne ostatnio korniki i wiele innych. I nie każde z nich są jednakowo odporne na niskie temperatury. Do tego wszystkiego mogą dojść owady przywleczone w różny sposób z krajów cieplejszych, które mroźnej zimy na pewno nie są w stanie przetrwać, a łagodną owszem. Jeśli zaś chodzi o opinię biologa o której wspomina Tommo to odpowiem tak: oficjalna wersja biologów jest taka że wypalanie traw nie niszczy kleszczy i innego robactwa i jest wyjątkowo szkodliwe zaś w praktyce wiemy jak jest..

A w takim Bristolu zimy nie ma i komarów też nie ma. a pada niemało.

 

Sent from my XT1580 using Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

A w takim Bristolu zimy nie ma i komarów też nie ma. a pada niemało.

 

Sent from my XT1580 using Tapatalk

No i ? Przecież cały czas piszę że żaden robal ani inny stwór nie istnieje tylko dzięki temu że pada albo nie pada ale jest elementem środowiska. To że w Bristolu pada to nie znaczy że reszta warunków do rozwoju komarów jest odpowiednia. Przyroda to wielka układanka i bez jednego elementu inny nie istnieje lub się zmienia.

Link to comment
Share on other sites

A w takim Bristolu zimy nie ma i komarów też nie ma. a pada niemało.

 

Sent from my XT1580 using Tapatalk

 

Faktycznie, prawie nie mamy komarów :)

​W tym roku raz już padał śnieg z deszczem i dziś w nocy było -2 ​​oC​ ale to jakiś ewenement pogodowy jest.

Link to comment
Share on other sites

Zaczynasz rozmydlać temat. Na postawione pytanie, czy mroźna zima ma wpływ na liczbę populacji owadów, odpowiedź jest jedna- nie ma. Ma natomiast mnóstwo innych czynników.

N postawione pytanie odpowiedź brzmi jak najbardziej TAK

Link to comment
Share on other sites

 

Tak oczywiscie :D

Dziura się sama załatała i to dużo szybciej jak przewidywali naukowcy. Ograniczenie emisji freonów do atmosfery faktycznie zatrzymało powiększanie się owej dziury i jest sukcesem nauki prawie na miare wycofania się przemysłu z dodawania do wszystkiego ołowiu jako stabilizatora chemicznego. To jednak nie zmienia faktu, że naukowcy przecenili trochę rolę warstwy ozonowej, przypisując jej wcześniej właściwości ochronne, które jak dziś wiemy bardziej przysługują magnetosferze.
Link to comment
Share on other sites

wzrost powierzchni lodu na Arktyce,co bardzo dziwi naukowcow(znowu).

Taaa ... powierzchni .... ZASIĘGU. Wzrost zasięgu może być spowodowany wzrostem średniej temperatury lodu na Arktyce. Za wcześnie jeszcze by rokować, a na podstawie zdjęć można się co najwyżej domyślać. Potrzeba na to badań. Na Antarktydzie (dużo większej) lodu rekordowo mało (ZASIĘGU).

Przestań szerzyć głupotę bo jeszcze kogoś zarazisz. Takie rzeczy bada się długookresowo, a badania te opierają się na danych statystycznych.

Poznasz matoła po rychłym wyciąganiu wniosków ze statystyki.

Poza tym zbieranie danych odnośnie stanu pokrywy lodowcowej na Arktyce trwa chyba dopiero od lat 80tych. To trochę niewiele zważywszy na to, że pokrywa ma jakieś 15 mln lat.

Bitcoiny już macie u was w Pacanowie?

Link to comment
Share on other sites

Tu nie trzeba się kierować czyjąkolwiek opinią tylko przyjrzeć się temu co się dzieje. Półki lodowcowe powstrzymują lód przed osuwaniem się do oceanu. Wcale nie trzeba czekać aż cały lód na Antarktydzie stopnieje, wystarczy że zabraknie półek. Póki co oderwały się juz trzy.

Why... So... Serious

 

Link to comment
Share on other sites

Bezkrytycznie, to neguje się wszystko co naukowe tylko dlatego, że nie pasuje to do czyjejś wizji rzeczywistości. Naukowe podejście u podstaw opiera się na krytyce ... na podważaniu wszystkiego i obalaniu kanonów (o ile tak to można nazwać). Oczywiście można robić badania na zlecenie, ale nauka się obroni i prawda w końcu sama wypłynie. Niestety odróżnienie nauki od pseudonaukowych dyrdymałow jest coraz trudniejsze i wymaga coraz to wiekszego zgłębiania się w dane. A to, że społeczeństwo jest leniwe i coraz chętniej przyjmuje jako fakty te informacje, które idą po jego linii rozumowania, to tylko świadczy o jego klasie.

Edited by Bimbak
Link to comment
Share on other sites

Bezkrytycznie, to neguje się wszystko co naukowe tylko dlatego, że nie pasuje to do czyjejś wizji rzeczywistości. Naukowe podejście u podstaw opiera się na krytyce ... na podważaniu wszystkiego i obalaniu kanonów (o ile tak to można nazwać). Oczywiście można robić badania na zlecenie, ale nauka się obroni i prawda w końcu sama wypłynie. Niestety odróżnienie nauki od pseudonaukowych dyrdymałow jest coraz trudniejsze i wymaga coraz to wiekszego zgłębiania się w dane. A to, że społeczeństwo jest leniwe i coraz chętniej przyjmuje jako fakty te informacje, które idą po jego linii rozumowania, to tylko świadczy o jego klasie.

To wszystko bez znaczenia, obcy nadlatują...

https://www.google.co.uk/amp/www.ladbible.com/technology/technology-scientists-reckon-object-flying-past-earth-may-be-alien-spacecraft-20171212.amp.html#ampshare=http://www.ladbible.com/technology/technology-scientists-reckon-object-flying-past-earth-may-be-alien-spacecraft-20171212

 

Sent from my XT1580 using Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

My raczej będziemy żyli normalnie ale jak wieczna zmarźlina sie roztopi i uwolni metan to twoim wnukom nie zazdroszczę :D

No właśnie moim. Bo z tego co wiem jak narazie ty możesz spać spokojnie, bo nie masz dzieci, więc nie musisz martwić się o wnuki :)

Link to comment
Share on other sites

My raczej będziemy żyli normalnie ale jak wieczna zmarźlina sie roztopi i uwolni metan to twoim wnukom nie zazdroszczę :D

Limo, nie przeżywaj tak. :) Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jeśli na powierzchni będzie za gorąco, to zejdą pod ziemie i zamienią się w Morlocki.

Link to comment
Share on other sites

No ale zanim nam się zrobi za zimno czy za ciepło to siądzie nasza agrokultura. Rośliny na których polegamy nie przystosują się do zmian tak samo szybko jak my, a te które uda nam się dostosować pewnie będą drogie. Ja bym nie spodziewał się scenariuszy jak z filmów katastroficznych, a raczej narastających kontrastów między bogatymi, a biednymi ... nawet zakładając najczarniejsze scenariusze nic nagłego raczej się nie stanie (w środowisku naturalnym). Gorzej z ekonomią ... tutaj ciężko rokować cokolwiek bez kubka z fusami. Cały czas piszę tylko o tym najczarniejszym scenariuszu ... a co będzie ... czas pokaże.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...